STRONA OFICJALNA
2019.08.11
Ale numer! (cz. II)
Autor: Wojciech Bajak Fot. 400mm.pl

Kto ma najdłuższą serię występów z jednym numerem w Ekstraklasie? Ilu zawodników w tym sezonie zmieniło numery na koszulkach, choć nie zmieniało klubu? Komu najczęściej zdarzały się "transfery" numerów? Ile numerów zostało zarejestrowanych w tej edycji rozgrywek? Oto druga część arkanów numerologii w najwyższej polskiej lidze! 

 

CZYTAJ WIĘCEJ: Ale numer! (cz. I)

 

 

W sumie w tym sezonie zarejestrowano graczy z 76 numerami. Spośród pierwszych pięćdziesięciu liczb nie skorzystano póki co tylko z „50”. Ponadto żaden z graczy dotąd nie wybrał z dostępnych opcji także 51, 52, 53, 56, 57, 58, 60, 62, 65, 66, 69, 72, 74, 75, 76, 78, 79, 81, 83, 86, 93, 94 i 98. Pojedynczy zawodnicy zdecydowali się z kolei na: 36 (Filip Marchwiński), 38 (Jakub Kamiński), 40 (Michal Pesković), 41 (Paweł Stolarski), 43 (Dawid Szot), 47 (Adrian Petk), 48 (Kamil Broda), 49 (Piotr Świątko), 54 (Maciej Żurawski), 59 (Adrian Benedyczak), 61 (Kacper Smoliński), 63 (Hubert Turski), 68 (Nikodem Sujecki), 70 (Damian Pawłowski), 72 (Michal Papadopulos) 73 (Patryk Zaucha), 84 (Martin Chudy), 85 (David Jablonsky) i 95 (Patryk Stępiński). Najwięcej takich unikalnych numerów znajduje się w Pogoni Szczecin (6). Na drugim miejscu pod tym względem są Cracovia oraz Wisła Kraków (po 3). 

 

 

PIERWSZA MIŁOŚĆ NUMERYCZNA

 

Kiedy reprezentacja Polski jechała na mundial w 1974 roku kierownictwo ekipy wysłało zgłoszenie na podstawie którego organizatorzy liczby porządkowe wzięli za numerację koszulek. Stąd na przykład na trykocie Jana Tomaszewskiego widniała wielce nietypowa jak na golkipera cyfra „2”. Po srebrnym medalu za trzecie miejsce wywalczonym podczas tego turnieju, kilku zawodników uwierzyło jednak w magię numerologii i już do końca kariery występowało z nowymi numerami na koszulkach.

 

Wielu graczy przywiązania do ich pierwszego wyboru, jeszcze z początków przygody z futbolem, mógłby jednak pozbawić chyba tylko kataklizm. Wyjątkową wiernością pod tym względem wykazują się z obecnych zawodników PKO Bank Polski Ekstraklasy między innymi Łukasz Broź (28) i Adam Danch (26). Każdy z nich począwszy od sezonu 2006/2007 nie porzucił obecnie noszonej liczby na plecach. Podobnie wygląda przypadek Janusza Gola występującego od kampanii 2008/2009 w najwyższej polskiej lidze z "5”, czy Damiana Dąbrowskiego oraz Łukasza Piątka, lojalnym od edycji 2009/2010 odpowiednio wobec: "14" i "28". Ten drugi jednak wcześniej przywdziewał też "14".

 

Paweł Brożek z kolei już debiutując w 2001 roku w najwyższej polskiej lidze nosił, tak jak obecnie, „23” na plecach. Potem jednak przeżył też krótki mariaż z "11” (2013/2014), kiedy wrócił z Recreativo Huelva. Podobnie wyglądało to w przypadku Jakuba Tosika, związanego przez większość ekstraklasowej kariery (od 2005/2006) z "24", ale przez jeden sezon grającego z „15” na plecach.

 

 

 

"9" BEZ PRZERWY

 

Każdy z nich w tym czasie miewał jednak lata rozbratu z najwyższą polską ligą. Najdłuższą serią kolejnych sezonów w Ekstraklasie z jednym numerem na plecach obecnie legitymuje się zaś Rafał Boguski, który z „9” melduje się nieprzerwanie w najwyższej polskiej lidze od edycji 2007/2008 (13 sezonów z rzędu). Drugie miejsce pod tym względem należy do Mariusza Pawelca z „17” (12 sezonów z rzędu od 2008/2009). Na trzeciej pozycji znajduje się zaś wspomniany już Broź z „28” (w Ekstraklasie nieprzerwanie od sezonu 2010/2011).

 

Tuż za podium wylądowali zaś Adam Frączczak z „9” i Jakub Szmatuła z „1”. Obaj zostali zgłoszeni z obecnymi numerami już w sezonie 2012/2013 i nie porzucili ich przez siedem kolejnych lat. Bramkarz Piasta Gliwice debiutował z obecnym numerem w Ekstraklasie zresztą aż piętnaście lat temu. W międzyczasie jednak zaliczył długą przerwę od występów w elicie, a później był zarejestrowany także z „33” i „12”. Tomasz Jodłowiec z kolei również w każdym sezonie od 2012/2013 zagrał minimum raz z „3”, ale w odsłonie 2017/2018 po przejściu do zespołu gliwiczan w czasie przerwy zimowej wybrał „33”. Jego ulubiony numer zajmował bowiem wówczas w Piaście Denis Gojko. Z obcokrajowców najdłużej jednym numerem w rozgrywkach posługują się: Lubomir Guldan  – z „33” od lipca 2013 roku - ale w edycji 2014/2015 w I lidze - oraz Flavio Paixao z "28" od lutego 2014 roku.  

 

 

Dla odmiany: już z pięcioma numerami w Ekstraklasie spośród obecnych graczy wystąpili: Grzegorz Kuświk (60, 17, 9, 30, 11), Damian Zbozień (5, 25, 24, 55, 33), Artur Jędrzejczyk (18, 20, 2, 5, 55), Marcin Wasilewski (4, 3, 13, 6, 27), Michał Mak (23, 8, 9, 14, 7) i Jakub Wójcicki (9, 10, 22, 7, 20). Ten ostatni zmieniał liczbę na swym trykocie aż w pięciu sezonach z rzędu: od 2013/2014 do 2017/2018.

 

W trzech ostatnich edycjach zawsze z innym numerem grał z kolei Carlitos (10, 27, 9). Oprócz niego w obecnej edycji rozgrywek zmiany znaku liczbowego na koszulce, bez roszady klubowej dokonało jeszcze osiemnastu graczy. Wśród nich między innymi: Marko Vesović (z 20 na 29), Jose Kante (z 19 na 20), Patryk Klimala (z 98 na 9), Kamil Jóźwiak (z 29 na 7), Christian Gytkjaer (z 32 na 9), Timur Żamaletdinow (z 75 na 11), Robert Pich (z 16 na 7), czy Nabil Aankour (z 9 na 10).  


News

Przedstawiciel Piasta przewodniczącym Rady Nadzorczej Ekstraklasy

2019.10.14

News

Już za półmetkiem

2019.10.08

News

Wydarzenie 11. kolejki: Powrót do żywych

2019.10.07

News

Cracovia 1:1 Górnik - Lider nie przeniesie się do Krakowa

2019.10.06

News

ŁKS 4:1 Korona - Upragnione przełamanie

2019.10.06

News

Mistrz gości wicemistrza... 11. kolejka (niedziela)

2019.10.05
News

Lechia 1:2 KGHM Zagłębie - Niewykorzystana szansa

2019.10.05
News

Pogoń 1:2 Raków - Lider zatrzymany

2019.10.05
Używamy cookies w celach świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Polityka Prywatności X