STRONA OFICJALNA
2019.07.10
Debiut w trzecim podejściu
Autor: Wojciech Bajak Fot. 400mm.pl

To już trzecia próba podboju przez Piasta Gliwicę kontynentalnej areny. Najlepsza drużyna w Ekstraklasie w sezonie 2018/2019 zmagania w eliminacjach Ligi Mistrzów rozpocznie od spotkania z białoruskim BATE Borysów w środę 10 lipca.

Każdy ze startów Piasta Gliwice w zmaganiach międzynarodowych dzieliły od siebie trzy lata. Zawsze też otrzymywał przepustkę do tej rywalizacji, dzięki pozycji zajętej w tabeli ligowej. W 2013 roku wystąpił pierwszy raz w Lidze Europy, finiszując na 4. miejscu w Ekstraklasie. Następnie zagrał także w tych rozgrywkach już w roli wicemistrza Polski. Tym razem zaś, jako najlepsza drużyna w kraju, zadebiutuje w Lidze Mistrzów. Przez te sześć lat dotąd tylko Legia Warszawa, Lech Poznań i Jagiellonia Białystok częściej startował z zespół znad Wisły na kontynentalnej arenie. Dzięki występowi z BATE, Piast dogoni pod tym względem Dumę Podlasia.

 

 

CZYTAJ WIĘCEJ: Obrońcy tytułu zgłosili kadrę 

 

 

To już piętnasty zespół z Polski w historii, który staje do batalii o tytuł najlepszej drużyny klubowej na Starym Kontynencie, czy to w obecnym formacie rozgrywek, czy jeszcze pod nazwą Pucharu Europejskich Mistrzów Krajowych, obowiązującej do 1992 roku. Rekord pod tym względem należy do Legii Warszawa, która próbowała podbić kontynentalną arenę aż 13 razy. Jeden start mniej ma na koncie Górnik Zabrze. Na trzecim miejscu plasuje się Wisła Kraków (8). Najlepszym wynikiem w historii pozostają półfinały PEMK Wojskowych (1970) i Widzewa Łódź (1983). W samej Lidze Mistrzów polskie kluby trzykrotnie grały w fazie grupowej. Od takiego wyczynu w tym momencie Piasta dzieli aż osiem spotkań w czterech rundach kwalifikacyjnych.

 

 

 

POBIĆ ROBAKA

 

W dotychczasowych startach Piast kampanię na Starym Kontynencie zawsze kończył już po pierwszym dwumeczu. W 2013 roku gliwiczanie na wyjeździe przegrali 1:2 z Qarabagiem Agdam, choć to oni strzelili pierwszego gola w tamtym starciu. Autorem premierowego trafienia tego zespołu w europejskich pucharach był Marcin Robak. Na obiekcie przy ulicy Okrzei 20 role się odwróciły. Wynik otworzyli Azerowie, ale gospodarze doprowadzili do stanu 2:1. W dogrywce marzenia Piasta zakończył Kongijczyk Ulrich Kapolongo, uzyskując trafienie na wagę remisu. Trzy lata później zawodnicy ówczesnego wicemistrza Polski nie zdobyli już ani jednej bramki i odpadli po porażce 0:3 oraz remisie 0:0 ze szwedzkim IFK Goteborg.

 

Najlepszym strzelcem tego zespołu w europejskich pucharach pozostaje więc jak na razie Robak (2 gole), najwięcej występów zanotował zaś Radosław Murawski (3). Łącznie w barwach gliwickiej drużyny na kontynentalnej arenie rywalizowało już 36 graczy. Lista ta jednak na pewno mocno powiększy się po starciu z BATE, bo ze składu zgłoszonego do zmagań w edycji 2019/2020, wcześniej w bojach Piasta w Europie wystąpili tylko: Jakub Szmatuła, Tomasz Mokwa, Uros Korun, Marcin Pietrowski i Gerard Badia. Wszyscy oni rywalizowali z IFK w sezonie 2016/2017. Starcia z Azerami pamięta tylko Szmatula, ale śledził je z ławki rezerwowych w roli zmiennika Jakuba Szumskiego.

 

 

 

POWTÓRKA CZERWIŃSKIEGO?

 

Poza nimi w europejskich pucharach w barwach innych zespołów z obecnego składu zagrali już także: Mikkel Kirkeskov, Jakub Holubek, Tomas Huk, Tom Hateley, Martin Konczkowski i Jakub Czerwiński. Najwięcej występów spośrod nich na kontynentalnej arenie uzbierał jak dotychczas Holubek (14). Dwucyfrówkę osiągnął już także Hateley (11). Obaj brali również w swej karierze udział w eliminacjach do Ligi Mistrzów.

 

Czerwiński natomiast jako jedyny w drużynie ma już na koncie nawet grę w fazie grupowej tych rozgrywek. W barwach Legii Warszawa w sezonie 2016/2017 rywalizował dwukrotnie z Borussią Dortmund oraz po razie ze Sportingiem Lizbona i Realem Madryt. Wszystkie spotkania z jego udziałem zakończyły się jednak porażkami. Rok później natomiast strzelił jedynego gola Wojskowych w zwycięskim starciu z Astaną w III rundzie kwalifikacji tych rozgrywek. Poza nim bramki w europejskich pucharach z obecnych zawodników gliwiczan zanotowali jeszcze Holubek (2, w tym 1 w el. LM) oraz Hateley (1).

 

Sam trener Piasta, Waldemar Fornalik, wraca do europejskich pucharach po dziewięciu latach przerwy. W edycji 2010/2011 doprowadził Ruch Chorzów do III rundy kwalifikacji Ligi Europy, po drodze ogrywjąc kazachski Szachtior Karaganda oraz maltańską Vallettę FC. Za mocna okazała się natomiast Austria Wiedeń. Jego obecny asystent, a zarazem rodzony brat - Tomasz, stał natomiast na czele sztabu szkoleniowego Niebieskich w kampanii 2012/2013 w tych samych rozgrywkach. Udało mu się wysoko pokonać w dwumeczu macedoński Metalurg Skopje (6:1), ale jeszcze dotkliwiej w III rundzie przegrał z Viktorią Pilzno (0:7). 

 

 

 

BYĆ JAK ŚLĄSK

 

Czesi, którzy ograli młodszego z braci Fornalików mieli wtedy współczynnik klubowy UEFA 14.070, Austriacy - pogromcy starszego z rodzeństwa przed dziewięciu laty - 16.915. Cóż więc mówić o zadaniu, stojącym aktualnie przed tym duetem trenerskim oraz ich zawodnikami, gdy muszą zmierzyć się z zespołem legitymującym się aktualnie wynikiem 27.500. Daje mu to w tym momencie 55. miejsce w całej Europie. Z potencjalnych przeciwników Piasta w tej rundzie kwalifikacji, tylko Celtic FC miał lepszy rezultat niż BATE Borysów (31.000).

 

Dla porównania Piast posiada aktualnie wynik zaledwie 3.850, co odebrało mu szansę rozstawienia przy losowaniu. Ostatnie zwycięstwo polskiego zespołu nad rywalem z tak dużym współczynnikiem w europejskich pucharach miało miejsce w 2016 roku, gdy Legia Warszawa ograła 1:0 w fazie grupowej Ligi Mistrzów Sporting Lizbona (51.616). W dwumeczu kwalifikacyjnym awans wywalczył, mierząc się z drużyną z co najmniej tak wysokim rezultatem jak BATE, zaś poprzednio Śląsk Wrocław, gdy w edycji 2013/2014 pokonał belgijski Club Brugge (36.880) w Lidze Europy po triumfie 1:0 i remisie 3:3.

 

 

 

ZNAJĄ EUROPĘ

 

To już pokazuje skalę wyzwania, czekającego na Piasta. Wynik BATE nie wziął się jednak z przypadku. Gliwiczanom przyjdzie zmierzyć się bowiem z zespołem, który wygrał trzynaście ostatnich edycji ligi białoruskiej! To najdłuższa obecnie seria w całej Europie. Żaden klub w kraju nad Niemnem nie wytrzymuje też porównania w liczbie najważniejszych krajowych trofeów z borysowianami. Łącznie ligę piętnastokrotnie zakończyli na pierwszej pozycji.

 

W 2018 roku (rozgrywki w lidze białoruskiej toczą się systemem wiosna-jesień) przegrali zaledwie trzykrotnie w trzydziestu kolejkach i całe zmagania wygrali różnicą 9 punktów nad Szachtiorem Soligorsk. Bywało jednak już i tak w trakcie tej mistrzowskiej serii, że triumf odnosili z przewagą 12 punktów (2007, 2009, 2015), a przeciwinicy byli w stanie pokonać ich zaledwie raz w sezonie (2008, 2014, 2015). Obecnie jednak, u progu półmetka rozgrywek (14 z 30 kolejek) BATE znajduje się na drugim miejscu, o dwa punkty za Dynamem Brześć.

 

Nawet jednak jeśli brześcianie zdystansują BATE w krajowych rozgrywkach długi czas zajmie im wyrobienie sobie podobnej marki co rywale w europejskich pucharach. Od edycji 2008/2009 BATE występowało pięć razy w fazie grupowej Ligi Mistrzów. To dwa starty więcej niż wszystkie polskie kluby razem wzięte, choć reaktywacja tego zespołu po piętnastoletnim niebycie nastąpiła w 1996 roku, czyli wtedy gdy... Legia Warszawa rywalizowała w ćwierćfinale tych rozgrywek. Do tego dochodzi czterokrotny udział w fazie grupowej Ligi Europy. W tym czasie na jej terenie punkty gubiły marki tej miary co: Juventus Turyn, Paris Saint-Germain, Bayern Monachium, Athletic Bilbao, AS Roma, Bayer Leverkusen, Anderlecht RSC czy Arsenal Londyn!

 

 

 

 

BRAT TRENERA

 

Na przestrzeni ostatnich lat występowali tu między innymi Aleksandar Hleb, Witalij Kutuzow, czy Mateja Keżman. Do tego spora liczba zawodników znanych z polskiej ligi na czele z byłym graczem Piasta Gliwice Mayconem, Filipem Mladenoviciem, Arturem Pikkiem, Filipem Rudzikiem, Michaiłem Siwakowem, Siergiejem Kriwcem, czy Walerianem Gwilią.

 

Dziś zespół tworzą zaś między innymi: mistrz Europy U-19 z 2013 roku - Aleksandar Filipović, dwukrotny Piłkarz Roku Białorusi (2015 i 2018) - Ihar Stasiewicz, wicemistrz Europy U-17 z 2013 roku, były zawodnik Zenita Sankt Petersburg, czy Amkara Perm - Dżamaldin Chodżianizow, a także reprezentanci Finlandii - Jasse Tuominen, Islandii - Willum Þór Willumsson i Białorusi - Anton Saroka, Alexei Rios, Jahor Filipienka, Dżmitryj Baha, Stanisław Drahun i Maksim Skawysz. Trzej ostatni byli też uczestnikami Igrzysk Olimpijskich w 2012 roku. Najlepszym strzelcem w ubiegłym sezonie w lidze z borysowskiej ekipy stał się Skawysz (11 goli), w obecnych rozgrywkach przewodzi zaś Drahun (5).

 

Nie ma już natomiast w zespole żadnego zawodnika, który uczestniczył w każdej z trzynastu ostatnich kampanii zakończonych złotem w lidze białoruskiej. Stasiewicz ma na koncie dziewięć tytułów (2006-2010 i 2015-2018), Baha zaś nawet dziesięć, będąc w zespole nieprzerwanie od 2008 roku. Zbliża się pod tym względem już do rekordzisty - Witalija Rodionowa (12). Jest on jednocześnie młodszym bratem aktualnego szkoleniowca klubu - Aliaksieja. Tenże jako piłkarz wywalczył dwukrotnie z BATE mistrzostwo (2002, 2006). W roli trenera dołożył do swej kolekcji jeszcze jeden tytuł. Funkcję tę pełni od czerwca 2018 roku. Wcześniej był asystentem.

 

 

ZOSTANĄ W GRZE

 

Pierwsze starcie tych dwóch zespołów odbędzie się w środę 10 lipca na Barysau-Arenie. Początek starcia zaplanowany został na 19:00. Rewanżowe spotkanie między nimi zostanie rozegrane 17 lipca na Stadionie Miejskim w Gliwicach. Stawką dwumeczu jest awans do II rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów. Triumfator w tej parze zmierzy się z lepszą ekipą z norwesko-północnoirlandzkiego duetu Rosenborg BK - Linfield FC. Przegrany będzie zaś rywalizował w II rundzie eliminacji Ligi Europy z irlandzkim Dundalk lub łotewską Rygą FC.

 


News

Sparingi letnie 2019

2019.07.15

News

Pierwsze trofeum sezonu

2019.07.13

News

Z Madziarami ze Słowacji

2019.07.11

News

Lechia Gdańsk zgłosiła kadrę

2019.07.10

News

Jagiellonia, Legia i Wisła Kraków najlepsze w konkursie Ekstra Sezon Ekstraklasy

2019.07.09

News

Pasy z kadrą

2019.07.04
News

Obrońcy tytułu zgłosili kadrę

2019.07.04
News

Czy wiesz, że... tajemnice letniego okienka

2019.07.01
Używamy cookies w celach świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Polityka Prywatności X