STRONA OFICJALNA
2019.03.20
#ESAdoKadry: Po Puchar Delaunaya!
Autor: Wojciech Bajak Fot. 400mm.pl

W czwartek 21 marca rozpocznie się szesnasta w historii batalia o Puchar Henri Delaunaya. W ciągu dwunastu miesięcy pięćdziesiąt pięć zespołów reprezentacyjnych rozstrzygnie między sobą kwestię gry w turnieju finałowym Mistrzostw Europy 2020. Powołania na dwie pierwsze kolejki kwalifikacji łącznie otrzymało dwudziestu pięciu zawodników z czternastu klubów LOTTO Ekstraklasy.

REKORDZISTA I MŁOKOSI

 

Reprezentacja Polski walkę o czwartą z rzędu przepustkę na piłkarskie Mistrzostwa Europy rozpocznie z kwartetem piłkarzy z najwyższej polskiej ligi. Suma ich dorobku w drużynie narodowej to 144 występy. Podzielona na czterech oznacza średnią 36 spotkań w biało-czerwonych na koncie każdego z nich. Sęk w tym, że dwóch (Robert Gumny, Szymon Żurkowski) jeszcze nawet nie zadebiutowało w seniorskiej kadrze! Przeciwwagą dla "0" w ich rejestrze rejestrze meczów jest jednak duet weteranów.

 

Wynik nadrabiają bowiem: Artur Jędrzejczyk (39 meczów), a przede wszystkim rekordzista w liczbie występów w reprezentacji Polski - Jakub Błaszczykowski (105 meczów). Ostatni raz wystąpił on w biało-czerwonych barwach jako przedstawiciel klubu Ekstraklasy 6 czerwca 2007 roku w przegranej potyczce z Armenią (0:1), rozgrywanej także w ramach eliminacji Mistrzostw Europy.

 

Tamtego dnia "Jędza" miał za sobą jeden występ... w Ekstraklasie. Żurkowski i Gumny zaś nie skończyli nawet dziesięciu lat. Tak się bowiem złożyło, że to zawodnicy z klubów najwyższej polskiej ligi na tym zgrupowaniu obstawiają biegun młodości. Są oni dwaj najmniej zaawansowanymi wiekowo graczami w obecnej drużynie narodowej (Żurkowski - 25.09.1997, Gumny - 04.06.1998), a także jedynymi piłkarzami bez debiutu w kadrze spośród powołanych. Jeśli selekcjoner da im szansę występu przeciwko Austrii lub Łotwie, to staną się 940. i 941. reprezentantami Polski w historii. Poprzednio listę tę zasilił Damian Kądzior w starciu z Irlandią 11 września 2018 roku. Ostatnim zawodnikiem, który swój debiut w biało-czerwonych barwach zanotował właśnie w meczu eliminacji Mistrzostw Europy był zaś Bartosz Kapustka (wtedy Cracovia), wpuszczony na 28 minut starcia z Gibraltarem 7 września 2015 roku.

 

 

Na "pierwszy ogień" biało-czerwonych czekają starcia z Austrią (21.03. w Wiedniu) i Łotwą (24.03 w Warszawie). Akurat Błaszczykowski dotąd nie grał nigdy w koszulce z orłem na piersiach przeciwko tym drużynom. A stawał już do boju przeciwko 49 różnym reprezentacjom. W samych eliminacjach ME ma na koncie szesnaście spotkań i jednego gola (z Gibraltarem). Jędrzejczyk natomiast w spotkaniach tej rangi mierzył się trzykrotnie. Z nim na boisku Polacy jeszcze nie ponieśli porażki w kwalifikacjach EURO.

 

 

MIĘDZY NAMI

 

Kwartet z LOTTO Ekstraklasy będzie miał nawet okazję do rywalizacji z ligowymi rywalami. Po czwartkowym spotkaniu inaugurującym zmagania przeciwko Austrii, w niedzielę Polacy zagrają bowiem z Łotyszami. W składzie tej drużyny znaleźli się zaś bramkarz Arki Gdynia Pavels Steinbors oraz obrońca Śląska Wrocław - Igors Tarasovs. Ten drugi w ostatniej kolejce miał już okazję zagrać przeciwko jednemu z reprezentantów Polski - Arturowi Jędrzejczykowi.

 

 

Możliwe są jeszcze dwie takie "bratobójcze" potyczki w pierwszych dwóch kolejkąch eliminacji. Bułgarzy ze Spasem Delewem na co dzień występującym w Pogoni Szczecin podejmą bowiem Czarnogórę z Marko Vesoviciem z Legii Warszawa. Węgrów posiadających w składzie Dominika Nagya (Legia Warszawa) czeka zaś wyjazdo do Słowacji Michala Siplaka (Cracovia). W tej ostatniej drużynie dodatkowo na liście rezerwowych znajdują się jeszcze Lukas Haraslin (Lechia Gdańsk) oraz Boris Sekulić (Górnik Zabrze).

 

Łącznie zawodnicy z LOTTO Ekstraklasy mają szansę występu w dwunastu reprezentacjach biorących udział w eliminacjach Mistrzostw Europy. Spośród nich najwyższe miejsce w aktualnym rankingu FIFA zajmuje Dania, która jest sklasyfikowana na 10. miejscu na świecie (8. w Europie). Na podium tego zestawienia znalazły sie jeszcze Polska (20. na świecie, 14. w Europie) i Słowacja (29. na świecie, 17. w Europie). Spośród nich tylko Polska była losowana z pierwszego koszyka w tych kwalifikacjach, Duńczycy znaleźli się w drugim, a Słowacy oraz Bułgarzy i Finowie - w trzecim. Najniżej sklasyfikowanym zespołem posiadającym w składzie graczy z LOTTO Ekstraklasy są Litwini (132.). Z kolei Łotwa jako jedyna w czasie losowania znajdowała się w najniższym, szóstym koszyku.

 

 

13 REPREZENTACJI, 14 KLUBÓW

 

Polska przoduje w liczbie zawodników powołanych z klubów LOTTO Ekstraklasy na najbliższe mecze eliminacji Mistrzostw Europy. Pozycję lidera dzieli jednak z Estonią. Drużyna narodowa nadbałtyckiego państwa także rusza do boju z czterema graczami najwyższej polskiej ligi (Ken Kallaste, Joonas Tamm, Artur Pikk, Henrik Ojamaa). Trzech zawodników znalazło się natomiast w składzie Gruzji (Giorgi Merebaszwili, Wato Arweładze, Walerian Gwilia). Istnieje niewielka szansa by do ostatniej z tych ekip dołączył jeszcze Luka Zarandia. Znajduje się on bowiem na liście rezerwowych.

 

Więcej niż jeden gracz z najwyższej polskiej ligi pojechał też na zgrupowania reprezentacji: Finlandii (Petteri Forsell, Kasper Hamalainen), Łotwy (Pavels Steinbors, Igors Tarasovs), Słowenii (Nemanja Mitrović, Damjan Bohar) oraz Litwy (Justinas Marazas, Arvydas Novikovas). Pojedynczy piłkarze z LOTTO Ekstraklasy będą mogli wystąpić natomiast w barwach Czarnogóry (Marko Vesović), Słowacji (Michal Siplak), Węgier (Dominik Nagy), Danii (Christian Gytkjaer) i Bułgarii (Spas Delew). W późniejszym terminie nominację do kadry Serbii otrzymał jeszcze Filip Mladenović. Wraca on w szeregi swej reprezentacji po ponad dwóch latach. Ostatnim graczem z Lotto Ekstraklasy, który występował w drużynie narodowej tego kraju był Dimitrije Injac (Lech Poznań) w lutym 2011 roku. Do tego zestawu nazwisk dochodzi trzech rezerwowych: Słowacy - Lukas Haraslin, Boris Sekulić oraz Gruzin - Luka Zarandia.

 

 

Z całej stawki ligowców aż 13 z 16 zespołów musiało oddelegować swoich zawodników na marcowe zgrupowania seniorskich drużyn narodowych. Najwięcej przedstawicieli w tym zestawieniu posiada Legia Warszawa (4 - Jędrzejczyk, Vesović, Nagy, Hamalainen). Na drugim miejscu z trzema graczami ex aequo plasują się Korona Kielce (Kallaste, Tamm, Arweładze) i Miedź Legnica (Pikk, Ojamaa, Forsell). Po dwóch graczy w składach reprezentacji na marcowe spotkania posiadają Lech Poznań (Gumny, Gytkjaer), Górnik Zabrze (Żurkowski, Gwilia), Jagiellonia Białystok (Novikovas, Mitrović) oraz Wisła Płock (Marazas, Merebaszwili). Po jednym zaś: Śląsk Wrocław (Tarasovs), Wisła Kraków (Błaszczykowski), Arka Gdynia (Steinbors), Cracovia (Siplak), KGHM Zagłębie Lubin (Bohar), Lechia Gdańsk (Mladenović) oraz Pogoń Szczecin (Delew).

 

 

PIĘCIU DEBIUTANTÓW

 

Po Jakubie Błaszczykowskim najwięcej meczów w barwach narodowych spośród zawodników powołanych na marcowe spotkania ma Kasper Hamalainen. Już sześćdziesiąt razy zagrał on w oficjalnych spotkaniach kadry Finlandii. Także wyłącznie skrzydłowemu Wisły Kraków gracz Legii Warszawa ustępuje  w strzelonych golach na szczeblu reprezentacyjnym (9-21). Jest on za to liderem w tym towarzystwie w liczbie meczów w eliminacjach Mistrzostw Europy (18) i bramkach zdobytych w tych starciach (4). Na trzecim miejscu pod względem spotkań w drużynie narodowej z ekstraklasowego zastępu znajduje się natomiast Arvydas Novikovas (50). 

 

Oprócz nich dwucyfrową liczbę występów w reprezentacji posiada jeszcze dziewięciu graczy. Pięciu powołanych jest jeszcze przed pierwszym występem w kadrze seniorskiej (Gumny, Żurkowski, Siplak, Marazas, Arweładze). Piętnastu zaś nigdy dotąd nie grało w eliminacjach Mistrzostw Europy. Na swój premierowy mecz w spotkaniu tej rangi szansę, poza totalnymi debiutantami, mają jeszcze: Joonas Tamm, Marko Vesović, Petteri Forsell, Pavels Steinbors, Damjan Bohar, Nemanja Mitrović, Walerian Gwilia, Dominik Nagy, Filip Mladenović i Christian Gytkjaer.

 

W poprzednich kwalifikacjach do Mistrzostw Europy zawodnicy z Ekstraklasy strzelili łącznie dziewięć goli. Trzy z nich były autorstwa dwójki Polaków: Bartosza Kapustki (z Gibraltarem) grającego wtedy w Cracovii oraz Sebastiana Mili (z Gruzją i Niemcami) ze Śląska Wrocław. Pozostałymi podzielili się: Litwin Fedor Cernych (Jagiellonia Białystok), Estończyk Konstantin Vassiljev (Jagiellonia Białystok), Fin Paulus Arajuuri (Lech Poznań), a także dwaj Węgrzy - Gergo Lovrencsics (Lech Poznań) i Richard Guzmics (Wisła Kraków). Spośród obecnie powołanych zawodników z najwyższej polskiej ligi w spotkaniach eliminacji ME trafiali dotąd: Błaszczykowski, Hamalainen i Novikovas.

 

 

Reprezentacja Polski czeka na gola strzelonego przez zawodnika z LOTTO Ekstraklasy od 8 października 2017 roku. Wtedy bramkę w starciu kwalifikacyjnym do mundialu przeciwko Czarnogórze zdobył Krzysztof Mączyński podówczas broniący barw Legii Warszawa. Ostatnie trafienie zawodnika z tych rozgrywek na szczeblu reprezentacyjnym odnotowano zaś 19 listopada 2018 roku, gdy Gruzin Giorgi Merebaszwili pokonał bramkarza Kazachstanu.


News

Sędziowie 31. kolejki

2019.04.19

News

#EkstraGol 30. kolejki: Javi Hernandez

2019.04.17

News

Pauzujący i zagrożeni 2018/19

2019.04.17

News

Tabela w rundzie finałowej

2019.04.17

News

Wszystkie gole 30. kolejki 2018/19

2019.04.16

News

30. kolejka w obiektywie

2019.04.14
News

Runda finałowa LOTTO Ekstraklasy na antenach TVP

2019.04.13
News

Multiliga: 27 goli na koniec rundy zasadniczej (skróty)

2019.04.13
Używamy cookies w celach świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Polityka Prywatności X