STRONA OFICJALNA
2017.08.30
Konkwistadorzy w Ekstraklasie
TAGI: igor angulo / Carlitos / Jurado / Hiszpania / Astiz /
Autor: Wojciech Bajak

W żyłach królewskiego rodu Burbonów, od kilku wieków władającego Hiszpanią płynie kilka kropel polskiej krwi. Wśród przodków obecnego władcy tego kraju, Filipa VI, znajduje się bowiem monarcha z dynastii Jagiellonów, zwany „Ojcem Królów” - Kazimierz Jagiellończyk. Zbyt wielu innych związków tych dwóch państw długi czas jednak nie było. Próżno szukać między nimi w podręcznikach do historii krwawych wojen lub chociaż krótkich sojuszy. Bliskie kulturowo regiony dzieli spory dystans geograficzny. Długo utrzymywał się on również w futbolu. Ale występy Igora Angulo, Carlitosa i ich rodaków zdołały już stworzyć trwałą więź między Ekstraklasą, a wschodnią częścią Półwyspu Iberyjskiego.

 

W tym sezonie kolonia przybyszów z Hiszpanii osiągnęła dwucyfrową wartość i liczy czternastu zawodników oraz szkoleniowca. Czyni to z nich drugą grupę obcokrajowców w Ekstraklasie po Słowakach.

 

Cracovia Kolumbem

Pierwszy kontakt futbolowy między tymi dwoma państwami udało się nawiązać w 1923 roku, gdy Polska zapatrzona była jeszcze we wzorce węgierskie, austriackie i czesko-słowackie w tej dyscyplinie. "W nieznane"  na Półwysep Iberyjski ruszyła, jako pierwszy polski klub, Cracovia, korzystając z zaproszenia trenera FC Barcelony, a wcześniej szkoleniowca Pasów, Węgier Imre Pozsonyi. Na przełomie września i października zespół z Krakowa zmierzył się z Blaugraną, Realem Madryt, Valencią, Celtą Vigo i Sevillą. Na to samo tournée mógł pojechać też ŁKS Łódź prowadzony przez przyjaciela Pozsonyi’ego - Lajosa Czeizlera, ale weto postawił ich rywal w mistrzostwach Polski – Warta Poznań, która nie chciała słyszeć o żadnym przekładaniu meczu.

 

- Cracovia pozostawiła tu nadzwyczaj dobre wrażenie. Gra ona bardzo dobry i solidny futbol i jej klasę można uważać bezsprzecznie jako absolutnie dobrą. - komentował legendarny prezydent FC Barcelony - Joan Gamper. To był pierwszy kontakt futbolowy Polski z Hiszpanią. Najbliższa przyszłość dodała do tego rejestru spotkania w pucharach, jak słynne boje Legii Warszawa z Atletico Madryt w ćwierćfinale PEMK, czy rywalizację Stali Mielec z Realem Madryt. Zdarzały się też spotkania reprezentacyjne. W tym słynne z 1959 roku, gdy Alfredo Di Stefano oczarował Stadion Śląski. Nie byłoby też złota olimpijskiego Orłów Górskiego gdyby nie... amatorska reprezentacja Hiszpanii. Zawodnicy spod Pirenejów wygrali bowiem z faworyzowanymi Bułgarami, co dało awans biało-czerwonym. Na transfery w obu kierunkach trzeba było jednak poczekać zdecydowanie dłużej…

 

 

Przecierał Urban

W galerii zawodników Realu Madryt na Estadio Santiago Bernabeu tuż obok postaci legendarnego patrona stadionu znajduje się fotos kruczoczarnego krępego mężczyzny pod którym widnieją dane „Walter Rozitsky”, a jeszcze niżej napis „Polonia”. Choć w czasach jego gry w Realu, a potem też w FC Barcelonie, kraju z biało-czerwoną flagą nie było nawet na mapach. Sam zawodnik legitymował się zaś austriackim obywatelstwem, a po I Wojnie Światowej zamieszkał w Niemczech. Na następnych Polaków we wschodniej części Półwyspu Iberyjskiego trzeba było czekać dłużej…

 

Po sukcesach kadry Kazimierza Górskiego z wolna otwierały się zagraniczne rynki dla polskich zawodników. Kazimierz Deyna i Tadeusz Nowak wyjechali do Anglii. Robert Gadocha, Joachim Marx, czy Eugeniusz Faber przecierali szlaki we Francji. Waldemar Słomiany po ucieczce trafił do Bundesligi. Włodzimierz Lubański i Grzegorz Lato byli zaś wielkimi gwiazdami belgijskiej najwyższej ligi. Wśród trenerów Egon Piechaczek prowadził kluby niemieckie, a Antoni Brzeżańczyk był cenionym specjalistą w Holandii.

 

Dłużej trwało wyważanie drzwi do Hiszpanii. Kraj na zachodzie Europy nie wyróżniał się zresztą wtedy specjalnie sportowo. Od 1966 do 1992 roku żaden z hiszpańskich zespołów nie wygrał PEMK. Tylko sześć razy udawało się sięgnąć po mniej znaczące trofea. Dzieliła też polityka. O ile ze względu na górnicze interesy łatwiej można było wyjechać do Belgii, czy Francji , o tyle z Hiszpanią rządzoną przez reżim generała Franco, komunistyczna Polska aż do 1977 roku nie utrzymywała kontaktu.

 

Kusiły za to nazwiska potencjalnych rywali i kolegów z zespołu. Lucjan Brychczy w meczu reprezentacyjnym przeciwko Hiszpanii golem strzelonym piętą oczarował rywali, na czele z samym Alfredo di Stefano, Francisko Gento i Luisem Suarezem. Cały tercet namawiał go potem w tunelu na przenosiny do Królewskich. W późniejszych latach z Realu pytano jeszcze o Kazimierza Deynę, czy Włodzimierza Lubańskiego. Nie było jednak szans na taki kierunek. Dopiero potem można było uruchomić ruch piłkarski między tymi krajami.

 

Pierwszym Polakiem w Primera Division był Jan Tomaszewski. Do Herculesa Alicante trafił jednak z belgijskiego Germinalu Beerschot. Podobnie jak następny w kolejce, Bogusław Kwiecień (vel Wolfgang April), który po drodze zaliczył kluby Bundesligi. Bezpośrednio z Ekstraklasy do najwyższej ligi hiszpańskiej trafił dopiero obecny szkoleniowiec Śląska Wrocław – Jan Urban, przenosząc się z Górnika Zabrze do Osasuny Pampeluna. Potem wsławił się hat-trickiem zdobytym na Estadio Santiago Bernabeu. Szlak ten przebyli też: Ryszard Staniek, Grzegorz Lewandowski, Wojciech Kowalczyk, Cezary Kucharski, Jerzy Podbrożny, Mirosław Trzeciak i Bartłomiej Pawłowski. Siedmiu z ośmiu tych piłkarzy przeniosło się z Polski do Hiszpanii w XX wieku, gdy na boiskach Ekstraklasy nie zagrał jeszcze żaden przybysz z odwrotnego kierunku.

 

  

Po Togo i Zimbawe

Nim pierwszy Hiszpan kopnął piłkę w Ekstraklasie na tym poziomie zdążyli zagrać przedstawiciele 52 zagranicznych nacji. W tym tak dalekich lub piłkarsko egzotycznych jak Australia, Chile, Egipt, DR Konga, Gambia, Gwatemala, Honduras, Japonia, Kirgistan, Niger, Nowa Zelandia, Togo, czy Zimbawe. Premierowy występ zawodnika z tej części Półwyspu Iberyjskiego miał miejsce dopiero w pierwszym spotkaniu sezonu 2007/2008. A potem na dobre modę na ten kierunek rozpętały sukcesy La Furia Roja w Mistrzostwach Europy i Świata, gdy od 2008 do 2012 roku wygrała trzy kolejne turnieju międzynarodowe. Od tego czasu w Ekstraklasie wystąpiło już blisko 40 Hiszpanów.

 

W 6. kolejce w meczu Wisły Płock przeciwko Legii Warszawa po rocznej przerwie w Ekstraklasie znów pojawił się Inaki Astiz. Po dwóch latach od jego ostatniego spotkania na tym szczeblu, ale też ponad dekadę od debiutu na tym poziomie rozgrywkowym. To właśnie ten rodowity mieszkaniec Pampeluny stał się pierwszym Hiszpanem w naszej lidze. Sprowadzili go tu zaś Jan Urban jako trener i Mirosław Trzeciak w roli dyrektora sportowego, czyli dwaj byli zawodnicy, którzy przed laty sami przemierzyli ten sam szlak, lecz w odwrotnym kierunku i grali dla pampeluńskiej Osasuny.

 

Po Astizie przyjechało tu z Półwyspu Iberyjskiego wielu zawodników. Przywozili doświadczenie z Primera Division jak Miguel Palanca (były zawodnik Realu Madryt), Inaki Descarga, Marquitos, Jose Isidoro, Alvaro Jurado, grę w najlepszych szkółkach piłkarskich świata jak Andreu, Javi Hernandez, Josu, Sito Riera, Joan Roman albo nawet trofea jak Nacho Novo. Jakie ślady w kronikach po sobie zostawili?

 

 

Konkwistadorzy rekordów

Astiz wraz z Miroslavem Radoviciem jest największym kolekcjonerem wśród obcokrajowców Pucharu Polski. Obaj zdobywali go po pięć razy. Do tego na jego koncie znajdują się dwa tytuły mistrza Polski. Dzięki temu jest jedynym Hiszpanem z medalem z najcenniejszego kruszcu za triumf w polskiej najwyższej lidze. Weteran piastuje także pozycję numer jeden pod względem liczby występów wśród swych rodaków w Ekstraklasie. Po powrocie wyśrubował swój wynik do 161 spotkań. Był też zaledwie piętnastym obcokrajowcem, który rozegrał na polskich boiskach 150 meczów. „Setkę” po nim spośród rodaków przekroczył jak dotychczas tylko Gerard Badia. Jednocześnie Astiz jest też szóstym obcokrajowcem w historii w liczbie występów w jednym klubie Ekstraklasy i trzecim w Legii Warszawa po Serbach: Miroslavie Radoviciu Aleksandarze Vukoviciu.

 

Do Ekstraklasy po dwóch latach przerwy powrócił też w lipcu Ruben Jurado, najlepszy strzelec w historii występów Hiszpanów w najwyższej polskiej lidze. Aktualny zawodnik Arki Gdynia jest zarazem drugim po Kamilu Wilczku najlskuteczniejszym zawodnikiem Piasta Gliwice w Ekstraklasie, a także pierwszym piłkarzem w historii tego klubu, który w jednym sezonie zanotował dwucyfrowy wynik trafień w elicie.

  

W Jagiellonii najskuteczniejszym obcokrajowcem w dziejach występów w lidze jest rodak Jurado - Dani Quintana (ex aequo z Konstantinem Vassiljevem). Airam Cabrera ustanowił natomiast rekord w liczbie goli strzelonych w jednym sezonie Ekstraklasy dla Korony Kielce. Hiszpan dzięki szesnastu bramkom zdobytym w rozgrywkach 2015/16 został wicekrólem strzelców tamtej odsłony zmagań. To w ogóle drugi wynik strzelecki jednego sezonu w całej historii Korony Kielce.

 

 

Pierwszy od 90 lat

Dziś kraj z Półwyspu Iberyjskiego rozsławia jednak przede wszystkim Igor Angulo. Bask pojawił się w Polsce w ubiegłym sezonie, kiedy Górnik grał jeszcze w I lidze. Niemal z miejsca zawojował rozgrywki. W 33 meczach strzelił 17 goli, w tym decydującego o awansie do Ekstraklasy. Także w elicie zachwyca swoimi umiejętnościami. W pierwszych siedmiu kolejkach strzelił już dziesięć goli! W każdym z pierwszych czterech spotkań sezonu zaliczał minimum jedno trafienie. Ostatnim takim zawodnikiem był Tomasz Frankowski w barwach Jagiellonii w 2011 roku.

 

Został też pierwszym obcokrajowcem w historii Górnika z czterema meczami z rzędu ze strzelonym golem i trzecim zawodnikiem w XXI wieku z takim osiągnięciem. W ciągu tych siedmiu premierowych kolejkach Angulo juź dwukrotnie wpisywał się na listę strzelców dzięki hat-trickom. W swych pierwszych siedmiu meczach w Ekstraklasie takim wynikiem dotąd popisał się jedynie Wawrzyniec Staliński z Warty Poznań 90 lat temu. Specyficznym przypadkiem pod tym względem był też Ernest Wilimowski, który w trakcie jednego ze swoich pierwszych spotkań zanotował podwójnego hat-tricka strzelając sześć goli. Bask ma na koncie już dziesięć bramek. Tylko trzech trafień brakuje mu do wyniku, który dawał w zeszłym sezonie miejsce w TOP-3 strzelców.

 

 

Z dobrej strony pokazują się też inni rodacy Angulo. Liderem grupy pościgowej w klasyfikacji strzeleckiej jest Carlos Lopez nazywany Carlitosem. Właśnie w Wiśle Kraków obecnie znajduje się największa kolonia Hiszpanów w Ekstraklasie. Poza strzelcem wyborowym grają tu jeszcze Julian Cuesta, Fran Velez, Ivan Gonzalez i Pol Llonch. Zespół prowadzi zaś ich rodak Kiko Ramirez. Przed nim w Ekstraklasie było trzech rodaków (Jose Mari Bakero, Jose Rojo Martin Pacheta, Angel Perez Garcia). Każdy z nich w debiucie w polskiej lidze wygrywał spotkanie.

 

Hiszpańskie wzorce są mocno zakorzenione też w Śląsku Wrocław. Oprócz szkoleniowca, pierwszego piłkarza,który wyjechał do Hiszpanii z Ekstraklasy i został legendą Osasuny Pampeluna, strzelając trzy gole na Estadio Santiago Bernabeu w sztabie znajduje się też jego hiszpański asystent Kibu Vicuna, wcześniej pracującego z nim między innymi w Legii. Gra tam też Sito Riera. Więcej niż jeden Hiszpan znajduje się ponadto w składzie Górnika Zabrze i Arki Gdynia.

 

 

W tym sezonie Hiszpanie strzelili już 18 goli ze 138 które padły ogółem w tym czasie (13%). Oprócz Polaków żadna grupa narodowościowa nie ma na swoim koncie więcej trafień w bieżącej edycji rozgrywek. Angulo, Carlitos, a przed nimi Quintana, Jurado, Cabrera, Palanca i Astiz wznieśli solidny pomost piłkarski między Ekstraklasą, a Hiszpanią. Dzięki temu pewnie jeszcze nieraz zobaczymy przybyszy z Półwyspu Iberyjskiego w naszej lidze.

 

TOP 3 HISZPANÓW W EKSTRAKLASIE - WYSTĘPY

  • Inaki Astiz - 161
  • Gerard Badia - 109
  • Ruben Jurado - 95
     

TOP 3 HISZPANÓW W EKSTRAKLASIE - GOLE

  • Ruben Jurado - 26
  • Dani Quintana - 20
  • Airam Cabrera - 16

 

Wojciech Bajak

fot. 400mm.pl

 


News

Bruk-Bet Termalica - Śląsk: Jeden gol różnicy

2017.12.12

News

Piast - Legia: Jeden gol przesądził

2017.12.12

News

Jagiellonia - Korona: Pogrom w Białymstoku

2017.12.12

News

Pauzujący i zagrożeni

2017.12.12

News

Terminarz 22. kolejki LOTTO Ekstraklasy 2017/18

2017.12.12

News

Wszystkie gole 19. kolejki

2017.12.12
News

#EkstraGol 19. kolejki

2017.12.12
News

Mecz 21. kolejki - REGULAMIN KONKURSU

2017.12.11
Używamy cookies w celach świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Polityka Prywatności X