STRONA OFICJALNA
2019.03.15
Litewski kat, dwie skrajności, dwaj królowie... 26. kolejka (sobota)
Autor: Wojciech Bajak Fot. 400mm.pl

W sobotę wystąpią dwie najwyżej sklasyfikowane obecnie drużyny w LOTTO Ekstraklasie - Lechia Gdańsk i Legia Warszawa. Zmierzą się one odpowiednio: z Zagłębiem Sosnowiec i Śląskiem Wrocław. W ciągu kilku godzin rozwikła się więc kwestia pozycji lidera na cztery kolejki przed końcem rundy zasadniczej. Żaden z pozostałych klubów nie ma szans na jej objęcie w tym momencie. Tego dnia na boisku zaprezentuje się także czwarty zespół ligowej tabeli - Jagiellonia Białystok. Duma Podlasia podejmie o 15:30 Koronę Kielce.

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - KORONA KIELCE

 

Zadyszka. Tak chyba można określić przypadłość toczącą sobotnich rywali. Obie drużyny w swych trzech ostatnich meczach zanotowały po dwie porażki i jednym remisie. Jagiellonię kosztowało to utratę miejsca na podium, Koronę - pozycji w górnej połowie tabeli. Kielczanie ponieśli zresztą dwie dość dotkliwe przegrane z rzędu - 1:4 i 2:6. Łącznie zatem w ich dwóch ostatnich meczach padło 13 goli (średnio - 6,5/spotkanie). Spokoju w szeregach zespołu z województwa świętokrzyskiego co do solidności własnej defensywy nie wprowadzają też zapewne wspomnienia po dwóch poprzednich wyjazdach do Białegostoku. W każdym z nich tracili minimum cztery bramki. W piętnastu meczach z rzędu Duma Podlasia przeciwko Koronie zawsze trafiała choćby raz. 

 

W sumie już dziewięć spotkań liczy zaś seria Jagiellonii bez porażki z najbliższym rywalem. W tym zawierają się też trzy zwycięstwa z rzędu na własnym stadionie. Ponieśli tam łącznie z nim tylko jedną porażkę w najwyższej lidze. W sumie zaś właśnie w potyczkach z kielczanami zdobyli najwięcej bramek w historii swoich występów w Ekstraklasie (43). Szczególnym katem drużyny obecnie prowadzonej przez Gino Lettierego jest Litwin Arvydas Novikovas. W sześciu meczach przeciwko Koronie strzelił łącznie pięć goli. Pokonywał golkiperów Korony między innymi w każdym z trzech ostatnich starć. Także w 11. kolejce tego sezonu, gdy padł rezultat 1:1. Był to 500. mecz Dumy Podlasia w najwyższej polskiej lidze.

 

Dwaj sobotni przeciwnicy sąsiadują ze sobą w tabeli wszech czasów Ekstraklasy. Jagiellonia Białystok okupuje 19. lokatę, Korona Kielce znajduje się o jedną pozycję niżej. Choć chyba jeszcze w tym sezonie pojawi się między nimi klin. Duma Podlasia jest bowiem tylko o jedenaście punktów od wyprzedzenia Szombierek Bytom w historycznym spotkaniu. Już po najbliższym spotkaniu może zaś awansować na 20. miejsce w liczbie zwycięstw na najwyższym szczeblu. Obecnie ustępuje jednym triumfem zamykającej TOP-20 tej klasyfikacji Odrze Opole. Z kolei gdyby dziś wygrała Korona to odniosłaby swój 150. triumf w elicie.

 

Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?

- Jagiellonia Białystok ma najwięcej goli strzelonych w II połowach (27)

- Korona Kielce wszystkie swoje zwycięstwa wyjazdowe w tym sezonie odniosła różnicą 1 gola

- Obie drużyny mają tyle samo meczów bez porażki w tym sezonie (po 18)

  

 

ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC - LECHIA GDAŃSK

 

Trzynaście kolejek z rzędu Lechia Gdańsk jest już główną siłą LOTTO Ekstraklasy. Poprzednio dłuższą serię w lidze pod tym względem zanotowała Legia Warszawa, która prowadziła po każdej z czternastu ostatnich serii spotkań sezonu 2015/2016. Jeśli Lechia utrzyma się na szczycie po starciu z Zagłebiem Sosnowiec, wyrówna ten wynik. Wtedy kolejnym rezultatem do pobicia będzie osiągnięcie Piasta Gliwice, także z edycji 2015/16 - dziewiętnaście kolejek z rzędu. Dokładnie tyle samo czasu ile Lechia jest na szczycie, tyle samo nieprzerwanie do Zagłębia Sosnowiec należy zaś pozycja czerwonej latarni. 

 

To nie jest jedyna tak ogromna różnica w aktualnym dorobku obu klubów. Lechia ma najwięcej (14, tyle samo - Legia), zaś Zagłębie najmniej (4) zwycięstw. Gdańszczanie najrzadziej także dotąd przegrywali - ledwie trzykrotnie. To dokładnie pięć razy mniej niż najczęściej kończący spotkania bez punktów sosnowiczanie. Na przeciwnych stronach znajdują się też w klasyfikacji straconych goli (Zagłębie: 54, Lechia: 21), czy bilansu bramkowego (Zagłębie: -21, Lechia: +18). Dodatkowo gdańszczanie w swym dorobku posiadają najwięcej spotkań z czystym kontem (13).

 

Czy pod taką lawiną atutów sosnowiczanie są w stanie zachować jakieś okruchy optymizmu? Pozytyw stanowi gra na własnym obiekcie. To tu odnieśli wszystkie swoje zwycięstwa w tym sezonie. W każdym z nich strzelali minimum trzy gole. Tak rozstrzygnęły się dwa ostatnie spotkania tutaj rozgrywane. Tu w przeszłości potrafili sobie także doskonale radzić z Lechią w historii ich spotkań w Ekstraklasie. Wygrali u siebie siedem spotkań z rzędu z nią na najwyższym poziomie rozgrywkowym. W ośmiu kolejnych meczach nie ponieśli porażki. Jedyny raz przegrali z Lechią na własnym obiekcie w pierwszym starciu między nimi w Ekstraklasie, rozgrywanym w 1955 roku! Ostatnio jednak w Sosnowcu spotkali się na najwyższym szczeblu prawie 34 lata temu - w sierpniu 1985 roku. Jeśli teraz zawodnicy znad Brynicy strzelą zaś minimum jednego gola, to awansują na 12. miejsce pod względem liczby zdobytych bramek w Ekstraklasie. Obecnie mają 1164 trafienia i tracą jedno do Polonii Warszawa.

 

Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?

- Żarko Udovicić (Zagłębie Sosnowiec) – 3 mecze z rzędu u siebie ze strzelonym golem

- W 4 z 5 ostatnich meczów wyjazdowych Lechia Gdańsk nie straciła żadnego gola

- Mecz drużyn w których meczach podyktowano najwięcej karnych (15-17) i przeciwko którym podyktowano najwięcej karnych (12-8)

 

 

LEGIA WARSZAWA - ŚLĄSK WROCŁAW

 

W lipcu 2016 roku ostatni raz wyjazdowe spotkanie Śląska Wrocław zakończyło się bez bramek. Od tej pory 47 kolejnych meczów wrocławian poza ich obiektem w Ekstraklasie zawsze przynosiło choć jednego gola. Poprzedni raz, gdy wynik 0:0 figurował w protokole końcowym z ich potyczki w gościach, miał miejsce właśnie na stadionie Legii Warszawa, gdzie przyjdzie im zagrać także w tę sobotę. Wtedy w składach tych drużyn brakowało jeszcze dwójki wyborowych snajperów - Carlitosa i Marcina Robaka. W sezonie tego ostatniego bezbramkowego remisu Śląska na wyjeździe Robak ostatecznie zdobył - w barwach Lecha Poznań - koronę króla strzelców Ekstraklasy (do spółki z Marco Paixao). W kolejnej edycji jego następcą na tronie został zaś najbliższy rywal, czyli Hiszpan, obecnie występujący w Legii Warszawa, wcześniej zaś w Wiśle Kraków. Sobotnia potyczka będzie więc starciem dwóch ostatnich królow strzelców Ekstraklasy. 

 

Marcin Robak obecnie jest najskuteczniejszym Polakiem tego sezonu. W całej swojej karierze zdobył 115 bramek w Ekstraklasie. Dwóch trafień brakuje mu już tylko, by awansować na 16. miejsce na liście najbardziej bramkostrzelnych zawodników w historii ligi, aktualnie zajmowane przez legendarnego Ernesta Wilimowskiego. Tak się złożyło, że pierwszego z tych goli Robak strzelił właśnie w starciu z Legią Warszawa. Stało się to 29 kwietnia 2006 roku, gdy jeszcze grał w Koronie Kielce. Carlitos z kolei przeciwko Śląskowi zanotował swego pierwszego i jedynego dotąd hat-tricka w Polsce. Ma w sumie bilans 3 meczów i 4 goli strzelonych wrocławianom.

 

W czterech ostatnich spotkaniach między tymi drużynami Legia wygrała trzykrotnie (w tym w dwóch poprzedzających sobotnie starcie). U siebie Wojskowi mają w sumie sześć starć z rzędu bez porażki. Ta passa zawiera pięć wygranych. To właśnie Legia odniosła najwięcej zwycięstw nad Śląskiem w Ekstraklasie (42) i strzeliła mu najwięcej goli (127). Aż 66,7% spotkań tych zespołów w Warszawie zakończyło się wygraną warszawskiej ekipy.

 

Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?

- 3 ostatnie mecze na stadionie Legii Warszawa skończyły się wynikiem 2:0

- Śląsk Wrocław oba zwycięstwa pod wodzą Vitezslava Lavicki odniósł wynikiem 2:0

- Obie drużyny mają tyle samo remisów w tym sezonie (po 6)


News

Sędziowie 31. kolejki

2019.04.19

News

#EkstraGol 30. kolejki: Javi Hernandez

2019.04.17

News

Pauzujący i zagrożeni 2018/19

2019.04.17

News

Tabela w rundzie finałowej

2019.04.17

News

Wszystkie gole 30. kolejki 2018/19

2019.04.16

News

30. kolejka w obiektywie

2019.04.14
News

Runda finałowa LOTTO Ekstraklasy na antenach TVP

2019.04.13
News

Multiliga: 27 goli na koniec rundy zasadniczej (skróty)

2019.04.13
Używamy cookies w celach świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Polityka Prywatności X