STRONA OFICJALNA
2019.01.04
Piłkarze na czerwonym dywanie
Autor: Wojciech Bajak Fot. 400mm.pl

W sobotę 5 stycznia zostanie rozstrzygnięty 84. Plebiscyt Przeglądu Sportowego na 10 Najlepszych Sportowców Polski. W przeszłości zawodnicy Ekstraklasy czterdziestokrotnie zostawali jego laureatami plasując się w najlepszej "10" zestawienia.

Plebiscyt "Przeglądu Sportowego" na 10 Najlepszych Sportowców Polski oraz Ekstraklasa to niemal rówieśnicy. Pierwsza edycja tego konkursu ruszyła wszak w listopadzie 1926 roku, ledwie kilka miesięcy przed premierową odsłoną rozgrywek. I zakończyła się... wygraną piłkarza!

 

 

ZACZĘŁO SIĘ OD KUCHARA

 

Tym triumfatorem został Wacław Kuchar. Zawodnik Pogoni Lwów, która wtedy w czwartym sezonie z rzędu została mistrzem Polski. Po prawdzie jednak hasło "piłkarz" przy jego nazwisku nie oddawało w pełni szerokiej palety uprawianych przez niego dyscyplin na międzynarodowym poziomie. Były w niej jeszcze: hokej na lodzie, lekkoatletyka i łyżwiarstwo szybkie. Do tego odnosił teź sukcesy na poziomie krajowym w tenisie ziemnym. Wielkie uznanie publiczności dla wszechstronności tego sportowca sprawiło, że zdobył aż 94% głosów czytelników, co do dziś pozostaje niepobitym rekordem plebiscytu.

 

 

Triumf ten zanotował jednak jeszcze za sezon w którym rozgrywki toczyły się w systemie okręgowym, podobnie jak 10. w tamtej odsłonie Józef Kałuża. W czasach gry w Ekstraklasie Kuchar raz jeszcze jednak znalazł się wśrod laureatów konkursu - gdy zamknął najlepszą "10" w 1927 roku. Dzięki temu jest on pierwszym z dwudziestu sześciu zawodników reprezentujących kluby najwyższej polskiej ligi w TOP-10 Plebiscytu Przeglądu Sportowego.

 

 

SERIA CIEŚLIKA

 

Rówieśnikiem Ekstraklasy jest także Gerard Cieślik. W chwili gdy Wacław Kuchar został po raz drugi sklasyfikowany w gronie laureatów plebiscytu, przyszły znakomity napastnik liczył niespełna siedem miesięcy. Ponad dwie dekady później to on został zaś pierwszym w historii piłkarzem Ekstraklasy, który w trzech edycjach tego konkursu z rzędu znalazł się w najlepszej "10". Zawodnik Ruchu Chorzów w 1949 roku był 7., a w kolejnych dwóch latach kończył na 9. miejscu. Przed nim tylko Kucharowi oraz Tadeuszowi Parpanowi z Cracovii (1948 - 6., 1949 - 9.) spośród futbolistów z najwyższej polskiej ligi udawało się w dwóch kolejnych odsłonach finiszować w TOP-10.

 

 

Rekord Gerarda Cieślika do dziś figuruje w kronikach Ekstraklasy. Dzieli go jednak z Kazimierzem Deyną. Zawodnik Legii Warszawa w latach 1972-1974 plasował się bowiem kolejno na: 6., 5. i 2. miejscu. Po roku przerwy "Kaka" znów zanotował dwa kolejne plebiscyty z wyróżnieniem (1976 - 9., 1977 - 9.). Oprócz niego, Cieślika i Parpana idwie edycje z rzędu jako piłkarz Ekstraklasy w TOP-10 zakończyli jeszcze tylko: Edward Szymkowiak (1956, 1957) i Włodzimierz Lubański (1969, 1970). 

 

Mowa tu tylko o zawodnikach reprezentujących w roku plebiscytowym barwy klubów najwyższej polskiej ligi, bo w latach 2006-2007 laureatem zostawał Euzebiusz Smolarek (wtedy: Borussia Dortmund i Racing Santander). Od 2011 roku stałym rezydentem plebiscytowych "10" jest z kolei Robert Lewandowski (Borussia Dortmund, Bayern Monachium).

 

 

DWAJ NA PODIUM

 

"Lewy" to jeden z trzech piłkarzy, wybranych na najlepszego sportowca Polski w historii tego plebiscytu. Tak się jednak złożyło, że ani on w 2015 roku, ani Wacław Kuchar 89 lat wcześniej nie występowali wtedy w Ekstraklasie. Jedynym triumfatorem, który został nagrodzony za czas gry w najwyższej polskiej lidze jest w ten sposób Zbigniew Boniek w 1982 roku. I tu jednak sukcesem tym na płaszczyźnie klubowej dzielą się Widzew Łódź, gdzie występował do maja, zdobywając mistrzostwo Polski oraz Juventus Turyn, gdzie zaczął swe występy we wrześniu i do grudnia uzbierał dwa gole w Serie A, gola w Pucharze Włoch oraz gola w Pucharze Europejskich Mistrzów Krajowych. Najmocniej jednak chyba wtedy do zwycięstwa "Zibiego" przyczyniła się reprezentacja Polski. Biało-czerwonych poprowadził do 3. miejsca na mundialu. Sam został zaś 28 grudnia trzecim piłkarzem w plebiscycie Złotej Piłki.

 

I to też jest prawidłowość w wyborach zawodników z Ekstraklasy do grona laureatów plebiscytu "Przeglądu Sportowego". Poza Bońkiem na podium tę rywalizację skończył bowiem jedynie Kazimierz Deyna. Stało się to w 1974 roku, gdy zajął 2. miejsce za zmarłą przed kilkoma miesiącami Ireną Szewińską. Było to zaś kilka miesięcy po wywalczeniu medalu MŚ na mundialu w RFN. Poza nim w najlepszej "5" znależli się wówczas jeszcze dwaj inni zawodnicy najwyższej polskiej ligi, a zarazem koledzy z reprezentacji - 4. Grzegorz Lato (Stal Mielec) i 5. Robert Gadocha (Legia Warszawa). Nigdy wcześniej ani potem Ekstraklasa nie miała tak licznej delegacji w TOP-5.

 

Poza latami wielkich imprez międzynarodowych w piłce nożnej najlepszy wynik wsród graczy rodzimych rozgrywek należy do Ernesta Wilimowskiego. "Ezi" w 1934 roku znalazł się na 4. miejscu, przegrywając tylko z trójką lekkoatletów - Stanisławą Walasiewiczówną, Jadwigą Wajsówną oraz Januszem Kusocińskim. Miał on wtedy ledwie nieco ponad 18 lat i był po premierowym sezonie w najwyższej lidze. W barwach Ruchu Chorzów zdobył wtedy mistrzostwo Polski i został najmłodszym do dziś królem strzelców, trafiając 33 razy w 21 meczach, co dało mu wybitną średnią 1,6 gola na spotkanie! Jego wynik w roku bez międzynarodowego turnieju wyrównał 47 lat później Włodzimierz Smolarek - mistrz Polski z Widzewem Łódź, a także bohater bojów eliminacji MŚ: Polski z NRD.

 

 

DEYNA WŚRÓD LEGEND

 

Najwięcej miejsc w TOP-10 spośród piłkarzy Ekstraklasy zdobył z kolei Kazimierz Deyna - sześciokrotny laureat plebiscytu w latach 1969, 1972, 1973, 1974, 1976 oraz 1977. W tabeli wszech czasów wśród wszystkich sportowców ustępuje pod tym względem miejsca tylko: szabliście wszech czasów - Jerzemu Pawłowskiemu (11), trzykrotnej mistrzyni olimpijskiej w lekkoatletyce - Irenie Szewińskiej (9), dwukrotnemu mistrzowi olimpijskiemu w podnoszeniu ciężarów - Waldemarowi Baszanowskiemu (9), wicemistrzowi olimpijskiemu, rekordziście świata w rzucie oszczepem - Januszowi Sidle (9), mistrzyni i wicemistrzyni olimpijskiej na 100 m - Stanisławie Walasiewiczównej (8), siedmiokrotnemu mistrzowi świata w żużlu - Tomaszowi Gollobowi (8), czy dwukrotnej mistrzyni olimpijskiej w rzucie młotem - Anicie Włodarczyk. Po siedem takich lokat mają zaś dorobkiem jedynie postacie tej miary co tenisistka Jadwiga Jędrzejowska, narciarze Adam Małysz i Stanisław Marusarz, wioślarz Teodor Kocerka, tenisista stołowy Andrzej Grubba, skoczek wzwyż Artur Partyka oraz chodziarz Robert Korzeniowski. Siedem miejsc w TOP-10 zanotował też następca Deyny w roli kapitana reprezentacji Polski - Robert Lewandowski, nominowany też za 2018 rok.

 

 

Na drugim miejscu z laureatów występujących w Ekstraklasie są ex aequo: Włodzimierz Lubański oraz Gerard Cieślik (po 3 miejsca w TOP-10). Dwukrotnie w tym gronie znajdowali się też: Tadeusz Parpan, Edward Szymkowiak (jako jedyny bramkarz), Ernest Wilimowski, Robert Gadocha, Grzegorz Lato i Włodzimierz Smolarek. Więcej niż raz w TOP-10 uplasowali się ponadto Józef Młynarczyk, Wacław Kuchar oraz Zbigniew Boniek, ale tylko jednokrotnie udało im się to w czasach gry w Ekstraklasie.

 

 

RODZYNEK - CITKO

 

W 1996 roku wśród laureatów znalazło się dziewięciu medalistów olimpijskich oraz... zawodnik Ekstraklasy. Najlepszą "10" uzupełnił wszak Marek Citko, zdobywca z Widzewem Łódź mistrzostwa Polski i współtwórca awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów w której strzelił między innymi słynnego gola przeciwko Atletico Madryt. Udanie pokazał się też w barwach reprezentacji Polski na Wembley, gdy pokonał golkipera rywali. Jego obecność w zaszczytnym gronie zakończyła czteroletnią absencję zawodników z najwyższej polskiej ligi - a zarazem też futbolistów - w zestawieniu laureatów. Zdarzały się jednak i zdecydowanie dłuższe serie bez nich... 

 

 

Od 1933 do 1951 roku w każdej edycji plebiscytu Przeglądu Sportowego w TOP-10 znajdował się minimum jeden zawodnik Ekstraklasy. To najdłuższa, licząca jedenaście odsłon, taka passa w wykonaniu graczy najwyższej polskiej ligi. Gościli oni też w czołówce nieprzerwanie w więcej niż w dwóch edycjach z rzędu: 1972-1974 oraz 1981-1985.

 

Z kolei najdłuższa seria bez obecności zawodnika z Ekstraklasy... jeszcze trwa. Licznik bije od 2005 roku, gdy w TOP-10 figurowali Maciej Żurawski (Wisła Kraków/Celtic Glasgow) oraz Tomasz Frankowski (Wisła Kraków/Elche). W trzynastu kolejnych edycjach zabrakło przedstawicieli rodzimych rozgrywek.

 

Za to dwukrotnie w XXI wieku zespoły z najwyższej polskiej ligi otrzymywały nagrodę Drużyny Roku w tym plebiscycie. W 2002 roku uczyniła to Wisła Kraków stawiająca skutecznie czoła Schalke 04 Gelsenkirchen i AC Parmie w Pucharze UEFA. Sześć lat później w jej ślady poszedł Lech Poznań, który także miał za sobą bardzo dobrą jesień w europejskich pucharach. Nagrodę tę odbierał ze sceny obecny zawodnik Lechii Gdańsk - Sławomir Peszko.

 

Głównym żądłem tamtej ekipy był z kolei Robert Lewandowski. Dziś jedyny nominowany piłkarz w 84. Plebiscycie Przeglądu Sportowego na 10 Najlepszych Sportowców Polski. Finałem tego konkursu jest uroczysta Gala Mistrzów Sportu, organizowana 5 stycznia. O zwycięstwo powalczy poza "Lewym" jeszcze dziewiętnastu zawodników z dwunastu dyscyplin.

 


News

Sparingi zimowe 2019

2019.01.18

News

Spotkanie prezesów Ekstraklasy S.A. i Wisły Kraków

2019.01.08

News

Piłkarze na czerwonym dywanie

2019.01.04

News

Komunikat Ekstraklasy S.A. ws. zawieszenia licencji Wisły Kraków

2019.01.03

News

Młodzieżowiec Grudnia PKO Banku Polskiego

2018.12.28

News

Ostatni #EkstraGol 20. kolejki

2018.12.26
News

Wszystkie gole 20. kolejki 2018/2019

2018.12.24
News

Ostatnie mecze 2018 roku... 20. kolejka (sobota)

2018.12.21
Używamy cookies w celach świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Polityka Prywatności X