STRONA OFICJALNA
2017.11.16
Sezon snajperów
Autor: Wojciech Bajak

W poprzednim sezonie piłka aż 812 razy wpadała w sieci bramek w najwyższej polskiej lidze piłkarskiej. Ten imponujący rezultat - trzeci w dziejach rozgrywek tego szczebla - był dziełem aż 228 zawodników. Dzięki temu ustanowiony został także rekord największej liczby strzelców w jednej edycji zmagań w historii Ekstraklasy. W bieżących rozgrywkach może być jednak ciężko o powtórkę tego rezultatu. Za strzelanie wzięli się bowiem ci najlepiej do tego predysponowani – napastnicy. To oni nadają ton klasyfikacji strzeleckiej i to oni póki co dzielą między siebie największą część królewskiego tortu.

Wyczyny zawodników na tej pozycji niemal od zawsze otaczał prawie nabożny kult. Publiczność w przedwojennej Polsce – w zależności od barw klubowych - wielbiła Wacława Kuchara, Józefa Kałużę, Henryka Reymana, a potem Ernesta Wilimowskiego, Teodora Peterka, Karola Kossoka, czy Michała Matyasa zdecydowanie ponad innych graczy. Kolejne epoki także upływały pod batutą supersnajperów: Gerarda Cieślika, Teodora Anioły, Ernesta Pohla, Lucjana Brychczego, Jana Liberdy, Włodzimierza Lubańskiego, Grzegorza Laty, Kazimierza Kmiecika, Jerzego Podbrożnego, Tomasza Frankowskiego, Macieja Żurawskiego, czy Pawła Brożka.

 

Dziś ich następcy tworzą najskuteczniejszy kwintet bieżącej edycji zmagań. Igor Angulo (16 goli), Carlos Lopez (11), Marcin Robak (10), Marco Paixao i Jakub Świerczok (obaj po 9) wyraźnie wysforowali się na czoło, oddzielając się od reszty peletonu w wyścigu po koronę króla strzelców. Na razie wszystkie nagrody dla Piłkarza Miesiąca w tym sezonie trafiły w ręce pierwszej trójki z tego grona.

 

KLASYFIKACJA STRZELCÓW SEZONU

 

W CZOŁÓWCE STULECIA

Ten kwintet łącznie uzbierał na koncie już 55 goli. To najlepszy rezultat pięciu najskuteczniejszych zawodników po piętnastu kolejkach od sezonu 2004/05, gdy Tomasz Frankowski, Maciej Żurawski, Marek Saganowski, Piotr Bania oraz Jacek Dembiński łącznie zgromadzili 58 trafień. W całej XXI-wiecznej historii ligi obecna najlepsza piątka zajmuje natomiast trzecie miejsce. Absolutny rekord padł w edycji 2002/03. Wówczas strzały Żurawskiego, Andrzeja Niedzielana, Stanko Svitlicy, Marcina Kuźby i Grzegorza Rasiaka znalazły drogę do siatki 63 razy! Pięćdziesiąt goli strzelonych przez pięciu najskuteczniejszych graczy w piętnastu pierwszych kolejkach udało się też w tym stuleciu przekroczyć jeszcze w sezonie 2003/04. Dokonali tego Żurawski, Svitlica, Rasiak, Paweł Kryszałowicz, Piotr Reiss, którzy łącznie zdobyli na tym etapie rozgrywek 53 bramki.

 

Postawa Angulo, Carlitosa, Robaka, Paixao i Świerczoka to dla kibiców nastawionych na bramkostrzelonych napastników w rodzaju dawnych tradycyjnych „9” miła odmiana po ostatnich edycjach rozgrywek. Ot, choćby poprzedni sezon był najgorszy pod względem skuteczności najlepszej piątki. Po piętnastu kolejkach Konstantin Vassiljev, Marcin Robak, Nemanja Nikolić, Vladislavs Gutkovskis oraz jeden z tercetu: Marco Paixao/Fedor Cernych/Przemysław Frankowski zgromadzili w sumie 34 bramki, co stanowi drugi najgorszy wynik w XXI wieku w Ekstraklasie po 2009/10 (32 gole). Zresztą od sezonu 2004/05 aż do obecnego wynik w takiej klasyfikacji maksymalnie podskoczył do 48 trafień w rozgrywkach 2007/08.

 

 

 Pierwszy raz od rozgrywek 2003/04, każdy z zawodników znajdujących się w TOP-5 po piętnastu kolejkach minimum dziewięć razy trafił do siatki przeciwników.

 

 

Jednocześnie pierwszy raz od rozgrywek 2003/04, każdy z zawodników znajdujących się w TOP-5 po piętnastu kolejkach minimum dziewięć razy trafił do siatki przeciwników. To trzeci taki sezon w trwającym stuleciu. Zakończyło się też dziesięcioletnie oczekiwanie na sytuację, by więcej niż dwóch piłkarzy potrafiło osiągnąć dwucyfrową liczbę goli na takim etapie rozgrywek. Wtedy byli to: Paweł Brożek, Marek Zieńczuk i Dawid Jarka. Tercet ten w sumie zgromadził jednak wówczas 31 goli, czyli sześć mniej niż obecnie Angulo, Carlitos i Robak. Pod tym względem rekord obecnego stulecia należy do Tomasza Frankowsiego, Macieja Żurawskiego i Marka Saganowskiego z 2004/05. Łącznie strzelili oni 43 gole, co stanowiło 14,5% wszystkich trafień zadanych do tego momentu sezonu. Obecny tercet wypracował wskaźnik na poziomie 11,9%.

 

W liczbie bramek zdobytych przez najlepszy kwartet przewodzą natomiast Żurawski, Niedzielan, Svitlica, Marcin Kuźba z 2002/03. Uzbierali oni wtedy aż 54 gole, przy 45 obecnej czwórki prymusów. Był to też jedyny sezon, gdy czterech piłkarzy już po 15. Kolejce miało „dwucyfrówkę” na swoim koncie! Do powtórzenia tego wyniku i teraz zabrakło jednego trafienia Marco Paixao bądź Jakuba Świerczoka.

 

Ekstraklasa powraca więc do czasów produkcji strzelców wyborowych. Znakiem tej zmiany stało się choćby powołanie dla przedstawiciela krajowej ligi na „szpicy” - Jakuba Świerczoka. Niegdyś otrzymywali je regularnie Frankowski, Żurawski, Rasiak, Niedzielan, Ireneusz Jeleń czy Paweł Brożek. Poprzednio zaś przed Świerczokiem jako ostatni z zawodników polskich rozgrywek na tej pozycji w kadrze zadebiutował Mateusz Zachara (wtedy Górnik Zabrze). Skończyło się jednak na dwóch meczach w zimie 2014 roku. W erze panowania Roberta Lewandowskiego i Arkadiusza Milika Świerczok stał się więc zaledwie drugim snajperem z ligi, który aspiruje do miejsca u boku tych wielkich sław.

 

 

ŚCIGAJĄC REYMANA

Szesnaście goli po piętnastu kolejkach. Ten wynik daje Igorowi Angulo drugie miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników na tym etapie rozgrywek w całym XXI wieku. Bask ustępuje wyłącznie Tomaszowi Frankowskiemu z edycji 2004/05. Pozycję wicelidera dzieli zaś z Nemanją Nikoliciem (2016/17). Gdyby utrzymał taką skuteczność – 1,06 gola/mecz - to rozgrywki zakończyłby z 39 trafieniami na koncie. Dałoby mu to pobicie 90-letniego rekordu Ekstraklasy Henryka Reymana z 1927 roku, który wynosi 37 bramek. Po nim tylko Ernest Wilimowski (1933) i Józef Kohut (1948) przekraczali barierę trzydziestu bramek. Od prawie siedmiu dekad najmocniej zbliżyli się do niej Marek Koniarek (29 goli w 1995/96) i właśnie Nikolić (28 w 2016/17). U obu tak jak u Angulo konto bramkowe opiewało na sumę 16 trafień po piętnastu kolejkach.

 

Imponująca liczba bramek daje Angulo przewodnictwo także w klasyfikacji kanadyjskiej, choć ani razu nie udało mu się zanotować asysty w bieżących rozgrywkach. Do siatki rywali trafia średnio co 82 minuty. I wcale nie potrzebuje do tego wielu strzałów. Na jednego gola przypada u niego przeciętnie 2,63 strzałów, w tym 1,69 strzału celnego. To najmniej z całego kwintetu napastników. Nawet gdyby odliczyć gole z rzutów karnych nadal byłby na czele listy strzelców.

 

 

Obecnie jego najgroźniejszym rywalem w drodze po koronę króla strzelców jest - tak jak i Angulo "pierwszoroczniak" w Ekstraklasie - inny z Hiszpanów - Carlos Lopez, najczęściej nazywany po prostu "Carlitosem". Tworzą oni najskuteczniejszą parę rywali w wyścigu o koronę króla strzelców po piętnastu kolejkach od 2004/05, gdy Tomasz Frankowski i Maciej Żurawski łącznie mieli aż 34 bramki! W XXI wieku hiszpański duet wyprzedzają ponadto jeszcze tylko Żurawski i Niedzielan z 2003/04 (30 goli).

 

Styl gry tych dwóch hiszpańskich liderów w drodze po koronę króla strzelców różni się jednak od siebie zasadniczo – jak noc od dnia.

 

TROCHĘ INNY HISZPAN

Igor Angulo rzadziej od pozostałych najskuteczniejszych zawodników ma okazję do kontaktu z piłką. Jego królestwo to głównie okolice pola karnego. Dlatego też jako jedyny z całej piątki nie został uwzględniony w TOP-20 klasyfikacji pojedynków. Co innego Carlitos. Bezpośrednia walka, kontakt z futbolówką i kreowanie gry są tlenem dla jego piłkarskich płuc. Nikt tak często jak on w całej lidze nie wchodzi w pojedynki na ziemi  (263 razy) i nikt tak często ich nie wygrywa (101 razy). Także on najczęściej w całej lidze nęka bramkarzy celnymi strzałami. Przeciwnicy już 27 razy musieli się wykazywać, gdy wykonywał ten element gry. Nie udało im się to jednak jedenastokrotnie. Poza Mateuszem Możdżeniem nie ma też w lidze piłkarza z większą liczbą strzałów w ogóle.

 

Carlitos częściej od Angulo współpracuje z kolegami. Z całej piątki najlepszych strzelców, to on zanotował najwięcej asyst (3). Poskromienie strzeleckiego instynktu w takich momentach daje mu 11. miejsce w całej lidze, a zarazem drugie w klasyfikacji kanadyjskiej. On też najczęściej z kwintetu oddaje piłkę do partnerów. Znajduje się obecnie na pierwszym miejscu w liczbie podań kluczowych, czyli stwarzających okazję dla partnerów, a także na 6. pozycji w liczbie podań w pole karne. Wykonał już 121 takich zagrań. To więcej niż każdy z jego głównych konkurentów do korony króla strzelców. Pozostali nie mieszczą się w obu tych klasyfikacjach nawet w TOP-20 raportu InStat. Do tego dochodzi jeszcze szczypta hiszpańskiej finezji. Carlitos w całej lidze ustępuje tylko Giorgiemu Merebaszwilemu w liczbie zwodów. Jest za to numerem jeden w udanych dryblingach.

 

 

Ta aktywność ma też zresztą ujemne skutki. Carlitos plasuje się na drugiej pozycji w lidze w utraconych piłkach. Jednak trzech z jego konkurentów – wszyscy poza Angulo – znalazło się w TOP 7 w zestawieniu tego elementu. Dodatkowo Marcin Robak ma nawet najwięcej piłek straconych na własnej połowie w całej lidze.

 

 

RAZEM W 2017 - RAZEM W 2018?

Marcin Robak i Marco Paixao to obrońcy tytułu królewskiego. W edycji 2016/17 sięgnęli oni wspólnie po koronę. Był to dziesiąty przypadek w historii Ekstraklasy, gdy ten laur przypadł w udziale więcej niż jednemu graczowi. Poza Pawłem Brożkiem są obednymi jedynymi królami strzelców najwyższej lidze polskiej wciąż w niej występującymi.

 

Paixao jest obecnie najlepszym strzelcem w 2017 roku dzięki dwudziestu jeden trafieniom. Drugą pozycję w tej klasyfikacji dzierży natomiast Robak z osiemnastoma strzałami zakończonymi powodzeniem. Jednocześnie to zawodnik Śląska lideruje Polakom w liczbie zdobytych zarówno w okresie od stycznia 2017 roku, jak i w samej bieżącej edycji.

 

To właśnie oni z całego kwintetu mają najwięcej doświadczenia w rywalizacji w Ekstraklasie. Marcin Robak obecny jest w tej lidze już od sezonu 2005/06, gdy debiutował w barwach Korony Kielce. Potem zdobywał bramki w najwyższym szczeblu także dla Widzewa Łódź, Piasta Gliwice, Pogoni Szczecin, a dziś dla Śląska Wrocław. Łącznie uzbierał już 93 trafienia w tym czasie, choć przez cztery sezony przebywał poza elitą. Daje mu to 2. miejsce wśród grających aktualnie zawodników w lidze, wyłącznie za plecami Pawła Brożka. Brakuje mu zaś jeszcze siedmiu goli do stania się 31. członkiem w Klubie 100.

 

 

 

Marco Paixao na liście najskuteczniejszych zawodników tego szczebla aktualnie występujących na nim znajduje się na czwartej pozycji. Od najniższego stopnia podium dzieli go jeszcze dziesięć goli. Drugą pozycję zajmuje zaś wśród najbardziej bramkostrzelnych obcokrajowców w historii Ekstraklasy. W obu klasyfikacjach bezpośrednio wyprzedza go Miroslav Radović z Legii Warszawa. W przeciwieństwie do niego Paixao miał jednak okazję do świętowania korony króla strzelców najwyższej polskiej ligi. Stał się szóstym stranierim z takim laurem na koncie, a zarazem pierwszym Portugalczykiem i zawodnikiem Lechii Gdańsk w historii. Wcześniej grał też dla obecnego klubu Marcina Robaka - Śląska Wrocław. W sumie od 2013 roku uzbierał 54 gole w 110 spotkaniach, co daje mu średnią 0,49 gola/mecz.

 

Podobne życiorysy, podobne ogromne doświadczenie, podobna liczba bramek. Paixao oraz Robaka łączą też dokonania w kilku kategoriach w bieżącym sezonie. To oni oddali najmniej strzałów celnych z całego liderującego kwintentu. Obecnie legitymują się osiemnastoma takimi próbami. To oznacza, że właśnie ich strzały najrzadziej bronią bramkarze rywali. Tylko osiem razy udało im się obronić próby Robaka, dziewięć – Paixao. U pozostałych przeciwników ten wskaźnik przyjął już dwucyfrową wartość. Najczęściej niecelne oko utrudniało zdobycie bramki Carlitosowi (18!) oraz Świerczokowi (13). Procentowo prowadzi jednak w tej klasyfikacji Angulo. Aż 59,3% jego celnych strzałów kończyło się golami. Na drugim miejscu pod tym względem znajduje się Robak (55,5%), na trzecim zaś Marco Paixao (50%)

 

Obaj doświadczeni zawodnicy są też zdecydowanie najtwardszymi zawodnikami w tym kwintecie. Marcin Robak już czterokrotnie oglądał żółtą kartkę, przez co jako jedyny z głównych kandydatów do korony musiał już pauzować z powodów dyscyplinarnych. Marco Paixao jest natomiast jednym z czterech liderów w klasyfikacji najczęściej faulujących zawodników w tym sezonie. Najczęściej wchodzi też spośród nich w pojedynki z rywalami. Ma już na koncie 383 takie starcia, co daje mu drugie miejsce w lidze. Z tego wygrał 131 z nich. Przoduje też pod względem pojedynków w ataku. Z 336 takich akcji wygrał 113. Robakowi udawało się to rzadziej, ale ma wyższy stosunek zwycięstw w tym elemencie niż przeciwnik (41-37%). Ta dwójka, w przeciwieństwie do pozostałych trzech rywali, znajduje się też w TOP-20 pojedynków powietrznych. Tu przoduje Marcin Robak, który wygrał 76 na 173 takich akcji (6. wynik w lidze), dzięki czemu legitymuje się skutecznością na poziomie 44%, Paixao jest zaś pięć pozycji niżej z rezultatami 48/150 i skutecznością 32%.

 

 

 

 

JUŻ Z NAJLEPSZYM WYNIKIEM

Paixao i Robak to ligowi wyjadacze. Carlitos oraz Igor Angulo są zaś pierwszoroczniakami, choć doświadczonymi na innych frontach rozgrywkowych. Pomostem między tymi dwoma światami jest zaś Jakub Świerczok. Pod względem daty debiutu w Ekstraklasie wyprzedza go z całej piątki tylko Robak, bo gracz Miedziowych po raz pierwszy na boisko w polskiej elicie wybiegł już w sierpniu 2012 roku. Od tego czasu aż do rozgrywek 2017/18 uzbierał jednak na koncie tylko 47 występów. Strzelił w nich zaś raptem jedenaście goli, czyli zaledwie dwa więcej niż ma na koncie teraz. Osiągnięcie ze swego najlepszego sezonu – 7 bramek w rozgrywkach 2015/16 – wyrównał zaś już… po 12 kolejkach. W tamtej edycji udało mu się między innymi zanotować hat-tricka. Było pierwszym zawodnikiem w historii występów Górnika Łęczna w Ekstraklasie, któremu udało się tego dokonać. Oznacza to, że z całej najlepszej piątki trzech goli w jednym meczu Ekstraklasy na swoim koncie nie ma na razie tylko Carlitos

 

Zeszły sezon spędził on w I lidze. W tym jest zaś najmłodszym z pięciu najlepszych strzelców tej edycji rozgrywek, choć licznik czasu nieubłaganie bije i trudno uważać go za "młodego, utalentowanego". Jakub Świerczok skończył bowiem już 25 lat, jest zatem o pół dekady starszy od choćby Krzysztofa Piątka, który w tym sezonie sześć razy wpisał się na listę strzelców. 

 

Na boisku wyróżnia go zwłaszcza spory ciąg na bramkę. Znajduje się na trzecim miejscu w lidze za Mateuszem Możdżeniem oraz Carlitosem w liczbie oddanych strzałów (46). Tę samą pozycję zajmuje też pod względem strzałów celnych (22). Oprócz Carlitosa ma także spośród napastników najlepszej piątki klasyfikacji strzelców najwięcej zwodów, w tym zwodów udanych. Stosunek skutecznych prób wykonania tego elementu do całości daje mu 4. miejsce w całej lidze. Poza Igorem Angulo z TOP-5 najrzadziej także traci piłkę (139 razy). Dowodem na to, że ciężko go zatrzymać jest także liczba fauli. Żaden z czwórki jego głównych rywali nie był tak często faulowany jak on. Przeciwnicy powstrzymywali go nieprzepisowo w sumie 35 razy, co plasuje go na 3. Miejscu w całej lidze.

 

ZOBACZ TEŻ: O PROJEKCIE INSTAT W EKSTRAKLASIE

 

Dobre czasy nadeszły więc dla środkowych napastników w Ekstraklasie. Ten sezon przywrócił racjonalny porządek do klasyfikacji strzelców. Znów czołowe role odgrywają w niej środkowi napastnicy. Zajmują oni nie tylko pięć najlepszych pozycji. Za plecami Igora Angulo, Carlitosa, Marcina Robaka, Marco Paixao i Jakuba Świerczoka bezpośrednio znajdują się wszak: Christian Gytkjaer, Michal Papadopulos, Krzysztof Piątek oraz Jarosław Niezgoda. Dopiero na 10. miejscu można znaleźć pierwszych przedstawicieli tylnych formacji. Powrót do tradycji i powrót do logiki...  Satysfakcjonujący chyba zarówno dla racjonalistów, jak i romantyków.

 

 

Wojciech Bajak

fot. 400mm.pl


News

Bruk-Bet Termalica - Śląsk: Jeden gol różnicy

2017.12.12

News

Piast - Legia: Jeden gol przesądził

2017.12.12

News

Jagiellonia - Korona: Pogrom w Białymstoku

2017.12.12

News

Pauzujący i zagrożeni

2017.12.12

News

Terminarz 22. kolejki LOTTO Ekstraklasy 2017/18

2017.12.12

News

Wszystkie gole 19. kolejki

2017.12.12
News

#EkstraGol 19. kolejki

2017.12.12
News

Mecz 21. kolejki - REGULAMIN KONKURSU

2017.12.11
Używamy cookies w celach świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Polityka Prywatności X