STRONA OFICJALNA
2019.02.14
W drodze na mundial U-20... #21

W miniony weekend odbyła się pierwsza kolejka LOTTO Ekstraklasy w 2019 roku - roku Mistrzostw Świata U-20 w Polsce. Uczestniczyło w niej dziewięciu zawodników, którzy mogą być rozpatrywani przez Jacka Magierę przy budowie reprezentacji na ten turniej, zaplanowany na przełom maja i czerwca. 

TYMOTEUSZ KLUPŚ

(Lech Poznań)

 

Jeden z dwóch - obok Sebastiana Szymańskiego - strzelców goli z kategorii wiekowej U-20 w tym sezonie, który wystąpił w 21. kolejce. Był to jego ósmy mecz w bieżących rozgrywkach, co oznacza że przewyższył swoje osiągnięcia liczbowe z zeszłej edycji (siedem spotkań). Tym razem Adam Nawałka wpuścił młodego napastnika przy wyniku 1:1 za Macieja Makuszewskiego. Wybraniec esk-selekcjonera nie zdołał jednak oddać strzału i tylko raz zagrał precyzyjnie (na dwie próby) piłkę. Trzykrotnie ją przyjmował po podaniach kolegów. Przegrał też wszystkie trzy pojedynki jakie stoczył i tyle samo razy stracił piłkę. Zapisał się za to trzecią najwyższą prędkością w szeregach Kolejorza (31,91 km/h). Przmierzył łącznie 1,35 km. Jego zespół przegrał zaś spotkanie 1:2.

 

 

RADOSŁAW MAJECKI

(Legia Warszawa)

 

Dziewiąty występ tego zawodnika w Ekstraklasie i... szóste czyste konto! W bieżących rozgrywkach ustępuje pod tym względem wyłącznie Dusanowi Kuciakowi. Słowak rozegrał jednak pięć spotkań więcej w trwającej edycji zmagań. Młodzieżowiec Grudnia PKO Banku Polskiego w starciu z Wisłą Płock trzykrotnie musiał bronić strzały przeciwników. Raz także zanotował skuteczne wyjście na przedpole. Pod względem celności podań (90%) spośród swych kolegów po fachu ustąpił tylko Konradowi Forencowi, Michalowi Peskoviciowi, Dawidowi Kudle i Michałowi Miśkiewiczowi. Wyłącznie Frantisek Plach z Piasta Gliwice zagrywał z kolei od niego częściej (32-30) piłkę. Okazał się również jedynym sfaulowanym golkiperem w tej kolejce.

 

 

 

TOMASZ MAKOWSKI

(Lechia Gdańsk)

 

Nowy rok Tomasz Makowski rozpoczął od roli dżokera. Był to natomiast już jego ósmy mecz w LOTTO Ekstraklasie i w żadnym z nich... nie poznał goryczy porażki! Lechia Gdańsk z nim w składzie sześciokrotnie wygrała i zanotowała dwa remisy. Trener Piotr Stokowiec wprowadził go w 56. minucie na pozycję środkowego pomocnika za Daniela Łukasika. W trakcie swego pobytu na boisku zdołał oddać jeden, lecz niecelny, strzał. Raz dopuiścił się też faulu. Trzynaście razy podawał piłkę, z czego siedem prób dotarło do adresatów. Jedno z jego zagrań zostało zakwalifikowane do kategorii kluczowych (odcinających linię obrony rywala), ale tu niestety akurat zabrakło dokładności. Dwanaście razy sam przyjął piłkę podawaną przez partnerów. Wygrał też jeden z sześciu pojedynków i zanotował jeden udany odbiór. Łącznie przebiegł 5,23 km

 

 

 

PATRYK PLEWKA 

(Wisła Kraków)

 

Po raz drugi w karierze zawodnik ten zagrał w pełnym wymiarze czasowym w meczu LOTTO Ekstraklasy. Środkowy pomocnik z rocznika 2000 wystąpił przeciwko Górnikowi Zabrze, mając u boku między innymi reprezentantów Polski - Sławomira Peszkę, a przede wszystkim pierwszego w historii Ekstraklasy gracza z udziałem w finale Ligi Mistrzów na koncie - Jakuba Błaszczykowskiego. Mieszanka rutyny z młodością jednak nie pomogła w odniesieniu końcowego sukcesu. Biała Gwiazda przegrała 0:2 z Górnikiem Zabrze. Sam Plewka został zaś sklasyfikowany na odległym, 31. miejscu wśród defensywnych pomocników tej kolejki według wskaźnika InStat Index. W swoim występie zanotował jeden strzał (niecelny) oraz 47 podań z których 89% dotarło do celu. Czterdzieści dwa razy sam przyjął zagrania kolegów. Wygrał 7 z 12 pojedynków (lepiej poszło mu w ataku - 5/8). Znalazł się też w TOP-20 w wykonanych i udanych zwodach. Jego wyniki w tych kategoriach to odpowiednio: 5 i 4. Wraz z Matejem Palciciem stworzył siódmą parę pod względem najczęstszej wymiany piłki (28). Miał również jeden udany odbiór (na dwie próby) i sześć strat. On także pokonał najdłuższy dystans ze wszystkich graczy swego klubu w tym spotkaniu (11,24 km).

 

 

BARTOSZ SLISZ

(KGHM Zagłębie Lubin)

 

Piąta kolejka z rzędu w której zawodnik ten znalazł się w wyjściowym składzie swojego zespołu. W tych meczach KGHM Zagłębie Lubin wygrało trzy razy, raz zremisowało i raz poniosło porażkę. Do piątkowego triumfu nad Lechem Poznań Bartosz Slisz przyczynił się 40 celnymi podaniami (na 44 próby), co oznaczało skuteczność 91% w tym elemencie gry. Trzydzieści jeden razy sam odebrał zagrania kolegów. Raz próbował też pokonać Jasmina Buricia, ale akurat ten strzał nie trafił w światło bramki. Wygrał też 8 z 15 pojedynków, w tym 6 z 11 w obronie i 1 z 2 w powietrzu. Dwukrotnie odebrał skutecznie piłkę. Nie udał mu się natomiast jedyny wykonany zwód. Łącznie został sklasyfikowany według InStat Index na 19. miejscu wśród defensywnych pomocników. Slisz pokonał największy dystans na boisku (11,97 km) w tym spotkaniu.

 

 

 

SEBASTIAN SZYMAŃSKI

(Legia Warszawa)

 

Pięćdziesiąty mecz Sebastiana Szymańskiego w najwyższej polskiej lidze. W czasie gdy był rozgrywany pomocnik liczył sobie 19 lat 276 dni. Ostatnim graczem z taką liczbą występów przed ukończeniem 20. roku życia w Ekstraklasie był Dawid Kownacki, który dokonał tego w listopadzie 2015 roku, mając na "liczniku" wówczas 18 lat 260 dni. W meczu kończącym pierwszą połowę "setki" Szymański zanotował nawet asystę, już swą trzecią w bieżących rozgrywkach. Oddał także dwa celne strzały na bramkę Wisły Płock. Oba jednak udało się zatrzymać Thomasowi Dahne. W sumie podawał piłkę szesnaście razy, z czego dziewięć zagrań dotarło do partnerów. Trzy takie celne podania były skierowane w pole karne (na sześć prób). Dwa zostały zaliczone jako "podania kluczowe". Obecnie w całym sezonie znajduje się na 4. miejscu w liczbie zagrań w "szesnastkę" przeciwnika (137) i jest siódmy w podaniach kluczowych (37). Wykonał też dwa udane zwody (na trzy próby). Zanotował drugi InStat Index, tak wśród ofensywnych pomocników, jak i w swym własnym zespole. Wykonał też najwięcej sprintów w drużynie Legii (23). 

 

 

MACIEJ ŚLIWA

(Wisła Kraków)

 

Przez kilkanaście ostatnich minut gry w zespole Wisły Kraków grało wspólnie dwóch zawodników U-20. W 80. minucie doświadczonego Sławomira Peszkę na boku pomocy zastąpił bowiem Maciej Śliwa - jeden z dwóch zawodników urodzonych w XXI wieku z występem w tej kolejce. Znalazł się na boisku w LOTTO Ekstraklasie po raz drugi w karierze. Zdołał wykonać pięć podań, w tym cztery celne. Akurat to jedyne, które nie dotarło do adresata adresowane było w pole karne. Także pięć razy koledzy wybierali go na obiekt swych podań. Wygrał 3 z 6 pojedynków, w tym jedyny stoczony w powietrzu. Pokonał łącznie 1,87 km i wykonał w tym czasie jeden sprint.

 

 

SEBASTIAN WALUKIEWICZ

(Pogoń Szczecin)

 

Od swego poprzedniego starcia w LOTTO Ekstraklasie młody środkowy obrońca zdążył podpisać kontrakt z włoskim Cagliari. Do końca sezonu pozostał jednak w szeregach Portowców i nadal jest tam ostoją defensywy. Trener Kosta Runjaić wpuszczał go na boisko w każdym z siedemnastu ostatnich meczów zespołu, w tym w szesnastu z rzędu od pierwszej minuty. Zajął on drugie miejsce w całej kolejce pod względem liczby podań wykonanych (79) oraz celnych (67). Miał też trzeci rezultat podań przyjętych (64). Razem z Davidem Stecem utworzył parę najczęściej wymieniającą się piłką w minionej serii spotkań (38 razy). Wygrał osiem z dwunastu pojedynków (67%), w tym siedem z ośmiu w obronie (88%) i trzy z czterech w powietrzu (75%). Miał też jeden skuteczny odbiór. Tylko David Stec zanotował wyższą od niego (31,97 km/h) prędkość wśród zawodników Pogoni Szczecin. W sumie pokonał dystans 10,67 km.

 

 

 

MATEUSZ ŻUKOWSKI

(Lechia Gdańsk)

 

Najmłodszy zawodnik w 21. kolejce LOTTO Ekstraklasy (ur. 23.01.2001). Po raz pierwszy w tym sezonie zameldował się na boiskach najwyższego szczebla rozgrywkowego. Nie był to jednak jego debiut w tych rozgrywkach. W edycji 2017/2018 uczestniczył wszak w dwóch spotkaniach Lechii z Sandecją Nowy Sącz (1:1 i 2:2), w tym raz w wyjściowym składzie. Przeciwko Pogoni Szczecin Piotr Stokowiec desygnował go także od początku, ale zmienił już w przerwie, wprowadzając za niego na lewe skrzydło Konrada Michalaka. Na dość szybką roszadę wpływ zapewne miała pierwsza żółta kartka tego zawodnika w Ekstraklasie. Żukowski aż trzykrotnie w czasie pierwszych czterdziestu pięciu minut faulował. Za to popisał się 100% celnością podań (7/7) Dwukrotnie większa była liczba jego podań przyjętych (15). Wygrał jednak zaledwie 3 z 15 pojedynków. Wszystkie z nich stoczył na ziemi Nie wyszła mu także żadna z czterech prób zwodów. Pięć razy tracił futbolówkę. Łącznie pokonał 5,53 km.

 

 


News

Sparingi letnie 2019

2019.07.15

News

Z Madziarami ze Słowacji

2019.07.11

News

Lechia Gdańsk zgłosiła kadrę

2019.07.10

News

Jagiellonia, Legia i Wisła Kraków najlepsze w konkursie Ekstra Sezon Ekstraklasy

2019.07.09

News

Pasy z kadrą

2019.07.04

News

Obrońcy tytułu zgłosili kadrę

2019.07.04
News

Czy wiesz, że... tajemnice letniego okienka

2019.07.01
News

Trener Maja w LOTTO Ekstraklasie: Waldemar Fornalik

2019.06.06
Używamy cookies w celach świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Polityka Prywatności X