STRONA OFICJALNA
2020.02.13
Angulo i Steinbors, konfrontacja niezastąpionych
Autor: Wojciech Bajak Fot. 400mm.pl

 

Wiele wskazuje na to, że w pierwszym meczu 22. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy, Górnika Zabrze i Arkę Gdynia w roli kapitanów wyprowadzą Igor Angulo oraz Pavels Steinbors. To jednocześnie dwaj zawodnicy z najdłuższymi obecnie seriami występów w najwyższej polskiej lidze.

Łotewski bramkarz swą serię rozpoczął 28 kwietnia 2017 roku. Od tego czasu wystąpił już w 102 kolejkach z rzędu PKO Bank Polski Ekstraklasy. Korzenie passy Igora Angulo sięgają zaś 6 maja 2018 roku. Obecnie jego licznik wskazuje już udział w 62 kolejnych spotkaniach Górnika Zabrze w najwyższej polskiej lidze.

 

 

 

Z RĄK CELEBANA

 

To była sytuacja trochę, jak ze słynnego mema, przefstawiającego kostuchę zaglądającą z kosą do kolejnych pokojów. Tylko, że tu symboliczna zjawa miała postać kontuzji.

 

Na początku listopada 2018 roku Piotr Celeban świętował passę 100 kolejek z rzędu w Ekstraklasie - w dodatku rozegranych w pełnym wymiarze gry. Pary wystarczyło mu by pociągnąć ją do liczby 103. Potem wykluczyła go poważna kontuzja. W identycznym czasie - także z powodu urazu - odpadł numer trzy w ówczesnym zestawieniu posiadaczy najdłuższych takich serii, Jesus Imaz (wtedy: Wisła Kraków - 47 meczów z rzędu). Trzy tygodnie później czerwoną kartkę dostał z kolei piastujący czwartą pozycję w okresie "królowania" Celebana, a po wypadnięciu jego i Imaza, tymczasowy wicelider - Dominik Hładun (KGHM Zagłębie Lubin - 36 meczów z rzędu). Skutkowało to z automatu przymusową absencją w następnym spotkaniu.

 

 

W ciągu kilkunastu dni z całego TOP-4 ostał się więc tylko jeden jego członek - Pavels Steinbors. W chwili przejęcia z rąk Piotra Celebana miana numeru jeden w rankingu na jego koncie znajdowało się 61 meczów z rzędu. Dziś łotewskiemu golkiperowi brakuje tylko jednego meczu do wyrównania rekordu poprzedniego lidera.

 

Poniżej pierwszej pozycji wówczas rozciągała się jednak spora przepaść w zestawieniu. Po tym jak wypadli Celeban i Imaz nie został oprócz Łotysza już żaden zawodnik z występem w każdej kolejce w 2018 roku. Za jego plecami bezpośrednio umiejscowił się Flavio Paixao, ale i on dobił do 46 występów z rzędu. Nie wytrzymali też próby czasu Dominik Furman (32 mecze z rzędu) i Damian Szymański (30). Kolejnym graczem po Steinborsie, ktory przekroczył barierę 50 kolejek z rzędu okazał się dopiero Igor Angulo. I dziś to on jest wiceliderem tej klasyfikacji z wynikiem 62 występów.

 

 

POZA ROSZADAMI

 

A trzeba zdać sobie sprawę, że mowa tu o dwóch zawodnikach, którzy będą w trwającym roku obchodzić 35. i 36. urodziny. Mieszczą się oni przez to w TOP-25 najstarszych graczy bieżącego sezonu - Igor Angulo jest w tej klasyfikacji na 7. miejscu, Pavels Steinbors zaś 21. Mimo zaawansowanego piłkarsko wieku, organizmy obu zawodników bezproblemowo dają sobie radę na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce, co jest szczególnie godne podziwu w przypadku występującego w polu Hiszpana. Z zawodników na jego pozycji starszy był dotąd w tych rozgrywkach tylko Paweł Brożek, z pozostałych graczy poza bramkarzami też Marcin Wasilewski, Lubomir Guldan i Inaki Astiz. Cała trójka gra jednak na środku obrony, gdzie potrzebne są inne cechy motoryczne niż w przypadku środkowego napastnika.

 

Tymczasem temu duetowi nie dość, że zdrowie pozwala na regularne występy, to jeszcze zwykle w roli zawodników wyjściowego składu. Pavels Steinbors bowiem każdy ze swoich 102 meczów w czasie trwania tej serii rozegrał od 1. do 90. minuty. Igorowi Angulo do kompletu w tym okresie brakuje 279 minut, co i tak jednak oznacza 95% czasu spędzonego na boisku w trakcie śrubowania passy!

 

 

Odkąd Łotysz zaczął powiększać swój rejestr spotkań współpracował już z pięcioma szkoleniowcami (Leszek Ojrzyński, Zbigniew Smółka, Grzegorz Witt, Jacek Zieliński i Aleksandar Rogić). Górnik Zabrze przez ten okres prowadzi z kolei niezmiennie Marcin Brosz. Niezależnie od polityki klubowej lider i wicelider klasyfikacji najdłuższej serii występów praktycznie nie podlegają roszadom. U boku Steinborsa zagrało w tym czasie 61 graczy, co oznacza średnio 6,1 piłkarza na jedną pozycję! Z Angulo wystąpiło zaś 41 piłkarzy (średnio - 4,1 zawodnika na jedną pozycję). A oni wciąż trwali na posterunkach...

 

Zresztą to nie tylko magia naziwska. Obaj dają solidne sportowe argumenty. Pavels Steinbors już w trzecim sezonie z rzędu przewodzi klasyfikacji obronionych strzałów. Odkąd rozpoczął swą serię już 391 razy wyszedł zwycięsko w starciach z graczami przeciwników. Z kolei Igor Angulo w tych 62 meczach 34 razy wpisał się na listę strzelców, co oznacza średnio 0,54 gola w meczu. Żaden inny zawodnik nie ma takiej skuteczności w owym okresie. Jeśli zdobędzie bramkę także w niedzielę, wówczas zanotuje swój trzeci sezon z dwucyfrowym wynikiem snajperskim.

 

 

DOBRA DYSCYPLINA

 

- Grajcie spokojnie, bo już mamy żółte kartki... - mówi w filmie "Gwiazdy" aktor grający postać Michała Matyasa, trenera Górnika Zabrze, choć był to finał - więc ewentualne kary nie przechodziły na następny mecz - a poza tym rzecz działa się na kilka tygodni przed wprowadzeniem takiego ostrzeżenia do rejestru możliwych kar. Ale od tego czasu, czerwca 1970 roku, chyba każdy piłkarz na pewno kilka razy w swej karierze słyszał wezwania zatroskanego trenera "Bez kartek panowie..."

 

Jak daremne bywają czasem te napomnienia szkoleniowców świadczą choćby statystyki z ostatnich trzech kolejek, gdy przymusowa pauza z powodów dyscyplinarnych spotkała aż trzydziestu graczy. To ponad 13% maksymalnej liczby graczy, którzy mogą pojawić się w jednej kolejce na boisku. Łącznie w całym sezonie już 704 razy arbitrzy wyciągali ten kartonik z kieszeni, a 28-krotnie piłkarze obejrzeli "czerwień". Oznacza to, że przeciętnie w jednym meczu ponad 4 razy arbitrzy tak karzą graczy, a każdy z zawodników, którzy wystąpili ma na koncie srednio po 1,82 kartki.

 

Igor Angulo nie jest zbyt często karany przez arbitrów PKO Bank Polski Ekstraklasy 

 

Aż dziw więc, że Steinbors od kwietnia 2017 roku, a Angulo od maja 2018 roku, gdy zaczęły się ich serie jeszcze nie musieli pauzować za nadmierną liczbę upomnień dyscyplinarnych (4 żółte kartki lub bezpośrednia czerwona). Konto Łotysza jest w tym okresie zupełnie czyste, co nawet jak na golkipera nie jest tak oczywiste. W tym sezonie kartki oglądali bowiem już z jego kolegów po fachu: Zlatan Alomerović, Michał Buchalik, Martin Chudy, Thomas Dahne, Dusan Kuciak, Arkadiusz Malarz, Michal Pesković, Matus Putnocky, Jakub Szumski i Bartłomiej Żynel. W zeszłym sezonie zaś Michał Buchalik, Grzegorz Sandomirski, Dominik Hładun, Dawid Kudła i Łukasz Załuska wylatywali po czerwonych, zaś Dusan Kuciak musiał pauzować za cztery "żółtka"!

 

Igor Angulo natomiast już raz spotkał się z przymusową absencją za nadmiar żółtych kartoników w Ekstraklasie, ale rzecz działa się jeszcze niedługo przed początkiem jego aktualnej serii. W zeszłym sezonie zaś wywinął się spod "stryczka". Od 32. kolejki grał bowiem ze świadomością, że każde kolejne napomnienie od arbitra skutkować będzie odpoczynkiem w następnej serii spotkań. Ostatecznie "dowiózl" do końca zmagań trzy żółte kartki. W tej kampanii póki co dostał jedno ostrzeżenie.

 

 

W POGONI ZA SURMĄ

 

O surowości tego przepisu przekonał się ostatnio choćby Mikkel Kirkeskov. Duńczyk był posiadaczem drugiej po Pavelsie Steinborsie najdłuższej aktualnie serii meczów rozegranych od 1. do 90. minuty. Rudowłosy obrońca Piasta Gliwice nie zszedł wszak z boiska w 39 ostatnich kolejkach. Wobec czwartej żółtej kartki w tych rozgrywkach przyjdzie mu jednak pauzować w ten piątek. 

 

Pozycja wicelidera pewnie więc przejdzie w ręce... najbliższego rywala Łotysza - golkipera Górnika Zabrze, Martina Chudego. Obecnie na jego koncie znajduje się 38 kolejnych spotkań rozegranych w pełnym wymiarze. Za nim w zestawieniu figuruje pierwszy gracz z pola - Alan Uryga (Wisła Płock) z 33 meczami z rzędu od 1. do 90. minuty. Najdłuższe serie występów ogółem mają natomiast po Steinborsie i AnguloPiotr Parzyszek z Piasta Gliwice (47 kolejek) i Walerian Gwilia z Legii Warszawa (38 kolejek).

 

Jeśli Pavels Steinbors zgodnie z oczekiwaniami zagra w starciu z zabrzanami, wówczas zrówna się on pod względem okazałości serii występów z poprzednim liderem tego zestawienia, Piotrem Celebanem. Poprzednio dłuższą passę od nich zanotował z kolei Łukasz Surma, który od kwietnia 2014 do maja 2017 roku zagrał we wszystkich 116 kolejkach najwyższej polskiej ligi!

 

 

 

Nawet i jemu jednak jeszcze daleko do rekordzisty Ekstraklasy w tym elemencie. Jak podaje "Encyklopedia Ekstraklasy" ten wynik należy do Jerzego Jóźwiaka. Zawodnik Polonii Bytom sprzed ponad pół wieku legitymował się w szczytowym momencie 185 meczami z rzędu. Steinbors mógłby go doścignąć - przy zachowaniu obecnego systemu rozgrywek - w 30. kolejce edycji 2021/2022.


News

Oficjalny quiz Ekstraklasy: zwycięzcy w marcu!

2020.04.06

News

Konkurs "Football Manager to moje życie" - zwycięzcy

2020.04.06

News

Stałe fragmenty gry... podsumowanie 26 kolejek (cz. III)

2020.03.24

News

Turniej Ekstraklasa Games zawieszony

2020.03.18

News

Odroczone jubileusze...

2020.03.16

News

W podobnych nastrojach... 27. kolejka (piątek)

2020.03.13
News

Wydarzenie 26. kolejki: Poczwórna czwórka

2020.03.10
News

26. kolejka w obiektywie

2020.03.10
Używamy cookies w celach świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Polityka Prywatności X