STRONA OFICJALNA
2020.10.16
Częste gole częstochowian. Najskuteczniejszy atak dekady
Autor: Wojciech Bajak Fot. 400mm.pl

 

Raków Częstochowa jest najskuteczniejszą drużyną po sześciu kolejkach tego sezonu. Na tym etapie rozgrywek od wielu lat nie było ekipy z większą liczbą zdobytych bramek niż właśnie zespół prowadzony przez Marka Papszuna.

Górnik Zabrze - Raków Częstochowa to nie tylko starcie wicelidera i lidera PKO Bank Polski Ekstraklasy. Potyczka tego duetu oznacza bowiem jednocześnie bezpośrednią rywalizację dwóch najbardziej bramkostrzelnych ekip bieżącej edycji rozgrywek. Zespół Marcina Brosza trafiał już dwanaście razy do siatki rywali, co daje średnio dwie bramki na spotkanie. W żadnym z czterech poprzednich sezonów na tym etapie zmagań nikt nie miał lepszego wyniku od zabrzan. Tym razem jednak ich dokonanie niknie wobec osiągnięć najbliższego przeciwnika.

 

 

CZWARTE MIEJSCE

 

Częstochowianie zdobyli o trzy bramki więcej niż Górnik. Legitymują się więc średnią 2,5 gola na mecz. A to już bardzo poważny rezultat jak na ten etap zmagań w najnowszej historii. Od jedenastu lat bowiem w Ekstraklasie nie było drużyny z wynikiem na takim poziomie co Raków w sześciu pierwszych starciach rozgrywek. Poprzednio zdarzyło się to wszak Lechowi Poznań w edycji 2009/2010. A żeby znaleźć ekipę z jeszcze lepszym dorobkiem od tego duetu należałoby się cofnąć do kampanii 2004/2005, gdy Wisła Kraków w składzie między innymi z Tomaszem Frankowskim i Maciejem Żurawskim osiągnęła niebotyczną liczbę 22 trafień (średnio - 3,67 gola/mecz). W całym XXI wieku lepiej od obecnych dokonań Rakowa Częstochowa po sześciu kolejkach oprócz rekordowego rezultatu zespołu spod Wawelu prezentują się jeszcze tylko wyniki Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski 2003/2004 (17) i znów krakowskiej Wisły 2002/2003 (16). Ekipa spod Jasnej Góry zajmuje więc w bieżącym stuleciu czwartą lokatę. 

 

W związku z tym w mało której kategorii strzeleckiej brakuje teraz na pierwszym miejscu Rakowa Częstochowa. Ma on między innymi najwięcej goli zarówno w pierwszych (8), jak i w drugich (7) połowach. Najczęściej ze wszystkich ekip pokonuje bramkarzy rywali przed upływem premierowego kwadransa (4) Zanotował najwięcej trafień w obrębie pola karnego (14), a także zdobył najwięcej bramek po rzutach karnych (3, tyle samo: Śląsk Wrocław). Przoduje też - tu akurat ex aequo z najbliższym przeciwnikiem - w liczbie zdobyczy bramkowych z gry (po 9). U żadnego z zespołów próby uzyskania trafienia nie kończą się równie często powodzeniem. Ekipie spod Jasnej Góry potrzeba bowiem ledwie 5,9 strzału do strzelenia gola!

 

Wobec takiej skuteczności nie dziwi, że już w połowie kolejek częstochowianie trafiali przynajmniej po trzy razy. W zeszłym sezonie dwóm drużynom ta sztuka nie udała się aż po sam kres zmagań, a kolejne pięć ekip nie zdołało z kolei przebić tej bariery. Do tej grupy należał zresztą też sam zespół Marka Papszuna. Dziś Raków legitymuje się też aktualnie serią pięciu meczów z przynajmniej dwoma trafieniami Ostatnim zespołem przed nimi, który w pięciu z sześciu kolejek otwierających rozgrywki zaliczał co najmniej dwie bramki była Legia Warszawa w zakończonej mistrzostwem Polski dla Wojskowych edycji 2012/2013. Naprawdę jest to więc imponujący początek kampanii w wydaniu klubu spod Jasnej Góry.

 

 

 

KU LEGENDOM

  

Ale w przypadku regularnej skuteczności Rakowa Częstochowa, to akurat nie novum, a kontynuacja passy rozpoczętej jeszcze na finiszu poprzedniego sezonu. W każdym z jedenastu ostatnich starć edycji 2019/2020 zawodnicy spod Jasnej Góry pokonywali bowiem bramkarzy przeciwników. Dzięki temu rzutem na taśmę już wtedy pobili swój dotychczasowy rekord najdłuższej serii spotkań z trafieniem. Stało się tak w 36. kolejce, która stanowiła dziesiąte spotkanie z rzędu częstochowian z minimum jednym strzałem umieszczonym w sieciach bramki rywala. W nowej odsłonie jednak piłkarze Marka Papszuna się nie zatrzymali, lecz ruszyli w drogę po kolejne skalpy.

 

Ponieważ w każdej z sześciu kolejek tej edycji zmagań również wpisywali się na listę strzelców, łącznie posiadają aktualnie siedemnaście kolejnych spotkań z minimumum jednym strzelonym golem. Wyśrubowany do tej granicy wynik plasuje obecnie Raków na 8.-9. miejscu pod względem rekordowych serii w aktualnej stawce ligowców, choć rozgrywki zaczynali na ostatniej pozycji w tej klasyfikacji (ex aequo z Lechią Gdańsk). Po poprzednim starciu częstochowianie przeskoczyli w tym zestawieniu aktualnych brązowych medalistów - Piasta Gliwice. Dzięki sobotniej rywalizacji z Górnikiem Zabrze mogą zaś wyprzedzić Pogoń Szczecin i dogonić KGHM Zagłębie Lubin.

 

W ogóle ostatnim klubem z dłuższą passą z trafieniem na koncie w Ekstraklasie od aktualnego wyniku Rakowa Częstochowa była Legia Warszawa między 19 października 2019, a 10 czerwca 2020 roku. Wojskowi trafiali wtedy w osiemnastu kolejnych starciach najwyższej polskiej ligi. Do wyrównania tego wyniku częstochowianom brakuje zatem już zaledwie jednej potyczki ze strzałem umieszczonym w siatce przeciwników. Jeśli to uczynią, następnym bardziej okazałym rezultatem na horyzoncie będzie wynik Cracovii z 2015 roku. Wtedy to na koncie Pasów znajdowały się 22 kolejne mecze ze zdobyczą bramkową.

 

NAJDŁUŻSZE SERIE ZE STRZELONYM GOLEM OBECNYCH KLUBÓW EKSTRAKLASY

KLUB DŁUGOŚC SERII (MECZE Z RZĘDU)
1. Warta Poznań 50 (rekord wszech czasów Ekstraklasy)
2. Legia Warszawa 36
3. Górnik Zabrze 34
4. Wisła Kraków 33
5. Lech Poznań 26
6. Cracovia 22
7. KGHM Zagłębie Lubin 18
8. Pogoń Szczecin 17
Raków Częstochowa 17

 

 

SKUTECZNY NAPASTNIK, SKUTECZNY OBROŃCA

 

Najlepszym strzelcem zespołu w tym momencie jest Vladislavs Gutkovskis. Spośród dziewiętnastu zawodników z co najmniej jedenastoma strzałami oddanymi w trakcie tego sezonu nikt nie ma takiej celności jak właśnie Łotysz. Aż 62% z nich (8 prób) zostało posłanych w światło bramki. Cztery z nich zamieniły się zaś w gole (50% strzałów celnych). Traci więc tylko jednego gola do aktualnego lidera klasyfikacji strzelców i zarazem swego rywala z soboty - Jesusa Jimeneza.

 

Ale reprezentant nadbałtyckiego kraju nie jest jedyną groźną strzelbą Rakowa Częstochowa. Zespół spod Jasnej Góry ma w swych szeregach chociażby dzierżącego prymat w klasyfikacji kanadyjskiej Marcina Cebulę. Uzyskał on już 6 punktów, co daje mu średnio 1 punkt na kolejkę. Inny z piłkarzy tej ekipy, świeżo upieczony reprezentant Słowenii, David Tijanić zanotował w dwóch ostatnich starciach w PKO Bank Polski Ekstraklasie po dwa gole i dwie asysty, łącznie ma zaś pięć punktów. Petr Schwarz dał się poznać zaś jako skuteczny egzekutor rzutów karnych. 

 

Raków ma więc najwięcej w stawce piłkarzy z co najmniej dwoma strzelonymi golami w stawce ligowców. Każdy z tego grona uzyskał bowiem już ten pułap. Ale na tym nie wyczerpuje się lista graczy z takim dokonaniem z szeregów częstochowian. Nieco zaskakująco znalazł się bowiem w tym towarzystwie także Tomas Petrasek Rosły środkowy obrońcy trafiał w dwóch ostatnich kolejkach. Łącznie zaś w czterdziestu swoich pierwszych spotkaniach w Ekstraklasie zawodnik ten zanotował już na koncie osiem goli. Do takiego rezultatu doszedł więc szybciej niż chociażby Jose Kante, Jesus Jimenez, Kamil Biliński, Joel Valencia, Michał Kucharczyk, Filip Starzyński albo Kamil Jóźwiak! Obecnie zaś plasuje się na 9.-10. miejscu w liczbie oddanych strzałów w bieżącej edycji rozgrywek (14).

 


News

Wydarzenie 8. kolejki 2020/2021: Coraz mocniejszy lider

2020.10.27

News

Terminarz 10. kolejki 2020/21

2020.10.26

News

Ponad 572 mln zł przychodów klubów Ekstraklasy w 2019

2020.10.22

News

Sędziowie 8. kolejki

2020.10.22

News

Zagrożeni - 8. kolejka

2020.10.22

News

Podsumowanie 5. kolejki 2020/2021

2020.10.21
News

Nadrabiamy zaległości... 5. kolejka 2020/2021 (środa)

2020.10.21
News

Wydarzenie 7. kolejki 2020/2021: Rekord za rekordem

2020.10.20
Używamy cookies w celach świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Polityka Prywatności X