STRONA OFICJALNA
2021.04.30
Jeszcze trochę walki
Autor: Wojciech Bajak Fot. 400mm.pl

 

W trakcie 28. kolejki mistrzostwo Polski zapewniła sobie Legia Warszawa. Wciąż jednak pozostaje do rozstrzygnięcia kilka ważnych kwestii dotyczących kończącego się sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy.

Spośród szesnastu uczestników zmagań w edycji 2020/2021 jedynie Wojskowi nie mogą zmienić swej pozycji w tabeli rozgrywek. Trzynastu ekipom grozi spadek z zajmowanej lokaty i taka sama grupa pod względem liczebności (choć nie tożsama w składzie) ma szansę poprawić swoje obecne notowania. Wciąż więc jest się o co bić, zwłaszcza że w niektórych przypadkach jedno miejsce diametralnie zmienia perspektywę tego sezonu...

 

 

 

WICEMISTRZOSTWO POLSKI: W SZCZECINIE O WSZYSTKO?

 

Jeszcze wcześniej niż losy tytułu mistrza Polski (28 kwietnia), zadecydował się ostateczny skład podium sezonu 2020/2021 w PKO Bank Polski Ekstraklasie (25 kwietnia). W zeszły weekend do Legii Warszawa dołączyły bowiem, uzyskując gwarancję medalu jeszcze Pogoń Szczecin (czwarty raz w historii) oraz Raków Częstochowa (pierwszy raz w historii). Nie wiadomo jednak jeszcze, jak te dwie ekipy podzielą się dwoma miejscami zaraz za plecami Wojskowymi. W tym momencie obie mają do rozegrania po trzy spotkania (częstochowianie grali w środę z Jagiellonią Białystok, ale przed nimi 5 maja jeszcze zaległe starcie z 23. kolejki przeciwko PGE FKS Stali Mielec), identyczną liczbę punktów (po 50), a przede wszystkim na horyzoncie bezpośrednie starcie w finałowej kolejce! 

 

W pierwszym spotkaniu między nimi, gdy gospodarzem był Raków, pełną pulę wywalczyla Pogoń po wygranej 1:0. Jeśli więc 16 maja w rewanżu nie przegra, to w przypadku równej liczby punktów, będzie na pewno nad swoim konkurentem. Obecnie jednak w tabeli sklasyfikowana jest poniżej zespołu Marka Papszuna z uwagi na gorszy bilans bramkowy (+17 vs +15). To kryterium będzie zarazem decydujące, jeśli Raków za dwa tygodnie zwycięży 1:0 w ostatniej kolejce, a oba zespoły uzyskają identyczną liczbę punktów w całych rozgrywkach. W przypadku triumfu Rakowa w innym wymiarze (i remisu punktowego w tabeli), będzie on ponad Portowcami. Zdecydowanie mniejsze szanse są natomiast na rozstrzygnięcie tej rywalizacji przed ostatnim meczem. Najwcześniej możliwe byłoby to w 29. kolejce. Do tego potrzeba byłoby jednak dwóch zwycięstw jednego z przedstawicieli tego duetu, przy braku jakiejkolwiek wygranej u konkurenta lub wygranej i remisu z jednej strony i dubletu porażek z drugiej, tak aby różnica była większa niż trzy punkty.

 

Jeśli Pogoń Szczecin ostatecznie wywalczy drugie miejsce, wówczas wyrówna swoje najlepsze osiągnięcie w dziejach występów w mistrzostwach Polski. Raków Częstochowa natomiast już jest pewny pobicia rekordu klubowego, czyli 8. pozycji wywalczonej w edycji 1995/1996. Bój o drugie miejsce ma jednak nie tylko wymiar prestiżowy i historyczny. Wygrany w tej konfrontacji na pewno zacznie bowiem eliminacje do Ligi Konferencji Europy UEFA od II rundy. Zdobywca brązowego medalu bedzie musiał zaś przebijać się od najniższego szczebla kwalifikacji. Jeśli jednak Raków w niedzielę zdobędzie Puchar Polski, to obaj medaliści dostaną gwarancję startu w późniejszej fazie. 

 

 

 

CZWARTE MIEJSCE: TŁOK DO EUROPY

 

Podobno najgorsze miejsce dla sportowca, bo pierwsze bez medalu, dekoracji i wszelkich honorów, związanych z podium. Zamiast krążka, na piersi spoczywa wielki ciężar niedosytu i powracających pytań. A przecież było tak blisko... Z drugiej strony jest to ostatnia pozycja, która może dać udział w europejskich pucharach w sezonie 2021/2022. Tę kwestię ostatecznie wyjaśni niedzielny finał Pucharu Polski. Jeśli Raków Częstochowa pokona w nim pierwszoligową Arkę Gdynia, to wobec zapewnionego podium zespołu spod Jasnej Góry, w Lidze Konferencji Europy UEFA zagra także czwarta ekipa ligowych zmagań.

 

I o tę pozycję zapowiada się najostrzejsza rywalizacja w końcówce kampanii 2021/2022. Jest w nią bowiem zaangażowanych aż osiem klubów: Warta Poznań, KGHM Zagłębie Lubin, Piast Gliwice, Lechia Gdańsk, Śląsk Wrocław, Lech Poznań i Górnik Zabrze. Przy czym pierwsze pięć z nich, sklasyfikowanych obecnie na pozycjach 4.-8. dzieli zaledwie jeden punkt. Każde spotkanie może więc zdecydować o przewrocie w tym peletonie. Dwie następne mają już stratę do przewodzących tej grupie Zielonych, stratę równą puli za dwie wygrane. W gronie kandydatów brakuje natomiast Jagiellonii Białystok z 9. miejsca. Po środowym remisie wiadomo bowiem, że w tej edycji maksymalnie zdobędzie 40 punktów. Jednak wobec faktu, że w obrębie zespołów z miejsc 4.-8. bezpośrednio mierzą się ze sobą jeszcze Warta i Śląsk, a także Śląsk i KGHM Zagłębie, wiadomo, że przynajmniej jedna ekipa z tego tercetu, będzie mieć też minimum 40 punktów, a każda z nich ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań z Dumą Podlasia.

 

Tak niewielkie różnice sprawiają, że prawie na pewno walka o ostatnią przepustkę potrwa do ostatnich chwil rozgrywek. By rozstrzygnąć szybciej tę kwestię jeden z zespołów musiałby osiągnąć przewagę przynajmniej czterech punktów na kolejkę przed końcem zmagań. Każdy z nich jest zaś... zależny od rywali. Nawet przewodząca grupie Warta Poznań. W tym momencie bowiem jest sklasyfikowana na 4. pozycji dzięki pozycji lidera w tabeli porównawczej stworzonej między nią, KGHM Zagłębiem Lubin, a Piastem Gliwice. Jeśli jednak na przykład drużyna Waldemara Fornalika wypadnie z tego tercetu, to w bilansie bezpośrednim z Miedziowymi jest remis (oba kluby wygrywały u siebie po 1:0), zadecyduje więc różnica bramkowa z całego sezonu, a w tym momencie przemawia ona za lubinianami (+2 vs +1). W niezłej sytuacji jest natomiast Śląsk Wrocław, który w dwóch najbliższych spotkaniach zmierzy się z dwójką bezpośrednich przeciwników - Wartą oraz KGHM Zagłębiem. Jeśli ich pokona, to na pewno po przedostatniej serii spotkań będzie nad nimi w tabeli, ale... z uwagą przyjdzie mu śledzić poczynania Piasta Gliwice oraz Lechii Gdańsk. Po tej kolejce z wyścigu mogą odpaść zaś Lech Poznań, a także Górnik Zabrze. Kolejorza oraz zabrzan ratuje praktycznie tylko seria trzech wygranych.

 

Ze wszystkich pretendentów tylko Warta Poznań nie grała jeszcze w europejskich pucharach. Z pozostałych klubów każdy występował na kontynentalnej arenie minimum raz w ostatnich sześciu latach. Zieloni mogą zostać też pierwszym beniaminkiem w TOP-4 od Górnika Zabrze 2017/2018.

 

 

 

UTRZYMANIE: SPRAWA BENIAMINKÓW?

 

Osławiona po wypowiedzi byłego selekcjonera reprezentacji Polski, Franciszka Smudy, "walka o spadek", to tak naprawdę rywalizacja o uniknięcie tego smutnego losu. W tej edycji spotka on tylko jedną drużynę. Strefa spadkowa została więc zmniejszona w porównaniu z poprzednią kampanią o 66,7%. Mimo tego losy tego jedynego miejsca "pod kreską" najwcześniej rozstrzygną się stosunkowo późno - 8 maja, czyli w trakcie 29. kolejki, podczas gdy w zeszłym sezonie stało się to, gdy każda z drużyn miała jeszcze trzy spotkania do rozegrania.

 

Wiadomo już, że próg bezpieczeństwa w sezonie 2020/2021 to 34 punkty. Poniżej niego jest obecnie siedem ostatnich ekip w tabeli. Nawet Lech Poznań, czy Górnik Zabrze, choć mają lepszy bilans bezpośrednich spotkań z Podbeskidziem Bielsko-Biała, a Górale mogą zdobyć maksymalnie tyle punktów ile obecnie posiada ten duet (33), nie są jeszcze w stu procentach pewne ligowego bytu. A to dlatego, że mogą powstać tabele porównawcze między większą liczbą drużyn, które zepchną ich na ostatnią pozycję. To są jednak skrajne scenariusze, zakładające komplet wygranych po stronie ekipy z Klimczoka i żadnej zdobyczy zabrzan lub Kolejorza, a że mierzą się bezpośrednio w 30. kolejce, na pewno jeden z nich będzie bezpieczny. Utrzymanie mogą sobie jednak zapewnić już w najbliższy weekend. Poza nimi przed szansą na uzyskanie tej gwarancji w najbliższych godzinach stoją też: Wisła Płock, Wisła Kraków i Cracovia.

 

W najgorszej sytuacji jest natomiast Podbeskidzie Bielsko-Biała. Nawet finisz z dziewięcioma punktami, może mu nie pomóc. Bo choć miano outsidera w tej chwili dzierży PGE FKS Stal Mielec, to obie drużyny wypracowały identyczny dorobek (24 punkty), a Biało-Niebiescy mają jeszcze zaległe spotkanie przeciwko Rakowowi Częstochowa. Zatem jeśli zawodnicy dowodzeni przez Włodzimierza Gąsiora wygrają trzy z nich, a jeden zremisują, na pewno uratują ligowy byt. Podbeskidzie pewność utrzymania może zyskać na kolejkę przed końcem, jeśli będzie mieć co najmniej trzy punkty więcej od mielczan. Stal do takiego komfortu potrzebuje zapasu większego niż pula za wygraną, bowiem dzięki bramce zdobytej na wyjeździe bezpośredni bilans przemawia za Góralami.

 

 

 

INNE CELE: HISTORIA I STATYSTYKI

 

Legia Warszawa piętnasty raz zdobyła mistrzostwo Polski, dzięki czemu pobiła rekord w liczbie zdobytych tytułów. Wojskowi mogą jednak jeszcze pocelować w umocnienie swej legitymacji do panowania w rodzimym futbolu. Jeśli wywalczą choćby jeden remis w trzech ostatnich potyczkach, to jako pierwsza drużyna od edycji 2013/2014, będą mieć średnią co najmniej 2 punktów/mecz w całym sezonie. Ich maksymalny współczynnik - w razie kompletu zwycięstw - to 2,27 (75,6% możliwych punktów). Ostatni raz lepszy rezultat w Ekstraklasie osiągnęła Wisła Kraków w kampanii 2007/2008 (2,57 punktu/mecz, czyli 85,6% możliwych punktów). Jednocześnie dwóch wygranych brakuje jej do przedłużenia rekordowej serii sezonów z 20 zwycięstwami. Ten pułap osiągała już w każdej z ośmiu poprzednich odsłon rywalizacji.

 

Ponadto Raków Częstochowa jest pewny ustanowienia swego najlepszego rezultatu w historii występów. Dotychczas jego rekord stanowiło bowiem 8. miejsce wywalczone w sezonie 1995/1996. Dziś wiadomo, że nie spadnie poniżej 3. pozycji. Poza nim najlepszy rezultat może jeszcze wyrównać tylko Pogoń Szczecin (dotychczas najwyżej druga). Warta Poznań za to jeśli uplasuje się powyżej 7. lokaty, to zanotuje najlepszy rezultat w mistrzostwach Polski od 1947 roku! W tym momencie największy awans w tabeli w porównaniu z aktualnie zajmowaną lokatę ma szansę zaliczyć Górnik Zabrze (+8 miejsc). Podróż w przeciwną stronę grozi zaś Warciarzom.

 

 

 

INDYWIDUALNE: PEKHART GONI FRANKOWSKIEGO

 

Również w bodaj najcenniejszej kategorii indywidualnej, wyścigu po koronę króla strzelców, niemal na 100% znany jest triumfator. Tomas Pekhart z Legii Warszawa w tym momencie ma bowiem przewagę dziesięciu bramek nad następnym w klasyfikacji, Jakubem Świerczokiem (Piast Gliwice). Pretendent potrzebowałby więc serii nawet lepszej niż... trzy hat-tricki z rzędu. Czech z ekipy mistrzów Polski może być natomiast najlepszym strzelcem w przeliczeniu na liczbę kolejek w ostatnich latach. W tym momencie jego wynik to 0,81 gola. Jeśli ją utrzyma na podobnym poziomie (potrzeba mu do tego jeszcze dwóch goli), to przebije między innymi Nemanję Nikolicia z 2015/2016 (0,76), czy Pawła Brożka 2007/2008 (0,77). Ostatnio lepszy rezultat zanotowali zaś: Tomasz Frankowski (0,96) i Maciej Żurawski (0,92) przed szesnastu laty. 

 

Mniej pewne jest jego zwycięstwo w klasyfikacji kanadyjskiej. Wicelider tego rankingu, Jesus Imaz, traci do niego jednak aż sześć punktów, a w dodatku w przeciwieństwie do Czecha grał już w 27. kolejce, więc ma zaledwie dwa mecze na zniwelowanie przewagi. W zestawieniu najlepszych asystentów przewodzi obecnie Mateusz Szwoch (9). Czterech kolejnych graczy - Josip Juranović, Tomas Prikryl, Marcin Cebula i Filip Starzyński - zanotowało po siedem takich zagrań. Nikt nie dogoni natomiast na pewno Dante Stipicy w liczbie meczów z czystym kontem (17 przy 11 wiceliderów: Artura Boruca i Frantiska Placha). Ostatnio lepszym rezultatem od niego popisał się Matus Putnocky w 2017/2018 (18), w przeliczeniu na liczbę kolejek zaś Łukasz Fabiański 2005/2006 (19/30, czyli 63,3% meczów).

 


News

Oficjalny Quiz Ekstraklasy: zwycięzcy w maju!

2021.06.11

News

#EkstraPomoc - Kluby pomagają Ani Karolewicz

2021.05.31

News

#EkstraPomoc - Śląsk Wrocław pomaga 5-letniemu Kacperkowi

2021.05.20

News

30. kolejka w obiektywie

2021.05.19

News

Wydarzenie 30. kolejki 2020/2021: Śląsk w kwartecie

2021.05.18

News

Tomas Pekhart królem strzelców sezonu 2020/2021

2021.05.17
News

Pauzujący - 30. kolejka

2021.05.14
News

Sędziowie 30. kolejki 2020/2021

2021.05.13
Używamy cookies w celach świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Polityka Prywatności X