STRONA OFICJALNA
2020.03.24
Stałe fragmenty gry... podsumowanie 26 kolejek (cz. III)
Autor: Wojciech Bajak Fot. 400mm.pl

 

Statystyki wskazują na rosnący udział bramek zdobywanych po stałych fragmentach gry. W sezonie 2019/2020 PKO Bank Polski Ekstraklasy dzięki rzutom wolnym, karnym, rożnym, czy wyrzutom z autu piłkarze uzyskali w sumie 187 trafień, czyli prawie 36% całego dorobku po 26 kolejkach. 

Dużą, choć niechlubną sławą, okryła się seria ligowców z początku tego roku - pięć przesztrzelonych rzutów karnych z rzędu. Była to pierwsza taka passa w Ekstraklasie od ponad siedmiu lat (październik/listopad 2012). W przekroju całego sezonu stanowi ona jednak wyjątek, bo skuteczność w tym elemencie gry wynosi aż 81%. Od 4. do 13. kolejki zawodnicy wykorzystali zaś piętnaście kolejnych "jedenastek", co z kolei zdarzyło się poprzednio między kwietniem, a sierpniem 2015 roku. Ba! Także osiem ostatnich prób z 11. metra przed przymusową przerwą w rozgrywkach przyniosło powodzenie egzekutorom. Indywidualnie najlepiej w tym elemencie gry wypadają Adnan Kovacević (Korona Kielce) i Jakub Błaszczykowski (Wisła Kraków) z czterema trafieniami z "wapna". Filip Starzyński z KGHM Zagłębia Lubin wykorzystał z kolei osiem rzutów karnych z rzędu. Większa część tej serii przypada jednak na sezon 2018/2019.

 

 

Jagiellonia Białystok to jedna z najgorszych drużyn pod względem skuteczności z rzutów karnych. W ostatniej kolejce 2020 roku została nawet pierwszą ekipą w XXI wieku z dwoma pudłami z "jedenastek" w jednym starciu Ekstraklasy. Za to sama też nie daje swym rywalom zbyt wiele szans na zdobycze bramkowe z "wapna". Obecnie jej seria bez sprokurowanego rzutu karnego liczy już szesnaście kolejek. Rekord tej edycji zmagań należy jednak do KGHM Zagłębia Lubin. Przeciwko Miedziowym sędziowie nie zarządzili żadnej "jedenastki" w dwudziestu pierwszych kolejkach sezonu.

 

 

 

Najwięcej goli po stałych fragmentach gry ex aequo padło w starciach z udziałem Legii Warszawa i ŁKS Łódź - po 31 (średnio - 1,19/mecz). Proporcje w bilansie obu klubów są jednak dokładnie odwrotne - Wojskowi legitymują się wynikiem 20:11 na korzyść zdobyczy przy 11:20 u Rycerzy Wiosny. Największą część dorobku gole strzelone w ten sposób stanowią natomiast w dorobku Wisły Płock. Nafciarze aż 56% bramek zdobyli po rzutach rożnych, wolnych, karnych i wyrzutach z autu. Dokładnie połowę swoich trafień wypracowali tak z kolei zawodnicy Rakowa Częstochowa. Wraz z Wisłą Kraków i Arką Gdynia klub spod Jasnej Góry ma też najwięcej goli uzyskanych bezpośrednio z rzutów wolnych (po 2).

 

 

Legia Warszawa strzeliła najwięcej goli po rzutach rożnych. Średnio mniej więcej co dwunasty korner przynosi jej powodzenie. Na drugim miejscu pod tym względem znajduje się Wisła Płock, która po rozegraniu piłki stojącej w narożniku trafia raz na siedemnaście prób, a na trzeciej pozycji znajduje się Jagiellonia Białystok (20,1). Największy udział w łącznym dorobku gole po rzutach rożnych zajmują w bilansie Wisły Płock (25%). Najlepiej przed zakusami ze strony przeciwników na gole z kornerów bronią się natomiast Raków Częstochowa oraz Jagiellonia Białystok (po 2 stracone gole).

 

W sumie już dwukrotnie w bieżącym sezonie liczba kornerów podyktowanych w jednej kolejce osiągała trzycyfrową wartość - w 18. (103) i 23. (101) serii spotkań. Pięć razy natomiast drużyny wykonywały co najmniej piętnaście "rogów" w meczu: Lech Poznań z Lechią Gdańsk (18) i Arką Gdynia (16), Wisła Płock z Cracovią, Jagiellonia Białystok z Arką Gdynia i Piast Gliwice z Arką Gdynia (po 15).

 

 

W sumie 65 z 524 goli w tym sezonie padło po strzałach spoza linii szesnastego metra. To ponad 12% całości. Przoduje w tym Pogoń Szczecin u której zarówno sumarycznie, jak i procentowo gole strzelone w ten sposób zajmują największą część dorobku. Portowcy byli też ostatnim klubem, który stracił bramkę po próbie rywali z dystansu. Obecnie jednak pierwszą lokatę pod względem najmniejszej liczby tak straconych goli zajmują Lech Poznań oraz Legia Warszawa (po 1). Najgorzej pod tym względem wiedzie się ŁKS Łódź (9). Na drugim miejscu ex aequo znajdują się: Wisła Płock, Piast Gliwice i Lechia Gdańsk z sześcioma bramkami. W ostatnim z tych zespołów połowę dorobku stanowią gole stracone bezpośrednio z rzutów wolnych.

 

 

Na swojej połowie poza faulami możliwość rozegrania stałych fragmentów gry stwarzają rzuty wolne dyktowane za spalone rywali. Tylko 22 razy sędziowie odgwizdali takie zagranie u piłkarzy Lecha Poznań. Jako jedyna drużyna w stawce Kolejorz notuje przeciętnie mniej niż jeden ofsajd w spotkaniu. Następnemu zespołowi w stawce, ŁKS Łódź, zdarza się to już średnio co 84 minuty. Ekipa z Wielkopolski ma nawet mniej takich zagrań niż lider indywidualnej klasyfikacji - Flavio Paixao (25). 

 

W sumie najwięcej spalonych odgwizdano w 23. kolejce (38). Wtedy też dostrzeżono 8 ofsajdów Legii Warszawa w starciu z Cracovią, co pozwoliło Wojskowym wyrównać rekord rozgrywek, ustanowiony w 16. serii spotkań przez Lechię Gdańsk z ŁKS Łódź. Najrzadziej zaś boczni arbitrzy dopatrzyli się takich wyłomów w prawidłowej grze w 9. serii spotkań (12).

 


News

Turniej Ekstraklasa Games zawieszony

2020.03.18

News

Odroczone jubileusze...

2020.03.16

News

W podobnych nastrojach... 27. kolejka (piątek)

2020.03.13

News

Wydarzenie 26. kolejki: Poczwórna czwórka

2020.03.10

News

26. kolejka w obiektywie

2020.03.10

News

Kto "czerwoną latarnią"? 26. kolejka (poniedziałek)

2020.03.09
News

Raków 0:0 Pogoń - Zatrzymany beniaminek

2020.03.08
News

Jagiellonia 1:0 Śląsk - Skromna wygrana

2020.03.07
Używamy cookies w celach świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Polityka Prywatności X