STRONA OFICJALNA
2019.12.23
Wydarzenie 20. kolejki: Alergia na "wapno"
Autor: Wojciech Bajak Fot. 400mm.pl

 

Jagiellonia Białystok została pierwszym zespołem w XXI wieku, który w jednym spotkaniu Ekstraklasy zmarnował dwa rzuty karne! W niedzielnym starciu z Górnikiem Zabrze swoich szans nie wykorzystali bowiem Jesus Imaz oraz Taras Romanczuk.

W całym tym sezonie zawodnicy pomylili się z rzutów karnych ledwie 7 razy przy 48 próbach. Blisko trzydzieści procent całej sumy pomyłek pochodzi więc... z ostatniego meczu kończącego się roku. Najpierw Jesus Imaz posłał piłkę obok bramki. Później zaś wojnę nerwów z Tarasem Romanczukiem wygrał Martin Chudy.

 

Dwa zmarnowane karne w jednym spotkaniu to nader rzadkie wydarzenie we współczesnej historii Ekstraklasy. Dość powiedzieć, że w całym XXI wieku miało to miejsce ledwie czterokrotnie. Przed starciem Górnika Zabrze z Jagiellonią Białystok stało się tak w konfrontacji Śląska Wrocław z Wisłą Płock (23 października 2017), Górnika Zabrze z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski (13 kwietnia 2002) i KSZO Ostrowiec Świętokrzyski z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski (16 marca 2002 roku).

 

 

Rzecz jednak w tym, że wtedy pudła w tych starciach dzieliły się pomiędzy oba zespoły biorące udział w konfrontacji. Jagiellonia Białystok została więc pierwszą ekipą, która w jednym meczu w obecnym stuleciu zanotowała aż dwie pomyłki przy próbach z "wapna".

 

Poprzednio taki niechlubny wyczyn zaliczyła Polonia Warszawa w sierpniu 1998 roku w rywalizacji z Wisłą Kraków. Wówczas jednak golkiper Białej Gwiazdy, Jakub Wierzchowski, nawet przebił Martina Chudego, bo obronił aż dwie "jedenastki" wykonywane przez graczy Czarnych Koszul (Arkadiusza Bąka i Grazvydasa Mikulenasa). Był to debiut tego gracza w Ekstraklasie. Ale mimo piorunującego wejścia okazał się on jednym z zaledwie trzech meczów tego golkipera w barwach Wiślaków w najwyższej lidze.

 

Jagiellonia Białystok w ogóle nie ma najlepszej serii w tym elemencie. Do osiemnastej kolejki jako jedyna w stawce w tym sezonie nie miała w ogóle okazji podejść do "wapna". Pierwszą "jedenastkę" w obecnych rozgrywkach dla niej wykorzystał Jesus Imaz przeciwko Lechii Gdańsk. W poprzednim sezonie zaś gracze Dumy Podlasia - w obu przypadkach był to Hiszpan - spudłowali dwa swoje ostatnie rzuty karne. W czterech ostatnich próbach ich skuteczność w tym elemencie to zatem... zaledwie 25%!

 

Górnik Zabrze natomiast długo czekał na sukces w bronieniu karnych. W poprzednich rozgrywkach był jedynym zespołem w którego meczach wykorzystano wszystkie rzuty karne - zarówno dla tej drużyny, jak i przeciwko. Poza nimi tylko Pogoń Szczecin ani razu nie cieszyła się z niewykorzystanej "jedenastki" przeciwników.

 

Poprzednim golkiperem w barwach tej drużyny, który zatrzymał strzał z "wapna" był Tomasz Loska we wrześniu 2017 roku, gdy stanął naprzeciwko Adama Gyurcso z Pogoni. Po nim osiem kolejnych prób zawsze wpadało w sieci bramki zabrzan. Obecnie to właśnie oni wysunęli się na pierwsze miejsce w liczbie karnych niewykorzystanych przez przeciwników w tym sezonie (2).


News

22. kolejka w obiektywie

2020.02.18

News

Angulo i Steinbors, konfrontacja niezastąpionych

2020.02.13

News

Pauzujący i zagrożeni - 22. kolejka

2020.02.13

News

Sędziowie 22. kolejki

2020.02.13

News

21. kolejka: Alon Turgeman najlepiej oceniony w aplikacji!

2020.02.12

News

Wydarzenie 21. kolejki: Naprawdę niebezpieczny wynik...

2020.02.10
News

Oficjalny quiz Ekstraklasy: zwycięzcy w styczniu!

2020.02.10
News

Wisła P. 2:3 Pogoń - Niesamowity zwrot akcji

2020.02.09
Używamy cookies w celach świadczenia usług, reklamy i statystyk. Korzystanie z witryny oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu. Polityka Prywatności X