

To mogłoby być starcie dwóch zawodników z największą liczbą goli strzelonych w Ekstraklasie spośród obecnie występujących w niej graczy - Pawła Brożka z Wisły Kraków (140 goli) oraz Marcina Robaka ze Śląska Wrocław (113 goli). Pierwszy jednak leczy kontuzję. Zamiast starcia dwóch
WISŁA KRAKÓW - ŚLĄSK WROCŁAW
W tej chwili Wisła Kraków ma zdobytych równo 1400 punktów więcej w Ekstraklasie niż Śląsk Wrocław. Legitymuje się bowiem dorobkiem 2798 punktów, przy 1398 punktach rywala. Oba kluby mogą więc w poniedziałek skończyć kolejną "setkę" punktów w Ekstraklasie. Warunkiem jest jednak dla obu wygrana. Wisła Kraków zostałaby wtedy drugim - po Legii Warszawa - zespołem w historii z ponad 2800 punktami w Ekstraklasie, Śląsk zaś ósmym z co najmniej 1400 punktami.
W tabeli tego sezonu dzielą je dwie pozycje, ale aż osiem punktów na korzyść gospodarzy poniedziałkowej potyczki. Biała Gwiazda jednak po porażce z Górnikiem Zabrze utraciła miejsce w górnej połowie klasyfikacji. Nie ma też szans na jego odzyskanie już w poniedziałek, bo swoje spotkanie w 22. kolejce wygrała Cracovia. W razie porażki Wiślacy więc nie tylko stracą dystans do derbowych rywali, ale też spadną jeszcze za KGHM Zagłębie Lubin i będą w zestawieniu o dwie lokaty niżej niż na koniec 2018 roku. Śląsk stoi natomiast przed szansą powiększenia swej przewagi nad strefą spadkową do czterech punktów. Trzech z czterech przeciwników znajdujących się pod nim w tabeli - Miedź Legnica, Górnik Zabrze i Wisła Płock - przegrało bowiem spotkania. Z kolei outsider, Zagłębie Sosnowiec, mimo triumfu nadal zamyka tabelę z pokaźną stratą do wrocławian.
O wygraną Białej Gwieździe może być o tyle trudniej, że w tym sezonie dotąd nie wygrała spotkania u siebie w którym gola nie strzeliłby Zdenek Ondrasek, a Czecha od grudnia pod Wawelem już nie ma. Ale jak nie on to może kto inny? Na przykład Jakub Błaszczykowski, który ostatni raz na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana w najwyższej polskiej lidze występował 4286 dni temu, w reprezentacji zaś w czerwcu 2016 roku. Będzie on pierwszym uczestnikiem finału Ligi Mistrzów rywalizującym na tym obiekcie w oficjalnym spotkaniu rozgrywek klubowych od Samuela Eto'o, Thierry'ego Henry, Andresa Iniesty, Aleksandra Hleba, Carlesa Puyola i Victora Valdesa, którzy w barwach FC Barcelony mierzyli się z Wisłą w Krakowie w eliminacjach Ligi Mistrzów w 2008 roku. Trzy lata później przyjechał też pod Wawel Fulham, ale trener nie dał wtedy zagrać Johnowi Arne Riise, znajdującemu się w zespole. A jak nie Błaszczykowski to może inny weteran - Rafał Boguski? Jeśli strzeliłby dziś gola, byłby to jego 13. rok kalendarzowy z rzędu z minimum jednym trafieniem w Ekstraklasie. O rok dłuższa jest zaś seria lat z minimum jednym występem na najwyższym szczeblu w Polsce tego gracza. Mariusz Pawelec ze Śląska ma okazję z kolei zaliczyć szesnasty rok kalendarzowy z rzędu z takim wyczynem. Z obecnych graczy ligowych może się z nim równać wyłącznie Łukasz Trałka.
Wisła Kraków wygrała blisko 53% meczów między tymi drużynami w Krakowie. W ogólnym rozrachunku ma jednak o jedno zwycięstwo mniej w bezpośrednich spotkaniach niż przeciwnik. Śląsk Wrocław właśnie w starciach z Białą Gwiazdą odniósł najwięcej zwycięstw w historii swoich występów w Ekstraklasie (28). Na jej boisku ustanowił też rekord swego najwyższego zwycięstwa wyjazdowego w tej lidze (5:0 w sezonie 1988/89).
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Wisła Kraków wygrała w trzech ostatnich meczach ze Śląskiem Wrocław
- Marcin Robak (Śląsk Wrocław) - ma najwięcej goli strzelonych z Polaków w tym sezonie (11)
- W pięciu ostatnich meczach między tymi drużynami ani razu padł remis