
Żaden z sześciu zespołów, które zmierzą się w sobotę w PKO Bank Polski Ekstraklasie nie ma ujemnego bilansu bramkowego. Trzy z nich - PGE FKS Stal Mielec, Śląsk Wrocław, Piast Gliwice - mają tyle samo bramek zdobytych co straconych. Lechia Gdańsk, Górnik Zabrze i Pogoń Szczecin s
PGE FKS STAL MIELEC - GÓRNIK ZABRZE
Dwójka sąsiadów z tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy z identyczną liczbą zdobytych punktów (po 28) i straconych goli (po 26). Przy czym jednak do 8. i 7. lokaty w zestawieniu doszły one w zdecydowanie odmienny sposób. Zespół z województwa podkarpackiego przez cały okres przed przerwą zimową punktował dość regularnie, zwłaszcza na swoim obiekcie. Tutaj nie przegrał żadnego z meczów, w których strzelił przynajmniej jednego gola, zdobył zaś w roli gospodarza 20 z 30 możliwych punktów (66,7%). Ogółem w jedenastu ostatnich starciach w PKO Bank Polski Ekstraklasie ekipa Adama Majewskiego zanotowała natomiast w sumie tylko jedną przegraną.
Górnik Zabrze do górnej połowy tabeli doskoczył z kolei po drapieżnym skoku na ostatniej prostej. W sześciu finałowych starciach 2021 roku zdobył on aż 13 punktów, co stanowi 46,4% całego dorobku z trwających rozgrywek. W tym czasie przenieśli się z 14. na 7. pozycję w zestawieniu! Zdołali wówczas strzelić także trzynaście goli, co daje średnią 2,13 mecz. To niemal połowa ich wyniku z całych rozgrywek.
WARTO WIEDZIEĆ:
PIAST GLIWICE - POGOŃ SZCZECIN
Frantisek Plach i Dante Stipica to najwyższa półka ekstraklasowych bramkarzy, uznane firmy w tym fachu. Obaj rywale z sobotniego starcia zdążyli już nawet sięgnąć po nagrody dla najlepszego specjalisty na tej pozycji w jednym z sezonów najwyższej polskiej ligi (odpowiednio: 2019/2020 i 2020/2021). Łączy ich jednak jeszcze jedna kwestia. Mianowicie: nie opuścili nawet minuty w żadnej z 86 ostatnich kolejek rywalizacji o piłkarskie mistrzostwo Polski! To dwie najdłuższe serie w tym momencie. Jeśli utrzymają je do 33. kolejki, wówczas w trakcie trwających rozgrywek będą świętować trzycyfrowy wynik!
Dużo lepsze wspomnienia ze zmagań między tym duetem ekip ma Stipica. Chorwat jeszcze nie stracił gola w starciach z Piastem Gliwice, choć mierzył się z drużyną z ulicy Okrzei 20 już sześć razy. Jeszcze dłuższa jest passa Pogoni Szczecin pod tym względem. Portowcy zachowali "zero" po stronie strat w siedmiu kolejnych potyczkach z gliwiczanami. Bilans Placha jest jednak również nie najgorszy. W siedmiu starciach stracił cztery gole, a trzykrotnie zachowywał czyste konto. Ani razu Portowcy nie wbili mu więcej niż jednego gola.
WARTO WIEDZIEĆ:
LECHIA GDAŃSK - ŚLĄSK WROCŁAW
W minorowych nastrojach skończyli 2021 rok obaj rywale z ostatniego sobotniego spotkania 20. kolejki. Lechia Gdańsk przegrała trzy z czterech starć bezpośrednio przed przerwą zimową. A przecież do momentu pierwszej z tych porażek miała na koncie zaledwie jedno spotkanie bez punktu w całym sezonie 2021/2022. Jeszcze gorzej jednak poszło Śląskowi Wrocław, który z "zerem" na koncie zakończył aż cztery z pięciu potyczek w tym okresie. Mimo tych wpadek wciąż ten duet może zaimponować ofensywnymi dokonaniami. Lwy Północy w każdym starciu na swoim terenie zdobywały bramki. Ogółem natomiast - wraz z Wisłą Płock - mają najwięcej spotkań z przynajmniej jednym trafieniem (17). Śląsk Wrocław ustępuje im tylko jednym meczem, za to na wyjeździe nikt nie jest skuteczniejszy (18 goli) i nikt nie ma więcej starć ze zdobyczą bramkową (9).
W tym meczu może zagrać dwóch z trzech zawodników spośród obecnie zgłoszonych do rozgrywek, którzy dla swych aktualnych klubów strzelili przynajmniej pół setki goli. Pięćdziesiąt jeden bramek w barwach Śląska Wrocław zdobył wszak Robert Pich. Jeszcze lepiej wygląda jednak bilans Flavio Paixao w Lechii Gdańsk. Tam trafił już 73 razy, co stanowi rekord tej drużyny w historii występów w Ekstraklasie. Dodając do tego jego bilans z czasów gry w ekipie dzisiejszego przeciwnika, wychodzi natomiast, że Portugalczyk jest już tylko trzy trafienia od elitarnego Klubu 100 jako pierwszy obcokrajowiec!
WARTO WIEDZIEĆ: