

Niedzielne płkarskie emocje rozpoczynamy w Szczecinie, a zakończymy w Legnicy. Zagłębie Lubin po zwycięstwie nad Lechią będzie chciało zdobyć twierdzę Pogoni. Z kolei Lech Poznań uskrzydlony dwoma wygranymi z rzędu zmierzy się z beniaminkiem.
POGOŃ SZCZECIN – ZAGŁĘBIE LUBIN
W pierwszym niedzielnym meczu LOTTO Ekstraklasy zmierzą się drużyny, które strzeliły po 9 goli z rzutów karnych – to najwięcej w lidze. Portowcy u siebie czują się jak ryba w wodzie i powalczą o 9. z rzędu zwycięstwo przed własną publicznością. Kosta Runjaić nie ma powodów do obaw o skład zespołu. To dla jego ekipy 6 ostatnich bramek strzeliło 6 różnych zawodników.
Zagłębie świetnie sobie radzi po przerwie zimowej. Wygrali 3 z 4 spotkań, a ostatni komplet punktów zdobyty w starciu z liderem na pewno doda im skrzydeł. Gracze z Dolnego Śląska na pewno nie przestraszą się passy, jaką notują ostatnio u siebie ich rywale, bowiem nie przegrali w Szczecinie 5 ostatnich meczów.
MIEDŹ LEGNICA – LECH POZNAŃ
W drugim spotkaniu po raz pierwszy w historii Lech Poznań zawita do Legnicy na najwyższym szczeblu rozgrywek krajowych. Po dwóch zwycięstwach z rzędu wydawałoby się, że goście będą mieć ułatwione zadanie, ale beniaminek potrafi zaskoczyć w tym sezonie. Wprawdzie notują najgorszy bilans bramkowy, ale kiedy zdobywają więcej niż dwa gole, nie przegrywają.
Muszą jednak uważać na lidera drużyny Adama Nawałki - Christiana Gytkjæra. Duńczyk jest najskuteczniejszym zawodnikiem Kolejorza, a do siatki przeciwników trafiał w ostatnich dwóch meczach. Dodatkowo jest liderem klasyfikacji kanadyjskiej. Zawpowiada się, że jedna z ekip sięgnie po 3 punkty, ponieważ w co najmniej 4 ich ostatnich starciach ani raz nie padł remis.