

Październikowa przerwa reprezentacyjna w Europie trwała od poprzedniego czwartku (9.10) do wtorku (15.10). W tym czasie odbywały się spotkania w ramach Ligi Narodów UEFA oraz mecze towarzyskie - a w przypadku kadr młodzieżowych - również eliminacje mistrzostw Europy. Na pozostałych kontynentach odbywały się też kwalifikacje do mistrzostw Świata lub Pucharu Narodów Afryki. Z czego zapamiętamy tę przerwę w rozgrywkach klubowych?
1. Awans młodzieżówki na EURO U-21
Młodzieżowa reprezentacja Polski wywalczyła bezpośredni awans na mistrzostwa Europy do lat 21. Zespół Adama Majewskiego w ciągu czterech dni pokonał Kosowo 4:0 i zremisował z Niemcami 3:3. To właśnie ten drugi mecz zagwarantował Biało-Czerwonym występ na turnieju, dzięki zajęciu drugiego miejsca w grupie kwalifikacyjnej. W starciu z naszym zachodnim sąsiadem wystąpiło dziewięciu zawodników z klubów PKO Bank Polski Ekstraklasy.
2. Pierwszy skład debiutanta Oyedele
W meczach seniorskiej reprezentacji Polski byliśmy świadkami debiutów graczy występujących w ojczyźnie na co dzień. 19-letni Maximillian Oyedele rozegrał w tym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy zaledwie trzy spotkania w barwach Legii Warszawa, ale zdaniem selekcjonera Michała Probierza zasłużył już także na dwa spotkania w Biało-Czerwonych barwach. Pomocnik wystąpił w pierwszym składzie spotkania z Portugalią i wszedł z ławki z Chorwacją, będąc kolejnym piłkarzem Legii Warszawa, który w ostatnich latach zadebiutował w reprezentacji Polski (w 4 z 5 ostatnich lat miała miejsce taka sytuacja).
3. Podwójny debiut Ameyawa
Drugim debiutantem w seniorskiej reprezentacji Polski okazał się Michael Ameyaw. Skrzydłowy z Rakowa Częstochowa pokazał się z dobrej strony po wejściu z ławki w meczu z Portugalią, więc jeszcze więcej czasu na boisku otrzymał także w rywalizacji z Chorwacją. Urodzony w 2000 roku zawodnik to trzeci piłkarz, który zagrał w reprezentacji Polski jako zawodnik Rakowa Częstochowa (wcześniej: Paweł Skrzypek, Kamil Piątkowski).
4. Reprezentacyjny powrót Kapustki
Najstarszy spośród pięciu powołanych ekstraklasowiczów do reprezentacji Polski, Bartosz Kapustka, wrócił do kadry po ośmiu latach. Kapitan Legii Warszawa zadebiutował w niej w wieku 18 lat we wrześniu 2015 roku. Czternaście miesięcy później ostatni raz otrzymał powołanie do seniorskiej drużyny Biało-Czerwonych i prawdopodobnie nie spodziewał się, że tak długo przyjdzie mu czekać na kolejny występ z orzełkiem na piersi. Ostatecznie wziął udział w starciu z Chorwacją, czyli drugim zremisowanym przez Polskę spotkaniu aktualnym medalistą mistrzostw Świata w tym roku (wcześniej: z 1:1 Francją).
5. Wymuszona przerwa stoperów
Przerwa od występów w PKO Bank Polski Ekstraklasie wydłuży się w przypadku dwóch istotnych zawodników. Kontuzji w meczach reprezentacji nabawili się Alex Douglas (Szwecja, Lech Poznań) i Ariel Mosór (Polska U-21, Raków Częstochowa). Obrońca Kolejorza dołączył do klubu z Wielkopolski latem, a dzięki dobrym występom w zespole lidera, w zeszłym miesiącu otrzymał szansę debiutu w kadrze narodowej. W starciu z Azerbejdżanem niestety poczuł ból w okolicach pachwiny i jeszcze w pierwszej połowie musiał opuścić boisko. Ariel Mosór w starciu z niemiecką młodzieżówką rozegrał 89. minut, ale tuż przed końcem spotkania pechowo upadł na murawę i doznał urazu kostki/stawu skokowego.