

23 września 2006 roku w 88. minucie domowego meczu Pogoni Szczecin z Górnikiem Łęczna 18-letni wówczas Kamil Grosicki pojawił się na murawie z ławki rezerwowych, zmieniając Brazylijczyka Eltona. Dosłownie 2 minuty później „Grosik” ustalił wynik spotkania na 3:0, pokonując strzałem po ziemi Przemysława Tytonia. Od tamtego momentu minęło już ponad 19 lat, a wychowanek szczecińskiej drużyny dalej zdobywa bramki w jej barwach. W tym tę szczególną, która padła w minioną niedzielę podczas starcia z Jagiellonią Białystok.
W rywalizacji z klubem, z którym sięgał po Puchar Polski i Superpuchar Polski, Grosicki zanotował swoje 50. trafienie dla Pogoni w naszych rozgrywkach. Doświadczony pomocnik znakomicie wykorzystał podanie od Adriana Przyborka, którego… jeszcze nie było na świecie, kiedy Grosicki ustrzelił swojego debiutanckiego gola w barwach Pogoni w Ekstraklasie. Ostatecznie jednak w meczu lepsi okazali się zawodnicy gości – 2:1 dla Dumy Podlasia.
50 za nim i jeszcze wiele przed nim – mimo zaawansowanego wieku Kamil Grosicki dalej jest kluczowym piłkarzem Portowców. W sezonie 2025/2026 PKO Bank Polski Ekstraklasy strzelił już 6 goli i dołożył do tego 4 asysty. To lider całej ligi pod względem liczby kluczowych podań – ma już ich na swoim koncie 41 (drugi w tej klasyfikacji jest Erik Janza – 35).
