

Triumf na swoim koncie w miniony weekend zapisały trzy pierwsze oraz cztery z pięciu ostatnich zespołów w tabeli przed tą kolejką. Czołówka odskoczyła więc na większy dystans grupie pościgowej, za to na dole drużyny z miejsc 11.-15. dzielą ledwie dwa punkty. Oznacza to, że każda z nich może się w następny weekend znaleźć w strefie spadkowej. Drugie miejsce pod kreską na razie jest "zarezerwowane" dla Zagłębia Sosnowiec.
ŚLĄSK WROCŁAW 0:2 LECHIA GDAŃSK
Siedemnasta kolejka rozpoczęła się od rywalizacji dwóch drużyn, posiadających w swych składach najbardziej bramkostrzelnych zawodników tego sezonu. Ostatecznie jednak tworzącym ten duet, Marcinowi Robakowi (Śląsk Wrocław) i - po raz pierwszy od 12. kolejki - Flavio Paixao (Lechia Gdańsk), nie udało się trafić do siatki w piątkowym spotkaniu.
Większe wsparcie w kolegach miał Portugalczyk. Bramki w tym spotkaniu zdobyli bowiem: Michał Nalepa oraz Lukas Haraslin. Dało to Lechii już piąte zwycięstwo z rzędu. Dzięki temu gdańszczanie pobili swój klubowy rekord pod względem najdłuższej serii wygranych w Ekstraklasie. Ich dotychczasowy najwyższy wynik w tej kategorii ustanowiony został w 1952 roku i później jeszcze pięciokrotnie wyrównywany w latach: 1955, 1956, 1960-1961, 2010 i 2018. Ostatnim klubem z równie długą passą triumfów w lidze co zespół prowadzony przez Piotra Stokowca była zaś Jagiellonia Białystok (22.-26. kolejka 2017/2018)
Do chwili obecnej Lechia zanotowała aż jedenaście zwycięstw (64,7% wszystkich meczów!) i zaledwie dwie porażki w tym sezonie. W obu kategoriach nie ma sobie równych w całej lidze. Średnio zdobywa ona w bieżących rozgrywkach aż 2,18 punktu na spotkanie. Prowadzi także pod względem najlepszego bilansu bramkowego (+13), najmniejszej liczby goli straconych (17) oraz największej liczby meczów bez straty bramki (8). Dzięki piątkowej wygranej już w drugiej kolejce z rzędu utrzymała pięciopunktową przewagę nad wiceliderem. Poprzednio udało się to Piastowi Gliwice, wyprzedzającemu o tak pokaźny dystans Legię Warszawa po 20. i 21. kolejce sezonu 2015/2016.
Lechia jest też pierwszym zespołem od Legii Warszawa z końcówki sezonu 2017/2018, który otwiera ligową tabelę po piątej z rzędu serii spotkań. Gdańszczanie jednak - z racji przewagi nad resztą stawki - są pewni pierwszej lokaty minimum do 15 grudnia. Już teraz wiadomo więc, że będzie to najdłuższy pobyt na pozycji lidera przynajmniej od Jagiellonii Białystok, prowadzącej nieprzerwanie między 25. a 31. kolejką rozgrywek 2016/2017.

Warto zapamiętać:
- 103. mecz z rzędu rozegrany w pełnym wymiarze przez Piotra Celebana (Śląsk Wrocław) w Ekstraklasie
- 6 zwycięstwo Lechii Gdańsk w 7 ostatnich meczach
- Lechia Gdańsk ma najwięcej goli strzelonych w I połowach w tym sezonie (19)
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 3:1 ARKA GDYNIA
Białystok stanowi czarny punkt na Ekstraklasowej mapie Arki Gdynia. Arkowcy jak dotąd w najwyższej lidze zjawili się tu sześć razy i każdy z tych meczów przegrali! W piątek nawet objęli prowadzenie 1:0, ale ostatecznie zawodnicy Jagiellonii odwrócili losy spotkania, wygrywając 3:1. Było to już ich trzecie zwycięstwo z rzędu nad tym rywalem. Z siedmiu ostatnich spotkań z gdynianami ledwie raz nie zdobyli kompletu punktów. U siebie strzelają mu średnio 2,67 gola na mecz.
Dwa razy w tym spotkaniu trafił Karol Świderski. To już jego drugi mecz przeciwko Arce Gdynia z takim wyczynem na koncie. Łącznie ma on w tym sezonie na koncie trzy dublety. Daje mu to pierwsze miejsce pod tym względem, ex aequo z Marcinem Robakiem oraz Igorem Angulo. "Świder" z siedmioma golami znajduje się też na drugim miejscu w klasyfikacji strzeleckiej sezonu 2018/2019 wśród Polaków. Nie ma natomiast w bieżących rozgrywkach młodszego od niego zawodnika z równie dużym dorobkiem bramkowym. By znaleźć w zestawieniu snajperów, zawodników z późniejszą datą urodzenia niż Świderski należałoby się cofnąć aż do graczy z dwoma trafieniami. Tu figurują wszak Szymon Żurkowski (rocznikowo rówieśnik Świderskiego) oraz Patryk Dziczek (rocznik 1998).

Dla Jagiellonii było to już czwarte spotkanie z rzędu z minimum dwoma strzelonymi golami. W swych siedmiu ostatnich starciach jednak zarówno strzelała, jak i traciła bramki. Stadion w Białymstoku utrzymał też prowadzenie pod względem największej liczby odnotowanych trafień (31) w całej lidze. Duma Podlasia nie przegrała na nim czterech ostatnich meczów.
Warto zapamiętać:
- Jagiellonia Białystok ma najwięcej goli strzelonych w 2018 roku (57)
- W trzynastu ostatnich meczach z udziałem Jagiellonii Białystok padały co najmniej 2 gole
- Dziewiąty mecz z rzędu Arki Gdynia w którym gola strzelili Michał Janota lub Maciej Jankowski
- Siódmy mecz z rzędu z udziałem Arki Gdynia w którym padły co najmniej 3 gole
- Dziewiąty mecz z rzędu między tymi drużynami bez remisu
- 200. mecz w Ekstraklasie rozegrał Łukasz Burliga (Jagiellonia BiałystoK)
WISŁA PŁOCK 0:4 GÓRNIK ZABRZE
Po szesnastu kolejkach właśnie Górnik Zabrze miał najmniej zwycięstw w całej stawce. Dotąd zaledwie dwukrotnie udało mu się zdobyć w bieżącym sezonie komplet punktów. Trzeci raz pełna pula wpadła na konto ekipy Marcina Brosza dzięki sobotniemu starciu w Płocku z miejscową Wisłą. Przez takie rozstrzygnięcie póki co tylko zabrzanie oraz Legia Warszawa mają więcej wygranych na wyjeździe niż u siebie. W przypadku Górnika wynik ten wynosi 2:1 na korzyść spotkań poza swoim obiektem. Było to jednocześnie ich 750. zwycięstwo w historii występów w Ekstraklasie.
#WPŁGÓR 0:4 to 750. zwycięstwo @GornikZabrzeSSA w @_Ekstraklasa_
— Wojtek Bajak (@WoBaj) 1 grudnia 2018
W pięciu ostatnich kolejkach zawsze choć jeden z zespołów strzelał co najmniej cztery gole. Trzykrotnie w takich meczach stroną był Górnik Zabrze. Cztery bramki stracił bowiem z Legią Warszawa (0:4) oraz Koroną Kielce (2:4). W sobotę to jednak jemu udało się trafić czterokrotnie i w dodatku zachować czyste konto. W tak okazałym rozmiarze wygrał on pierwszy raz od sierpnia 2017, gdy pokonał 4:0... także Nafciarzy! Na wyjeździe zaś ostatnio równie wysoka wygrana, co w sobotę, w gościach zdarzyła się mu natomiast w kwietniu 1998 roku, w starciu z Rakowem Częstochowa. Wyższy rozmiar zwycięstwa zabrzanie osiągnęli natomiast w listopadzie 1990 roku przeciwko Igloopolowi Dębica.
Dublet w sobotnim starciu z Wisłą Płock zanotował Igor Angulo. Jego dorobek w rywalizacji z Nafciarzami wynosi już cztery mecze i sześć goli! Hiszpan jednocześnie pozostał jedynym piłkarzem w całej lidze, który jest autorem ponad połowy trafień swego klubu w obecnych rozgrywkach. Jego strzały umieszczone w sieciach rywali stanowią bowiem aż 52,4% zdobyczy bramkowych Górnika. Po dublecie z Nafciarzami awansował on także na 1. miejsce w klasyfikacji strzelców tego sezonu z jedenastoma golami na koncie. Sumując dwie ostatnie edycje rozgrywek ma on już na koncie 34 trafienia, co daje mu prowadzenie nad Carlitosem (31 goli) oraz Marcinem Robakiem (29 goli). Jest też pierwszym zawodnikiem od Nemanji Nikolicia (2015/16 i 2016/17), który przewodził w klasyfikacji strzelców w dwóch edycjach rozgrywek z rzędu.
Warto zapamiętać:
- To był pierwszy mecz Wisły Płock u siebie w tym sezonie w którym nie strzeliła gola
- Kamil Zapolnik z Górnika Zabrze strzelił swego pierwszego gola w Ekstraklasie w tym spotkaniu
- 29. necz z rzędu Górnika Zabrze bez bezbramkowego remisu (najdłuższa obecnie seria w lidze)
- 10. mecz z rzędu między tymi drużynami bez remisu
MIEDŹ LEGNICA 2:0 WISŁA KRAKÓW
Przed Miedzią Legnica stawało widmo dwucyfrowej serii kolejnych spotkań bez zwycięstwa. Licznik u Miedzianki wskazywał bowiem przed 17. kolejką już dziewięć meczów z rzędu w których nie udało jej się wywalczyć kompletu punktów. Oczekiwanie zakończyło się na starciu z drużyną z którą... legniczanie ponieśli swą pierwszą porażkę w najwyższej lidze - Wisłą Kraków (1:2 w 2. kolejce tego sezonu). Była to już trzecia wygrana legniczan u siebie w bieżących rozgrywkach i w żadnym z tych spotkań nie stracili oni bramki. Po raz pierwszy za to w ich zwycięskim meczu w Ekstraklasie ani jednego gola nie strzelił Petteri Forsell.
Dla Wisły kraków było to już z kolei szóste starcie z rzędu z co najmniej dwoma straconymi bramkami. Z powodu braku strzelonego gola Biała Gwiazda spadła też z pierwszego na trzecie miejsce w liczbie zdobytych bramek w tym sezonie (29).
Warto zapamiętać:
- Miedź Legnica przerwała serię czterech meczów z rzędu bez strzelonego gola
- W sześciu ostatnich meczach z udziałem Wisły Kraków łącznie padły 24 gole (średnio - 4/mecz)
- Pierwszy w historii mecz między tymi drużynami rozgrywany w Legnicy
LEGIA WARSZAWA 3:0 KORONA KIELCE
Wobec porażki 0:3 Pogoni Szczecin to właśnie Legia Warszawa jest obecnie w posiadaniu najdłuższej serii spotkań ze strzelonym golem w LOTTO Ekstraklasie. Korona Kielce była już dziesiątym przeciwnikiem z rzędu z którym zdobyła minimum jedną bramkę. Pierwsze trafienie w tym spotkaniu, autorstwa Cafu, było jednocześnie jej 3750. bramką zdobytą na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Po nim Matthiasa Hamrola pokonali jeszcze Michał Kucharczyk oraz Sebastian Szymański. Ten ostatni wpisał się na listę strzelców już w trzecim sezonie występów w Ekstraklasie z rzędu. Ostatnim nastolatkiem z takim dokonaniem był Dawid Kownacki z Lecha Poznań. Legia dzięki temu - wespół z Piastem Gliwice oraz Jagiellonią Białystok - ma już najwięcej zawodników z minimum jednym trafieniem w bieżącej edycji zmagań (12). Rówieśnik Szymańskiego, golkiper Radosław Majecki, natomiast w trzecim ze swych czterech spotkań w najwyższej lidze nie stracił bramki. Łącznie więc 75% rozegranych spotkań zakończył z czystym kontem.

Było to już osiemnaste zwycięstwo Legii Warszawa nad Koroną Kielce w Ekstraklasie. To najlepszy wynik wśród wszystkich klubów. Nikt też nie strzelił kielczanom więcej goli na tym szczeblu od Wojskowych. Na koncie Legii znajdują się już 54 bramki zdobyte w rywalizacji z przeciwnikiem z województwa świętokrzyskiego, co daje średnią 2,04 trafienia na spotkanie. Już w czwartym występie z rzędu przeciwko Koronie Legia strzeliła co najmniej dwa gole.
W swych jedenastu ostatnich meczach w Ekstraklasie tylko raz Wojskowi nie zdobyli punktów. Sobotnim zwycięstwem zakończyłli zaś jednocześnie serię trzech wygranych Korony z rzędu.
Warto zapamiętać:
- Legia Warszawa zdobyła najwięcej punktów w 2018 roku (64)
- Dziesiąty mecz z rzędu Legii Warszawa z minimum jednym strzelonym golem
- Szósty mecz z rzędu Korony Kielce bez remisu
- średnio w meczach między tymi drużynami pada 3,04 gola
ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC 1:2 KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
Obaj imiennicy potrzebowali zwycięstwa jak powietrza. Zagłębie Sosnowiec miało przed tym spotkaniem najmniej wygranych (2, tyle samo - Górnik Zabrze) i najmniej punktów zdobytych (12) w całej stawce. KGHM Zagłębie Lubin z kolei przystępowało do rywalizacji po serii czterech porażek z rzędu. Ex aequo z Miedzią Legnica przewodziło też w klasyfikacji pod względem największej liczbą przegranych w bieżących rozgrywkach (po 9).
Ostatecznie triumf przypadł w udziale Miedziowym. Nie przegrali oni żadnego z dwunastu rozegranych spotkań z klubem z Sosnowca w Ekstraklasie! W każdym z nich strzelali też przynajmniej jednego gola. Na swą korzyść rozstrzygnęli już czwarte spotkanie z rzędu z tym przeciwnikiem. Było to jednocześnie pierwsze zwycięstwo tego klubu pod wodzą Holendra Bena van Daela.
W szesnastu kolejkach najwięcej goli w pierwszych kwadransach meczów padło w starciach z udziałem KGHM Zagłębia Lubin oraz Miedzi Legnica. Po tej serii spotkań zachowały one ex aequo przodownictwo w tej klasyfikacji. Zarówno w sobotę w Legnicy, jak i w niedzielę w Lubinie w pierwszych piętnastu minutach piłkarze bowiem po dwa razy skierowali piłkę do siatki. Najwięcej bramek ogółem w bieżącym sezonie przyniosły zaś starcia Zagłębia Sosnowiec. Dzięki rywalizacji z imiennikiem licznik w tej kategorii wynosi już 57 bramek. Daje to średnią 3,35 trafienia na spotkanie.
Warto pamiętać:
- Po tym meczu Zagłębie Sosnowiec ex aequo z Miedzią Legnica i KGHM Zagłębiem Lubin ma najwięcej porażek w tym sezonie (9)
- KGHM Zagłębie Lubin ma najmniej remisów w tym sezonie (2)
- 6. mecz wyjazdowy z udziałem KGHM Zagłębia Lubin w którym co najmniej jeden zespół zdobywał minimum dwie bramki
- W każdym meczu między tymi drużynami w Sosnowcu padały co najmniej dwa gole
CRACOVIA 1:0 LECH POZNAŃ
W meczu tym spotkali się dwaj uczestnicy ostatnich Mistrzostw Europy i Mistrzostw Świata. Spotkanie sędziował bowiem arbiter obu turniejów - Szymon Marciniak. W Lechu Poznań zadebiutował natomiast selekcjoner prowadzący kadrę Polski na tych imprezach - Adam Nawałka. Został on dzięki temu pierwszym w historii trenerem, który poprowadził reprezentację w ćwierćfinale EURO, a potem klub w Ekstraklasie.
CZYTAJ WIĘCEJ: Na przekór klątwie selekcjonerów...
Starcie rozgrywane pod Wawelem jednak ewidentnie przebiegło nie po jego myśli. Wygrana Cracovii 1:0 zakończyła jednocześnie dwie serie Kolejorza w rywalizacji z Pasami: trzech zwycięstw z rzędu oraz pięciu kolejnych meczów bez porażki.
Zwycięskiego gola w tej potyczce strzelił Mateusz Wdowiak. To jedyny polski piłkarz Pasów, który w tym sezonie wpisał się na listę strzelców. Ma on na koncie już trzy zdobyte bramki, co stawia go na pierwszym miejscu w szeregach zespołu z Krakowa, ex aequo z Hiszpanami Airamem Cabrerą oraz Javim Hernandezem. Na trafienie Polaka Pasy czekały siedem spotkań. Nadal natomiast mają one najmniej goli strzelonych w tym sezonie (13), ale ich stadion to wyjątkowo nieprzyjazny teren dla przyjezdnych zespołów. Cracovia straciła najmniej goli jako gospodarz w bieżących rozgrywkach (5 w 9 meczach). Michal Pesković ma już cztery czyste konta w sześciu spotkaniach tej edycji. Wygrywając z Lechem Pasy wyrównały też rekord największej liczby zwycięstw nad jednym rywalem u siebie w Ekstraklasie (16 wygranych - tyle samo z Ruchem i ŁKS). Było to już ich czwarte spotkanie z rzędu bez porażki na własnym obiekciei.
Warto pamiętać:
- 76,9% goli Cracovii w tym sezonie strzelili obcokrajowcy
- Cracovia ma w tym roku najwięcej meczów bez porażki jako gospodarz (15)
- Lech Poznań to nadal jedyny klub bez straconego gola z rzutu karnego w tym sezonie
- Dziewiąty mecz z rzędu między tymi drużynami w którym padły bramki
PIAST GLIWICE 3:0 POGOŃ SZCZECIN
Portowcy stali przed szansą na wyrównanie swojej rekordowej serii zwycięstw w historii występów w Ekstraklasie. Do tego spotkania przystępowali bowiem po czterech wygranych z rzędu. Pełną pulę zgarnęli oni zaś w sumie aż w siedmiu z ośmiu ostatnich meczów! W Gliwicach w bieżącym sezonie udało się pokonać gospodarzy jednak zaledwie jednej drużynie (Legii Warszawa). Także i rozpędzona Pogoń nie sprostała temu wyzwaniu.
Dublet w tym starciu zanotował Tomasz Jodłowiec. Stał się on dzięki temu pierwszym zawodnikiem mającym ponad trzysta występów w Ekstraklasie na koncie, który strzelił więcej niż jednego gola w spotkaniu od sierpnia 2014 roku (Łukasz Madej w meczu Górnik Zabrze - Górnik Łęczna). Drugie z tych trafień było już 350. bramką Piasta Gliwice w Ekstraklasie. Klub ze Śląska zanotował też swój czwarty mecz z rzędu przeciwko Pogoni Szczecin bez porażki oraz trzecie kolejne spotkanie bez straconego gola z tym rywalem! Po raz pierwszy u siebie pokonał natomiast Portowców różnicą większą niż 1 gol. Ma on już najwięcej zwycięstw w roli gospodarza w bieżącym sezonie (6), a także najwięcej zdobytych punktów (20) - w obu przypadkach ex aequo z Lechią Gdańsk.
Spotkanie miało jednak niecodzienny finał. Wobec czerwonej kartki dla golkipera Pogoni Szczecin - Łukasza Załuski - i wykorzystanego limitu zmian, trener Kosta Runjaić zdecydował się postawić między słupkami bramki Portowców osiemnastoletniego napastnika Adriana Benedyczaka. Udało mu się nawet zachować czyste konto. Piłkarze Piasta jednak ani razu nie strzelili celnie, gdy pełnił on funkcję golkipera. Jest on pierwszym graczem z pola na tej pozycji od 3 maja 2012 roku, gdy Łukasz Teodorczyk w barwach Polonii Warszawa zastąpił ukaranego czerwienią Sebastiana Przyrowskiego. Niespełna pół roku wcześniej natomiast Litwin Vytautas Andriuskevicius zastępował przymusowo kontuzjowanego golkipera Lechii Gdańsk - Sebastiana Małkowskiego. Z kolei w marcu 2008 roku w końcówce spotkania na bramkach Górnika Zabrze i Jagiellonii Białystok grali... dwaj uczestnicy MŚ 2002 - Tomasz Hajto i Radosław Kałużny!
Warto zapamiętać:
- Piast Gliwice ma najwięcej zawodników, którzy w tym sezonie strzelili minimum 1 gola (12, tyle samo: Jagiellonia Białystok i Legia Warszawa)
- W ośmiu ostatnich meczach Piast Gliwice poniósł tylko jedną porażkę
- Trzeci mecz z rzędu Piasta Gliwice u siebie bez straconej bramki
- Dobiegła końca seria 11 meczów z rzędu Pogoni Szczecin ze strzelonym golem
- Koniec serii 4 meczów z rzędu między tymi drużynami bez porażki gości
NAJLEPSI STRZELCY:
11 - Igor Angulo (Górnik Zabrze), Flavio Paixao (Lechia Gdańsk)
10 - Marcin Robak (Śląsk Wrocław)
9 - Zdenek Ondrasek (Wisła Kraków), Ricardinho (Wisła Płock)
LICZBY KOLEJKI
22 - gole strzelone
5 - zwycięstw gospodarzy
4 - drużyny strzeliły co najmniej 3 gole
1 - rzut karny
0 - remisów