

Już w 3. minucie Tom Hateley sprawdził czujność Pavelsa Steinborsa. Bramkarzy gdynian nie dał się zaskoczyć i dobrze zareagował na mocny strzał Anglika. Gospodarze zaatakowali odważniej po upływie kwadransu gry. Wtedy Dawit Schirtladze wygrał pojedynek z obrońcą i groźnie uderzył. Po nim poprawiał jeszcze Azer Busuladzić, jednak przeniósł piłkę nad poprzeczką. Przed zmianą stron obejrzeliśmy jeszcze trafienie Patryka Sokołowskiego, ale przez to, że dogrywający mu Gerard Badia był na spalonym, gol nie został uznany.
W drugiej połowie gracze Jacka Zielińskiego poczyniali sobie całkiem śmiało. Chwilę po zmianie stron nieźle zza szesnastki kopnął Azer Busuladzić, a w 51. minucie z podobnej pozycji strzelał Michał Nalepa. Najbliżej gola Arka była w 70. minucie, gdy Christian Maghoma ładnie złożył się do woleja. Frantisek Plach był jednak na posterunku i zadbał o to, by Piast zakończył spotkanie z czystym kontem. Po drugiej stronie boiska swoich sił próbowali przede wszystkim Gerard Badia oraz Tom Hateley, przy czym ani jeden, ani drugi nie zdołał umieścić piłki w siatce.