

Pierwsza połowa przebiegła w spokojnym tempie. Lech mógł objąć prowadzenie w 22. minucie, jednak Paweł Tomczyk przegrał w sytuacji sam na sam z Pavelsem Steinborsem. Najlepszą okazję dla gospodarzy miał Luka Zarandia. Gruziński skrzydłowy minął bramkarza gości, który wyszedł daleko poza linię, ale potem kopnął w stronę bramki zbyt lekko, przez co wracający Wołodymyr Kostewycz zdążył z interwencją.
W drugiej części gry działo się więcej. Na uwagę zasługuje potężne uderzenie Macieja Gajosa z 67. minuty. Wtedy skutecznie interweniował świętujący urodziny Pavels Steinbors. Kilkadziesiąt sekund później swoich sił spróbował Wołodymyr Kostewycz, ale strzelił odrobinę za wysoko. Wreszcie w 76. minucie doczekaliśmy się trafienia. Wypracował je Luka Zarandia, który wykiwał rywali i podał do Michała Janoty. Ten umieścił futbolówkę w siatce i dał swojej drużynie pierwsze domowe zwycięstwo w sezonie.