

W pierwszym niedzielnym meczu 13. kolejki LOTTO Ekstraklasy, Arka Gdynia podejmowała Jagiellonię Białystok. Było to spotkanie dwóch drużyn, które nie przegrały swoich ostatnich pięciu meczów. Oba zespoły stworzyły świetne widowisko, ale to gospodarze byli skuteczniejsi. Gdynanie
Pierwsza połowa to obustronna wymiana ciosów. Skuteczniejsi okazali się gospodarze i to oni wyszli na prowadzenie. Bramkę strzelił Michał Marcjanik, który dobił niesamowite uderzenie nożycami Rafała Siemaszki (poprzeczka). Drugiego gola dla gospodarzy dołożył już sam Siemaszko. To jego trzecie trafienie w tym sezonie LOTTO Ekstraklasy i trzecia bramka strzelona głową. Kontaktowego gola dla Jagiellonii w 34. minucie zdobył Taras Romańczuk. Mimo kilku dobrych okazji z obu stron, wynik do przerwy nie uległ już zmianie. Druga połowa to nadal świetne widowisko i dalsza wymiana ciosów. I to znów Arka okazała się skuteczniejsza. Najpierw na 3:1 podwyższył Marcin Warcholak, mocnym i płaskim strzałem z rzutu wolnego. Po kolejnych 15. minutach było już 4:1 po samobójczym trafieniu Piotra Wlazło. W końcówce meczu, mimo kilku szans, głównie dzięki świetnym interwencjom Pavelsa Steinborsa, wynik nie uległ już zmianie.
<h1 style="text-align: center;"><strong>Skrót meczu</strong></h1>
<p> </p>