

Urodzony w Siedlcach golkiper przygodę z futbolem rozpoczął w Pogoni Siedlce, skąd trafił do Dolcanu Ząbki, a następnie do Legii Warszawa. Boruc miał okazję rozwijać swój talent pod okiem jednego z najbardziej cenionych trenerów bramkarzy, Krzysztofa Dowhania. W sezonie 2001/2002 zadebiutował w warszawskim zespole, zdobywając pierwsze mistrzostwo Polski. W kolejnych latach regularnie występował w stołecznej drużynie. Najbardziej pamiętnym wydarzeniem tamtych czasów, należy określić bramkę zdobytą przez Artura Boruca w meczu z Widzewem Łódź. Golkiper Legii pewnie wykorzystał rzut karny, podwyższając wynik meczu na 6:0.
Sukcesy na boiskach Ekstraklasy pozwoliły Borucowi na imponującą karierę zagraniczną. Polski bramkarz przez pięć lat reprezentował barwy Celtiku FC, w którym zdobył sześć trofeów i stał się ulubieńcem kibiców. Następnie trafił do włoskiej ACF Fiorentiny, z której po dwóch sezonach wrócił na Wyspy Brytyjskie. Początkowo reprezentował Southampton FC, a później trafił do AFC Bournemouth, łącznie spędzając w Anglii dziewięć sezonów.

Charyzmatyczny bramkarz podczas europejskich wojaży regularnie wspominał o chęci powrotu do swojego ukochanego klubu, Legii Warszawa. Marzenie spełnił w sezonie 2020/2021, gdy ponownie trafił pod skrzydła Krzysztofa Dowhania, ponownie świętując ze stołeczną drużyną mistrzostwo Polski.
Podczas swojej wspaniałej kariery, Artur Boruc, 65-krotnie występował w narodowych barwach. Na kartach historii zapisał się również jako wicelider najstarszych zawodników, wybiegających na boiska Ekstraklasy. W momencie swojego ostatniego spotkania miał 41 lat i 358 dni - nieco mniej od rekordzisty, Janusza Jojki.
Oficjalne zakończenie jego przygody z piłką nastąpi w środę 20 lipca, podczas towarzyskiego spotkania z Celtikiem FC na stadionie Legii Warszawa.