

W sobotę zostanie dokończona 35. kolejka w Grupie B. Ostatnim spotkaniem tego dnia będzie zaś już starcie w górnej połowie tabeli między Cracovią, a Lechem Poznań. Obie drużyny mają jeszcze szanse na czwarte miejsce, premiowane udziałem w europejskich pucharach.
ŚLĄSK WROCŁAW - WISŁA PŁOCK
W poprzedniej kolejce dzięki wygranej 4:2 nad Zagłębiem Sosnowiec Śląsk Wrocław zakończył serię sześciu meczów z rzędu bez zwycięstwa w Ekstraklasie. To był piąty triumf pod wodzą Vitezslava Lavicki. Każde z tych spotkań wrocławianie rozstrzygnęli różnicą dwóch goli. W bieżących rozgrywkach zresztą nie zdarzyło im się pokonać przeciwnika w mniejszym rozmiarze. Z Wisłą Płock ta sztuka im się jednak nie udała ani razu. Nafciarze wygrali z nimi 3:0 i 2:0.
Akurat w starciach z tym rywalem Śląskowi wiedzie się wyjątkowo źle. W czterech meczach z rzędu z wrocławianami ekipa z Mazowsza nie zanotowała ani jednej porażki. W sumie Śląsk pokonał Wisłę w Ekstraklasie tylko w jednym spotkaniu. Na swoim obiekcie nigdy zaś mu się to nie udało! Dwa spotkania tutaj zakończyły się remisami, dwukrotnie górą byli Nafciarze. W bilansie bramkowym we Wrocławiu prowadzą oni 5:1, w ogólnym mają dwukrotnie większą wartość po stronie zdobyczy niż strat (14:7). Zawsze gdy trafiali chociaż raz, to nie przegrywali z ekipą z Dolnego Śląska.
Mecz ze Śląskiem z 28. kolejki zapoczątkował rekordową serię czterech zwycięstw z rzędu Wisły Płock. Zastopowała ją Miedź Legnica przed dwoma tygodniami. To jednak ich jedyna przegrana na przestrzeni sześciu spotkań w których Nafciarzy prowadził Leszek Ojrzyński. Jeśli wygrają dziś, to awansują na 31. miejsce w liczbie zwycięstw w historii Ekstraklasy. Obecnie mają na koncie 120 triumfów. To jeden mniej niż Garbarnia Kraków. Drugi gol w tym starciu będzie zaś 1000. bramką, która padła w ich spotkaniach w najwyższej lidze.
W każdym z tych sześciu starć z Ojrzyńskim na ławce Nafciarze minimum raz wpisywali się na listę strzelców. Łącznie pięć bramek w pięciu ostatnich potyczkach zanotował ich napastnik - Oskar Zawada. Śląsk Wrocław dysponuje natomiast liderem klasyfikacji kanadyjskiej (17 punktów) oraz strzeleckiej (15 goli) wśród polskich zawodników w tym sezonie - Marcinem Robakiem. Gracz ten już w trzeciej edycji z rzędu zdobył co najmniej piętnaście bramek. Śląsk ma w ogóle najwyższy współczynnik trafień rodzimych piłkarzy (80,5%). Sześć ostatnich strzałów do siatek przeciwników dla tej drużyny posłali polscy zawodnicy.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Śląsk Wrocław ma najwięcej meczów z minimum 4 strzelonymi golami w tym sezonie (4, tyle samo: Wisła Kraków)
- Ariel Borysiuk (Wisła Płock) - jeśli zagra, będzie to jego 200. mecz w Ekstraklasie
- Obie drużyny mają tyle samo zwycięstw w tym sezonie (po 9).
MIEDŹ LEGNICA - GÓRNIK ZABRZE
W dwóch dotychczasowych meczach między tymi drużynami w Ekstraklasie wygrywali goście. I to zawsze w tym samym stosunku - 3:1. Drugim stałym elementem tej rywalizacji były trafienia Igora Angulo. W każdym ze starć tej dwójki zespołów Hiszpan wpisywał się na listę strzelców. W sumie ma on najwięcej goli strzelonych zarówno w tym sezonie (22), jak i w tym roku (10, tyle samo: Airam Cabrera). W sześciu ostatnich meczach wyjazdowych swej drużyny strzelił w sumie sześć goli. On jest także autorem aż połowy dorobku bramkowego zabrzan. To najwyższy w lidze udział jednego gracza w golach strzelonych przez klub.
Na drugim miejscu w tej klasyfikacji znajduje się zaś jego rywal z sobotniego starcia, czyli Petteri Forsell, strzelec 37,1% goli Miedzi. Fin jednak jest "żądłem" najmniej skutecznej ekipy bieżących rozgrywek (35). Ten ostatni wskaźnik Miedzianka trochę jednak poprawiła trzema ostatnimi spotkaniami na własnym terenie, gdyż w każdym strzelała minimum po dwa gole. Nie udało jej się jednak w żadnym z nich uniknąć straty bramki, ale we wszystkich tych starciach zdobywała punkty. Ogółem w pięciu meczach poprzedzających sobotnie starcie w sumie tylko raz znalazła pogromcę.
To tyle samo co Górnik Zabrze. Cztery pozostałe spotkania zawodnicy Marcina Brosza jednak wygrali. Na wyjeździe legitymują się serią pięciu meczów z rzędu bez porażki. Z czterech ostatnich starć w gościach trzy rozstrzygnęli na swą korzyść. Jeśli wygrają już na pewno, bez żadnych dodatkowych warunków i oglądania się na innych rywali, zapewnią sobie utrzymanie.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Średnio na stadionie Miedzi Legnica w tym sezonie pada 3,18 gola
- 46 meczów z rzędu Górnika Zabrze w których padały bramki
- Obie drużyny mają tyle samo remisów w tym sezonie (po 10)
CRACOVIA - LECH POZNAŃ
To będzie pięćdziesiąty mecz między tymi drużynami w Ekstraklasie. Jak dotychczas obie ekipy w bezpośredniej rywalizacji wygrały po dwadzieścia spotkań. To jednak nie koniec równości w obrębie tego duetu. W bieżącym sezonie tak Cracovia, jak i Lech Poznań zanotowały po 21 spotkań bez porażki. Remis panuje w tej samej kategorii także w samym 2019 roku (po 8). Dodatkowo i Pasy i Kolejorz póki co legitymują się taką samą liczbą triumfów odniesionych w rundach finałowych. Jak na razie pokonały swoich przeciwników w tej fazie po szesnaście razy.
Na drugi jubileusz związany z liczbą "50" będzie polować już sama Cracovia. Jeśli trafi chociaż raz, będzie to jej pięćdziesiąta bramka zdobyta u siebie w najwyższej polskiej lidze w starciach z Lechem Poznań. Na własnym obiekcie wygrała już szesnaście razy z Kolejorzem, przy zaledwie pięciu porażkach. W sześciu ostatnich spotkaniach na tym szczeblu przy Kałuży Lech pokonał gospodarzy zaledwie raz. Sześć sezonów temu z kolei to poznańskiej ekipie udało się wyrównać rekord najwyższego zwycięstwa nad Cracovią na jej obiekcie. Tamto spotkanie zakończyło się wynikiem 6:1. Z aktualnych graczy po obu stronach barykady uczestniczyli w nim tylko Damian Dąbrowski i Łukasz Trałka.
Już po raz drugi wtedy Kolejorz w XXI wieku pokonał Pasy różnicą aż pięciu bramek. W sierpniu 2010 roku wygrał z nimi 5:0. Wtedy ich bramki strzegł Jasmin Burić. Bośniak przeciwko Pasom legitymuje się bilansem ośmiu spotkań w których stracił sześć goli, a trzy razy zachował czyste konto. Należy on do grona czterech zagranicznych golkiperów z co najmniej 150 meczami rozegranymi w Ekstraklasie, razem z Dusanem Kuciakiem, Marianem Kelemenem, Siergiejem Szypowskim. Już w sobotę do tego towarzystwa może dołączyć bramkarz krakowskiej ekipy - Michal Pesković, któremu brakuje tylko jednego wystepu do eksponowanej granicy.
W dwunastu ostatnich meczach u siebie Cracovia tylko raz poniosła porażkę. Osiem z dziewięciu poprzednich spotkań przy Kałuży Pasy wygrały. W 2019 roku mają dwa razy więcej zwycięstw niż ich dzisiejsi rywale (8-4). Z kolei Kolejorz nie przegrał już czterech meczów z rzędu. Dzięki temu wraz z Piastem Gliwice jest jedną z dwóch drużyn niepokonanych w obecnie trwającej rundzie finałowej. Tym razem naprzeciwko niego stanie najlepszy strzelec w 2019 roku w Ekstraklasie (ex aequo z Igorem Angulo z Górnika Zabrze) - Airam Cabrera.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Cracovia ani razu nie zremisowała w osiemnastu ostatnich spotkaniach (najdłuższa obecnie seria w lidze)
- W trzech ostatnich meczach Lech Poznań strzelał po jednym golu
- Średnio w meczach w Krakowie między nimi pada 3,08 gola/mecz