

W każdym z czterech pierwszych spotkań weekendu padały co najmniej cztery gole. Później piłkarze trochę wyhamowali w strzeleckich zapędach, ale i tak nie przydarzyło się starcie zakończone wynikiem 0:0. To już czwarta kolejka z rzędu w LOTTO Ekstraklasie bez bezbramkowego remisu.
Poprzednio zdarzyło się to między 13 października, a 5 listopada 2017 roku, gdy rozgrywano serie spotkań oznaczone numerami 12, 13, 14 i 15 w edycji 2017/2018. By znaleźć dłuższą passę, należałoby się zaś cofnąć do przełomu 2016 i 2017 roku. Wtedy bramki zdobyli zawodnicy we wszystkich starciach od 18. do 23. kolejki. To zresztą rekord XXI-wieczny w najwyższej polskiej lidze. Takie samy passy odnotowano także między 30., a 35. kolejką 2014/2015 oraz między 9., a 14. kolejką 2004/2005. Obecnie licznik goli w całym sezonie wskazuje już cyfrę 243, co daje średnią 2,76 gola/mecz.
O JESUS MARIA!
Żadne inne dwie drużyny z jednego miasta nie mierzyły się ze sobą w Ekstraklasie równie często, co reprezentujące Kraków - Cracovia i Wisła. W niedzielę rywalizowały na tym szczeblu już 76. raz. Ogółem zaś był to 159. mecz między dwiema drużynami z grodu leżącego u stóp Wawelu w elicie. Tak jak w grudniu i w sierpniu 2017 roku, wygrała Biała Gwiazda. Odnieśli zatem trzecie zwycięstwo z rzędu nad Pasami. To najdłuższa seria wygranych Wiślaków nad lokalnym rywalem w XXI wieku. Rekord stanowi jednak passa z lat 1961-1970. Wówczas triumfowali oni w sześciu kolejnych starciach z derbowym przeciwnikiem.
Dublet w rywalizacji z Pasami na ich stadionie spośród piłkarzy Wisły Kraków do końca XX w. udało się uzyskać tylko Henrykowi Reymanowi (1931), Arturowi Woźniakowi (1933), Józefowi Kohutowi (1950) oraz Wiesławowi Lendzionowi (1966 i 1969). W XXI wieku jako pierwszy dołączył do nich - w grudniu 2017 roku - Jesus Imaz. Teraz Hiszpan powtórzył swój wyczyn. Stał się on w ten sposób dopiero drugim - po Woźniaku - zawodnikiem z dubletami w dwóch kolejnych spotkaniach Białej Gwiazdy przeciwko Cracovii w Ekstraklasie. Ci dwaj gracze wraz z Kohutem oraz Lendzionem przewodzą też pod względem łącznej liczby goli strzelonych dla Wisły Kraków na stadionie Cracovii w najwyższej polskiej lidze.
Ponad 83 lata czekała @WislaKrakowSA, by jeden z jej zawodników w dwóch kolejnych #DerbyKrakowa w @_Ekstraklasa_ przeciwko Cracovii strzelił dublety:
— Wojtek Bajak (@WoBaj) 8 października 2018
Artur Woźniak: 20. kolejka 1934; 4. kolejka 1935@JesusImaz11: 20. kolejka 2017/18; 11. kolejka 2018/19#CRAWIS
GRANICA DWÓCH KOLEJEK
Wisła Kraków obecnie ma na koncie - podobnie jak czterech pozostałych członków TOP-5 tabeli LOTTO Ekstraklasy - sześć zwycięstw. Różnica między zespołami zajmującymi 1. i 2. miejsce (Lechią Gdańsk, Legią Warszawa), a kolejnymi trzema drużynami (Wisła, Jagiellonia Białystok, Piast Gliwice) to proporcje między remisami i porażkami. Lechia oraz Wojskowi mają trzy podziały punktów oraz dwie przegrane na koncie, trzej liderzy pościgu - w tych rubrykach posiadają dokładnie odwrotne wartości. Stąd te pięć drużyn mieści się w przedziale jednego punktu. Szósta Korona Kielce jest zaś tylko dwa punkty za Lechistami i Legionistami.
Po raz kolejny w tym sezonie nie udało się jednej drużynie utrzymać pozycji lidera na dystansie dłuższym niż dwie serie spotkań. Tym razem rozgrywająca swój pięćsetny mecz Jagiellonia z powodu remisu z Koroną Kielce spadła na 4. pozycję. Po wygranej 4:1 nad Zagłębiem Sosnowiec na szczyt powróciła natomiast Lechia Gdańsk.

Jeszcze daleko - o osiem punktów - od szczytu jest Pogoń Szczecin. To i tak lepsza pozycja do ataku niż jeszcze trzy weekendy temu. Wówczas Portowcy tracili trzynaście punktów i zajmowali przedostatnią lokatę w tabeli. Dziś zamykają pierwszą "dziesiątkę". Awans to efekt trzech wygranych z rzędu. Nikt obecnie nie legitymuje się dłuższą passą od zespołu prowadzonego przez Kostę Runjaicia. W tym sezonie podobnym osiągnięciem popisały się dotąd tylko Piast Gliwice, Wisła Kraków oraz Lech Poznań. Te dwie ostatnie drużyny miały nawet passę czterech zwycięstw z rzędu. Pogoń zaś ostatnio triumfowała w trzech kolejnych meczach w kolejkach 28.-30. w sezonie
DWA UPADKI Z KARUZELI
Portowcy przewodzą też - ex aequo z Legią Warszawa - pod względem najdłuższej aktualnej serii bez porażki (po 5 meczów z rzędu). Najbardziej okazałą passę ze strzelonym golem posiada natomiast Piast Gliwice (13 meczów z rzędu). Brakuje mu już tylko dwóch spotkań do wyrównania swego klubowego rekordu. Gliwiczanie pozostali też jedynym klubem ze strzelonym golem we wszystkich meczach obecnego sezonu. Z tego grona wypadła bowiem w sobotę Wisła Płock. Nafciarze zatrzymali się na starciu właśnie z Pogonią Szczecin, przegranym 0:4. Wcześniej zanotowali natomiast trzynaście meczów z rzędu z minimum jednym trafieniem, co stanowi ich najlepsze osiągnięcie w historii występów w Ekstraklasie.
Porażkę tę przypłacił posadą szkoleniowiec płocczan - Dariusz Dźwigała. Jest on drugim zwolnionym trenerem w sezonie 2018/2019 po Deanie Klafuriciu. Kilkanaście godzin potem z pracą w Zagłębiu Sosnowiec pożegnał się zaś jego kolega po fachu - Dariusz Dudek. Obaj zadebiutowali w tym sezonie na najwyższym poziomie rozgrywkowym w roli trenera. Dźwigała na razie ma bilans dwóch zwycięstw, czterech remisów i pięciu remisów, brat słynnego bramkarza natomiast legitymuje się jednym zwycięstwem, czterema remisami i sześcioma porazkami.
SERYJNI Z RYWALAMI
To była zaledwie trzecia kolejka w bieżącym sezonie w której nikt nie zmarnował rzutu karnego. W ogóle w ten weekend arbitrzy tylko raz wskazali na jedenasty metr. Szczęśliwym egzekutorem okazał się Flavio Paixao. Zawodnik Lechii Gdańsk (w jej meczach podyktowano już dziewięć karnych w tym sezonie!) ma na koncie cztery gole po strzałach z "wapna" (przy dwóch pudłach). To najlepszy wynik w całej lidze. Dzięki bramce zdobytej w starciu z Zagłębiem Sosnowiec awansował także na pierwsze miejsce w klasyfikacji snajperów całego sezonu. Dwaj dotychczasowi liderzy - Marcin Robak (Śląsk Wrocław) i Zdenek Ondrasek (Wisła Kraków) - w tej serii spotkań bowiem nie trafili do siatek rywali.
Bramki zdobyli za to Arvydas Novikovas (Jagiellonia Białystok) i Kamil Drygas (Pogoń Szczecin). Zanotowali w ten sposób swój trzeci mecz z rzędu z jednym rywalem w Ekstraklasie ze strzelonym golem. Litwin w dwóch poprzednich spotkaniach Dumy Podlasia z Koroną Kielce pokonał bramkarza rywali w sumie trzykrotnie. Łącznie ma zaś na koncie z tym zespołem sześć spotkań i pięć goli. Drygas natomiast już w trzecim kolejnym starciu Portowców i Nafciarzy zanotował bramkę na koncie.
Najdłuższą serię strzelonych goli posiada zaś obecnie Słoweniec Matej Pucko. Trafiał on do siatek rywali w 9., 10. i 11. kolejce. Z nim w składzie kielczanie jeszcze nigdy nie przegrali w Ekstraklasie. Ponadto w dwóch ostatnich spotkaniach swej ekipy gole strzelili też: Mateusz Szczepaniak (Miedź Legnica), Maciej Jankowski (Arka Gdynia) oraz wspomniany już Drygas
DWIE JEDYNKI I DWA ZERA
W ten weekend była szansa na aż cztery okrągłe liczby w historycznych dokonaniach klubów. Piast Gliwice stał przed okazją na swe 100. zwycięstwo. Legia Warszawa mogła mieć ich dokładnie tysiąc więcej, a Górnik Zabrze chciał uniknąć 500. porażki.
Z tych trzech wydarzeń ostatecznie ziściła się tylko 1100. wygrana Wojskowych w Ekstraklasie. Zawodnicy Ricardo Sa Pinto pokonali 1:0 Śląsk Wrocławy. Ponadto swój pięćsetny mecz w najwyższej lidze rozegrała Jagiellonia Białystok.

Doszło do zmian także w tabeli wszech czasów Ekstraklasy. Arka Gdynia dzięki wygranej 2:1 nad KGHM Zagłębiem Lubin awansowała na 26. pozycję w tym zestawieniu, wyprzedzając o jeden punkt Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski. Do następnej drużyny, GKS Bełchatów, traci obecnie czterdzieści dwa punkty.
Swoich miejsc w dwóch historycznych klasyfikacjach nadal jeszcze "broni" zaś przed zakusami obecnych ligowców nieobecna w Ekstraklasie od 1995 roku - Warta Poznań. W tej kolejce w tabeli wszech czasów punktami mogła zrównać się z nią Wisła Płock, zaś pod względem liczby zwycięstw mogła ją doścignąć Jagiellonia Białystok. Żaden z tych zespołów nie wygrał jednak swego meczu, co było niezbędnym warunkiem do zaistnienia tych roszad.
PORA NA PRZERWĘ
Swój 97. mecz od pierwszej do ostatniej minuty rozegrał w tej kolejce Piotr Celeban ze Śląska Wrocław. Z kolei piłkarz Wisły Płock - Semir Stilić - awansował na 7. miejsce w klasyfikacji obcokrajowców z największą liczbą występów w Ekstraklasie. Z Pogonią Szczecin pojawił się on 206. raz w najwyższej polskiej lidze na boisku. To taki sam wynik co Brazylijczyk Hermes.
Teraz przed zawodnikami prawie dwutygodniowa przerwa związana z meczami reprezentacyjnymi. Wielu z nich uda się na zgrupowania swoich drużyn narodowych. Kolejkę numer 12 rozpocznie zaś w piątek 19 października starcie lidera. Lechia Gdańsk uda się do Gliwic, gdzie zmierzy się z miejscowym Piastem.
WYNIKI 12. KOLEJKI
Miedź Legnica 2:2 Piast Gliwice
Górnik Zabrze 2:2 Lech Poznań
Pogoń Szczecin 4:0 Wisła Płock
Lechia Gdańsk 4:1 Zagłębie Sosnowiec
Śląsk Wrocław 0:1 Legia Warszawa
Arka Gdynia 3:1 KGHM Zagłębie Lubin
Korona Kielce 1:1 Jagiellonia Białystok
Cracovia 0:2 Wisła Kraków
LICZBY KOLEJKI
1100 - zwycięstwo w Ekstraklasie odniosła Legia Warszawa
159 - raz zagrały w Ekstraklasie między sobą dwie drużyny z Krakowa
33 - prawie tyle lat upłynęło od poprzedniego meczu Lechii Gdańsk z Zagłębiem Sosnowiec
32 - w tylu kolejnych meczach w Ekstraklasie padały bramki
26 - lat minęło w niedzielę od debiutu Tadeusza Pawłowskiego w roli trenera w Ekstraklasie
6 - tyle remisów w tym sezonie ma już Górnik Zabrze
SERIE TRWAJĄCE
24 - mecz z rzędu Górnika Zabrze w których padały bramki
13 - mecz z rzędu Lecha Poznań z minimum 1 golem strzelonym Górnikowi Zabrze
8 - mecz z rzędu między Koroną Kielce, a Jagiellonią Białystok w którym obie drużyny zdobywały bramki
7 - mecz z rzędu Wisły Kraków bez remisu
4 - mecz z rzędu Arki Gdynia u siebie bez porażki
4 - mecz z rzędu Lechii Gdańsk u siebie z minimum 2 strzelonymi golami
SERIE ZAKOŃCZONE
13 - meczów z rzędu ze strzelonym golem Wisły Płock
7 - meczów z rzędu bez porażki Zagłębia Sosnowiec z Lechią Gdańsk w Ekstraklasie