

Przed startem 17. kolejki sezonu 2025/2026 liderem jest Górnik Zabrze. To drużyna, która ma najwięcej zwycięstw (9), ale ma także najwięcej rozegranych meczów wśród zespołów z ligowego TOP-4 (16). Przed Trójkolorowymi jeszcze dwa wyjazdowe spotkania: do Radomia i Gdańska, w których będą walczyć o utrzymanie pierwszej pozycji.
Matematyczne szanse na spędzenie zimy w fotelu lidera mają jeszcze: Jagiellonia Białystok, Wisła Płock, Lech Poznań, Raków Częstochowa, Cracovia i KGHM Zagłębie Lubin. W pierwszej kolejności będziemy jednak obserwować poczynania Górnika Zabrze, który w przypadku zwycięstw w obu ostatnich spotkaniach miałby na koncie 36 punktów po 18 meczach (śr. 2 pkt/mecz; tyle samo może mieć Jagiellonia Białystok). To imponujący wynik, ale nie lepszy od zespołów, które prowadziły w tabeli po rozegraniu identycznej liczby spotkań w poprzednich latach.
Liderzy po rozegraniu 18 meczów w ostatnich 5 sezonach:
2024/2025 - Lech Poznań - 38 punktów
2023/2024 - Śląsk Wrocław - 38 punktów
2022/2023 - Raków Częstochowa - 42 punkty
2021/2022 - Lech Poznań - 38 punktów
2020/2021 - Legia Warszawa - 36 punktów
Jagiellonii Białystok zostały jeszcze trzy mecze w PKO Bank Polski Ekstraklasie w 2025 roku (z KGHM Zagłębiem Lubin, Bruk-Betem Termaliką Nieciecza i Motorem Lublin). Duma Podlasia przy komplecie zwycięstw może zatem odskoczyć rywalom lub zrównać się punktami z Górnikiem Zabrze - wówczas decydowałby bilans bramkowy (bilans meczów bezpośrednich ma znaczenie dopiero po rozegraniu obu spotkań między zainteresowanymi drużynami). W przypadku straty punktów przez zabrzan, Jagiellonia będzie sama decydować o swojej ostatecznej pozycji na koniec tego roku.
Na potknięcie aktualnego lidera liczy także Wisła Płock, która w minionej kolejce z Górnikiem Zabrze zremisowała. Nafciarze również mają jeszcze do rozegrania trzy spotkania (z Lechem Poznań, Cracovią i Koroną Kielce), więc po 18. serii spotkań mogą zająć pierwszą pozycję. Do tego potrzebowali by jednak co najmniej jednej wpadki ze strony Górnika Zabrze i Jagiellonii Białystok, z którą we wrześniu przegrali.
Lech Poznań w tym roku zagra jeszcze w Płocku i w Krakowie. Nadchodzące starcie Kolejorza z Nafciarzami w 17. kolejce będzie miało istotny wpływ na układ tabeli, choć szanse na awans na podium drużyny z Poznania już w najbliższy weekend są niewielkie, bo Wisła ma aktualnie drugi najlepszy bilans bramkowy (ex aequo z Jagiellonią: +9; i gorszy od Górnika: +12).
Raków Częstochowa, Cracovia i KGHM Zagłębie Lubin to kolejne drużyny, których pozycja może się jeszcze znacząco zmienić ze względu na odrabiane spotkania. Cała trójka grać będzie jeszcze trzykrotnie w PKO Bank Polski Ekstraklasie w tym roku, lecz tylko Medaliki w pewnym scenariuszu mogą wyrównać dotychczasowy dorobek punktowy Górnika bez kompletu zwycięstw - wystarczyć im mogłyby dwa zwycięstwa i remis w meczach z Arką Gdynia, GKS Katowice i KGHM Zagłębiem Lubin. Drużyna Marka Papszuna jako jedyna ma na tym etapie sezonu identyczną liczbę goli strzelonych i straconych (bilans bramkowy: 0), więc aby marzyć o awansie na szczyt powinna jednak punktować “za trzy”.

Drużyna ze stolicy zajmuje rozczarowujące 12. miejsce w tabeli. Nie wszystko jednak stracone dla zespołu prowadzonego aktualnie przez Inakiego Astiza, bo matematyka wciąż daje jej szansę na zakończenie roku na podium. To potwierdza, że w sezonie 2025/2026 jesteśmy świadkami wyjątkowo wyrównanej walki (różnica między 4., a 9. miejscem to 3 punkty - taka sama, co między 10. i 15. miejscem), a każda bramka ma znaczenie. Tych w tym roku oglądamy wyjątkowo dużo: łącznie w trwającym sezonie padło 407 goli w 138 meczach (śr. 2,95/mecz). Spośród drużyn w TOP-12 tylko Pogoń Szczecin (10. miejsce) nie ma matematycznych szans, by święta Bożego Narodzenia spędzić na podium, bo zostały jej dwa mecze, a do Wisły Płock traci 7 punktów.
Legii Warszawa bliżej jednak do strefy spadkowej niż podium. To samo można powiedzieć zresztą o wszystkich zespołach z dolnej połowy tabeli, bo nawet KGHM Zagłębie Lubin (9. miejsce) ma 5 punktów przewagi nad Bruk-Betem Termaliką Nieciecza (16. miejsce) i 6 punktów straty do Wisły Płock (3. miejsce). Przewagą wspomnianych drużyn - Legii i KGHM Zagłębia Lubin - jest fakt, że jako jedyne wśród zespołów między 9., a 18. miejscem mają dodatni bilans bramkowy, co na tym etapie sezonu ma istotne znaczenie.

Trzymając się założeń matematycznych, tylko ścisła czołówka może być stuprocentowo spokojna o “utrzymanie” na koniec 2025 roku. W rzeczywistości jednak grupa zagrożonych zespołów jest węższa i dotyczy przede wszystkim drużyn z dolnej połowy tabeli.
Z czerwonej strefy najłatwiej może być uciec Piastowi Gliwice, który, w przeciwieństwie do pozostałych zagrożonych zespołów, będzie miał jeszcze 3 próby w tym roku, by osiągnąć korzystne rezultaty. Z drugiej strony to Bruk-Bet Termalica Nieciecza ma aktualnie najwięcej punktów wśród ostatniej trójki, a do bezpiecznej pozycji brakuje jej naprawdę niewiele. Remis w ten weekend sprawiłby, że przynajmniej na chwilę zrównałaby się punktami z Widzewem Łódź i GKS Katowice, ale przeskoczyć by je mogła tylko przy wyraźnej porażce któregoś z tych zespołów (bilans bramkowy przed 17. kolejką: WID: -3; GKS: -6; BBT: -8).
Zwycięstwo Słoni z Lechią Gdańsk w nadchodzącej kolejce (bezpośrednie starcie w strefie spadkowej) może odebrać drużynie Johna Carvera szansę na wywalczenie bezpiecznej pozycji w tym roku, choć aby tak się stało, zapunktować musiałby Widzew Łódź i GKS Katowice. Gdańszczanie mogą natomiast powtórzyć swój wynik sprzed roku, gdy po 18 meczach mieli na koncie 14 punktów (śr. 0,78 pkt/mecz). Nie byłby to jednak najgorszy rezultat ostatnich lat.
Ostatnie miejsce po rozegraniu 18 meczów w ostatnich 5 sezonach:
2024/2025 - Śląsk Wrocław - 10 punktów
2023/2024 - ŁKS Łódź - 9 punktów
2022/2023 - Korona Kielce - 13 punktów
2021/2022 - Bruk-Bet Termalica Nieciecza - 12 punktów
2020/2021 - PGE FKS Stal Mielec - 16 punktów
Nadchodząca kolejka w PKO Bank Polski Ekstraklasie zapowiada się wyjątkowo ekscytująco. W najbliższych dniach ze szczególną uwagą będziemy przyglądać się starciom drużyn, które zajmują miejsca w podobnej strefie tabeli:
28 listopada: Piast Gliwice - Widzew Łódź
29 listopada: Lechia Gdańsk - Bruk-Bet Termalica Nieciecza
30 listopada: Wisła Płock - Lech Poznań
1 grudnia: Motor Lublin - Legia Warszawa