

Pierwszy groźny atak był dziełem gospodarzy. W 20. minucie debiutujący Cornel Rapa celnie dośrodkował w pole karne, jednak Eladio Zorrilla nieczysto kopnął piłkę. Konkretniejsze ataki przeprowadzali goście. W 31. minucie bliski trafienia po uderzeniu głową był Nabil Aankour, zabrakło mu tylko kilkudziesięciu centymetrów. Z główki strzelał też w 45. minucie Aleksandyr Kolew, ale futbolówka uderzyła w poprzeczkę.
W drugiej połowie rywale mieli stworzyli sobie po jednej groźnej okazji. Bohaterem Arki okazał się bramkarz Pavels Steinbors, który w 82. minucie fenomenalnie obronił strzał Javiego Hernandeza. Krótko przed ostatnim gwizdkiem jeszcze jedną szansę miał Aleksandyr Kolew. Tym razem napastnik z Gdyni trafił w słupek. Cracovia i Arka podzieliły się więc punktami. Jedni i drudzy na pierwszą wygraną w sezonie muszą zaczekać co najmniej do 4. kolejki.