

W Krakowie zapowiadało się ciekawe spotkanie - Cracovia nie zdołała jeszcze wygrać w bieżących rozgrywkach, a na jej stadionie nie padła żadna bramka. Z kolei Zagłębie po udanym początku sezonu, odniosło dwie porażki. W 13. minucie doskonałym podaniem do Sebastiana Strózika popisał się Filip Piszczek, ten oddał strzał, ale świetnie między słupkami spisał się Dominik Hładun. W pierwszej części starcia obie ekipy próbowały zdobyć gola, strzelając z dystansu. W zespole gospodarzy Javi Hernandez, a po drugiej stronie Damjan Bohar oraz Bartłomiej Pawłowski.
Pod koniec pierwszej połowy zagotowało się pod bramką zespołu z Dolnego Śląska. Ostatecznie piłkę do siatki wpakował Hernandez, ale według sędziego znajdował się na pozycji spalonej. Po konsultacji z wozem VAR, gol dla Cracovii nie został uznany. Zagłębie przeprowadziło ostatnią akcję przed zejściem do szatni - Filip Jagiełło zagrał do Bartłomieja Pawłowskiego, ten technicznym strzałem przy słupku pokonał Macieja Gostomskiego. Po zmianie stron lepiej wyglądali podopieczni Michała Probierza. Na dziesięć minut przed zakończeniem gospodarze szarżowali w polu karnym rywali, lecz żaden z nich nie zdołał pokonać świetnie dysponowanego w tym meczu Dominika Hładuna.