

Bohaterem spotkania okazał się Jesus Imaz. To on w 19. minucie otworzył wynik świetnym, precyzyjnym strzałem po ziemi zza szesnastki. Choć Wisła miała przewagę, to Pasy mogły się odgryźć w 30. minucie, gdy potężnie uderzył Janusz Gol. W bramce dobrze spisał się jednak Mateusz Lis. Kilka chwil później było już 2:0. Maciej Gostomski źle ocenił tor lotu dośrodkowanej piłki, dzięki czemu Jesus Imaz mógł zaliczyć dublet.
Po zmianie stron przewaga ekipy Macieja Stolarczyka zmalała, a Cracovia stworzyła sobie kilka sytuacji. Swoich sił ponownie próbował choćby Janusz Gol. Najbliżej kontaktowego gola było w 76. minucie, lecz po kopnięciu Michala Siplaka futbolówka odbiła się od poprzeczki. Zwycięstwo Wisły mógł przypieczętować lider klasyfikacji strzelców Zdenek Ondrasek, ale pocelował obok słupka. Wiślacy musieli więc zadowolić się dwubramkową wygraną.