

Niewiele zabrakło, by spotkanie zaczęło się wyśmienicie dla Lecha. Już w 3. minucie Darko Jevtić wypatrzył w polu karnym Kamila Jóźwiaka, który zgrał głową do Christiana Gytkjaera. Ten jednak fatalnie przestrzelił w dogodnej sytuacji. W odpowiedzi w 11. minucie Pasy przeprowadziły atak zakończony niecelnym strzałem Oleksija Dytiatjewa. Jeszcze lepszą okazję miał Mateusz Wdowiak, ale w sytuacji sam na sam zabrakło mu pomysłu na pokonanie bramkarza.
Skrzydłowy Cracovii poprawił się w 55. minucie. Otrzymał wtedy świetne prostopadłe podanie od Janusza Gola i tym razem nie zabrakło mu zimnej krwi przy wykończeniu. Kolejorz był blisko trafienia po dobrej indywidualnej akcji Pedro Tiby. Portugalczyk wypracował korzystną pozycję Christianowi Gytkjaerowi, lecz ten kopnął prosto w golkipera. Wyrównanie nie nastąpiło też w ostatniej akcji, gdy źle pocelował Paweł Tomczyk.