

Obie ekipy w odmiennych nastrojach przystąpiły do sobotniego spotkania. Cracovia w 2021 poniosła dwie porażki, z kolei Podbeskidzie dopisało sobie komplet punktów. Ostatecznie w 17. kolejce bieżącego sezonu w Krakowie te zespoły podzieliły się punktami, remisując 1:1.
Już w 3. minucie Karola Niemczyckiego atomowym uderzeniem próbował zaskoczyć Gergő Kocsis – niestety niecelnie. W 25. minucie Górale przeprowadzili znakomitą akcję, którą zakończyli bramką. Rzuchowski podał do Hory, a ten w sytuacji sam na sam pokonał golkipera Pasów. Szansy na wyrównanie w pierwszej odsłonie nie wykorzystali gospodarze. Rivaldinho oddał strzał, lecz futbolówka została zablokowaną przez Modelskiego – gdyby nie zawodnik beniaminka, podopieczni Michała Probierza cieszyliby się z trafienia.
Tuż przed zejściem do szatni, po uderzeniu zawodnika z Krakowa przez defensora gości w polu karnym, sędzia wskazał na wapno. Pewnym egzekutorem z linii 11. metra okazał się Pelle. Po zmianie stron drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany Kocsis. Cracovia stwarzała więcej sytuacji, aczkolwiek żadna z nich nie przyniosła korzyści bramkowych. Piłki meczowej nie wykorzystał Frelka, trafiając w słupek mając przed sobą pustą bramkę.