

Na początku głównym aktorem widowiska był Mikael Ishak. Snajper Lecha doskonale odnalazł się w zamieszaniu podbramkowym i pokonał Karola Niemczyckiego. Jednak jeszcze przed przerwą Rivaldinho znakomicie wypuścił w bój Michala Siplaka, a ten z zimną krwią nie dał szans Mickeyowi van der Hartowi.
Po zmianie stron boiska padło już tylko jedno trafienie - rozstrzygające. Jego autorem okazał się Pelle van Amersfoort. Po bramce Holendra "Pasy" dopisały do swojego konta pierwszy komplet punktów po wznowieniu rozgrywek po przerwie zimowej.
Cracovia - Lech Poznań 2:1 (1:1)
Bramki: Siplak 45', Van Amersfoort 57' - Ishak 28'