

Po pierwszej połowie krakowianie prowadzili 1:0. Gola zdobył jednak... zawodnik Pogoni. Benedikt Zech, bo o nim mowa, w jednej z akcji interweniował tak niefortunnie, że wbił piłkę do własnej bramki - Dante Stipica skapitulował.
Chorwat nie zdołał uchronić swojej drużyny od starty gola także i w 78. minucie. Z bliska strzelił Pelle van Amersfoort, a golkiper Portowców chwycił piłkę, ale jednocześnie przekroczył z nią linię bramkową. W doliczonym czasie gry strzałem z ostrego kąta straty szczecinian zmniejszył jeszcze Ricardo Nunes, ale na więcej mimo prób nie starczyło już czasu - Cracovia wygrała 2:1.
Cracovia - Pogoń Szczecin 2:1 (1:0)
Bramki: Zech 22' (s.), Van Amersfoort 78' - Nunes 90+1'