

Raków udowodnił wiele razy w tym sezonie, że nieźle sobie radzi na wyjazdach z wyżej notowanymi rywalami. To goście stworzyli pierwszą groźną okazję. Tomáš Petrášek wygrał pojedynek potwietrzny, uderzył Aleksandar Kolev, lecz bez problemów piłkę złapał golkiper Cracovii. W odpowiedzi Sergiu Hanca oddał centro strzał, a futbolówka zaskoczyła Jakuba Szumskiego i trafiła w słupek.
Po zmianie stron Cracovia zaczęła marsz po zwycięstwo. Najpierw w 52. minucie do siatki trafił głową Janusz Gol, a chwilę później uderzeniem z dystansu popisał się Kamil Pestka, który podwyższył rezultat. Kropkę nad "i" w doliczonym czasie postawił Pelle i Cracovia zgarnęła komplet punktów.