

Kiedy przełamać złą passę, jak nie przy takiej okazji? Cracovia rozgrywała dziś swój tysięczny mecz w Ekstraklasie i udało jej się przy tym odnieść pierwsze zwycięstwo w sezonie 2018/19. Piłkarze Michała Probierza pokonali 3:1 Wisłę Płock.
Na otwierającą bramkę nie trzeba było długo czekać. W 8. minucie niefortunnie interweniował Marcel Zaborowski, a Mateusz Wdowiak bezlitośnie to wykorzystał i z bliska kopnął piłkę za linię bramkową. Gospodarze poczuli krew i wkrótce było już 2:0. Gol padł po akcji jak ze schematu na treningu. Zaczął długim podaniem Michał Helik, potem na skrzydle Marcin Budziński poklepał z Mateuszem Wdowiakiem, a ten celnie wrzucił w szesnastkę. Tam dobrze ustawiony był Sergei Zenjov i bez problemu strzelił.
W drugiej połowie płocczanie nawiązali kontakt za sprawą Karola Angielskiego, który w 50. minucie świetnie poradził sobie mimo obrońcy na plecach. Przy stanie 2:1 mecz się otworzył i obie ekipy miały dobre sytuacje. Dla Pasów mógł trafić Sergei Zenjov, a Wisła była bliska remisu po próbie Igora Łasickiego. Ostatecznie zamiast wyrównania doczekaliśmy jednak podwyższenia prowadzenia. Na pięć minut przed końcem Mateusz Wdowiak wziął obrońcę na zamach i pewnie pocelował, ustalając końcowy rezultat.