

Niedzielę otworzy starcie KGHM Zagłębia Lubin z Cracovią. Te ekipy dzieli jeden punkt w tabeli. Potem wicemistrz Polski, Legia Warszawa, podejmie beniaminka - Puszczę Niepołomice. Na koniec zaś odbędą się Derby Łodzi, w których staną naprzeciwko siebie ŁKS i Widzew.
Jedno zwycięstwo w pięciu ostatnich meczach kontra jedna porażka w pięciu ostatnich meczach. Tak skrajnie wyglądają bilanse tego duetu przeciwników prowadzonych przez dwóch szkoleniowców z największą licbą meczów w Ekstraklasie spośród obecnie zatrudnionych. Przełom 2023 i 2024 roku wypada korzystniej po stronie Cracovii. Bilans bramkowy za dwa ostatnie meczu to aż 8:0 dla Pasów. W pięciu kolejnych starciach ekipa Jacka Zielińskiego z kolei uzyskała aż czternaście goli, co oznacza średnią 2,8/mecz. KGHM Zagłębie Lubin natomiast w czterech spotkaniach bezpośrednio poprzedzających tę niedzielną potyczkę zanotowali jeden punkt remis (2:2) z Ruchem Chorzów. Przeciwko Legii Warszawa, Śląskowi Wrocław oraz Lechowi Poznań strzelili zaledwie jednego, stracili natomiast siedem. W ten sposób, choć jeszcze po 18. kolejce gracze dowodzeni przez Waldemara Fornalika byli dziewięć lokat nad Cracovią, dziś różnica zmniejszyła się do dwóch pozycji i jednego punktu!
W bezpośrednich starciach tego duetu wciąż przewagę w bilansie ogólnym posiadają lubińscy zawodnicy. Wygrali oni dwa spotkania (13-11) i strzelili jednego gola (51-50) więcej niż rywal. Jednak już w ich domu to Cracovia częściej odnosi triumfy (7-6). Gdyby podzielić ich rywalizację między gospodarzy, a gości, to całkiem wyraźnie zarysowuje się przewaga przyjezdnych ekip w liczbie zwycięstw (14-10). Pasy nie przegrały dziewięciu ostatnich meczów na wyjeździe z Miedziowymi (4 zwycięstwa, 5 remisów). Ostatni raz zdarzyło się to 18 września 2015 roku. Jeszcze dłużej trwa passa krakusów z trafieniem w Lubinie. Wynosi ona trzynaście kolejnych spotkań. Poprzednio nie udało im się pokonać bramkarza rywali z Dolnego Śląska na ich terenie 2 października 2010 roku. Wtedy też padł ostatni bezbramkowy remis między nimi.
WARTO WIEDZIEĆ:
9 z 10 ostatnich goli KGHM Zagłębia Lubin strzelili Polacy (w całym sezonie 18/22 = 81,8%)
39,3% goli Cracovii miało xG poniżej 0,1 (najwięcej procentowo)
Więcej informacji: tutaj
Przypomina się szczytowy okres kadencji Kosty Runjaicia w Pogoni Szczecin. W sezonie 2020/2021 Portowcy mieli najmniej goli straconych w lidze (23) i najwięcej czystych kont (17). Teraz chyba też już poukładał defensywę Legii Warszawa na swoją modłę. Rywale oddal przeciwko niej najmniej celnych strzałów. Tylko 44 razy udało im się przymierzyć w przestrzeń między słupkami, a poprzeczką, czyli średnio raz na niespełna 41 minut gry. Za osiem poprzednich starć rezultat jest jeszcze lepszy, wynosi bowiem strzał celny raz na 60 minut gry. Z rywali w tym okresie Radomiak Radom oraz Ruch Chorzów ani razu nawet nie zmusili nawet bramkarza Wojskowych do obrony. Dzięki temu Legioniści awansowali już na pozycję lidera w liczbie czystych kont (ex aequo z Piastem Gliwice i Śląskiem Wrocław). Dokonali tego osiem razy, z tego pięciokrotnie w ośmiu ostatnich starciach. Zwłaszcza - co potwierdziło pucharowe starcie z Molde - w II połowach mur z Warszawy jest wyjątkowo ciężki do skruszenia. W czternastu ostatnich meczach we wszystkich rozgrywkach Legia straciła łącznie dwa gole, w samej lidze - jeden gol stracony w ośmiu ostatnich meczach.
Puszcza Niepołomice nie ma tak szczelnej defensywy jak Legia, zwłaszcza na wyjazdach. Jako gość straciła wszak najwięcej goli (22). Trzeba jednak przyznać, że u Żubrów defensorzy spełniają także role, których na pozór ciężko się spodziewać. Strzelili oni bowiem pięć z dziewięciu ostatnich goli tej drużyny (w tym 4x Artur Craciun, 1x Roman Jakuba). W całym sezonie natomiast należy do nich 44% wszystkich trafień beniaminika (12 z 25, w tym: 6x Craciun, 5x Łukasz Sołowiej, 1x Jakuba). Dość często w zadaniach stricte obronnych na posterunku stają jednak bramkarze. Puszcza po poprzedniej kolejce wyszła na 1. miejsce w liczbie obronionych strzałów rywali (68).
WARTO WIEDZIEĆ:
W 4 ostatnich meczach rywale Legii Warszawa mieli celność podań poniżej 60% na jej połowie
7 ostatnich goli strzelonych przez Puszczę Niepołomice: 1x I połowa, 6x II połowa
Więcej informacji: tutaj
ŁTS-G, Klub Turystów, Union-Touring, ŁKS i Widzew. Łódź miała łącznie pięć klubów na najwyższym poziomie. Rozegrały ze sobą już 65 spotkań w tej lidze. Wielką część tego dorobku zajmują potyczki między dwoma ostatnimi zespołami. Oba plasują się w TOP-10 tabeli wszech czasów Ekstraklasy, odpowiednio na 6. i 10. miejscu. Każda z nich pojawiła się też więcej niż raz na liście mistrzów Polski (ŁKS - 1958 i 1997/1998; Widzew - 1980/1981, 1981/1982, 1995/1996, 1996/1997). Za nimi pięćdziesiąt siedem spotkań bezpośrednich w elicie. W ogólnym dorobku Widzew ma ponad dwa razy więcej zwycięstw niż lokalny przeciwnik (25-12). Na stadionie ŁKS natomiast jak na razie utrzymuje się remis (po 8 wygranych). Kiedy mierzyły się jesienią górą był Widzew.
Ten duet drużyn prowadzili wówczas jednak inni szkoleniowcy. Kazimierza Moskala u steru Rycerzy Wiosny zastąpił Piotr Stokowiec, schedę po Januszu Niedźwiedziu w drugiej łódzkiej ekipie objął natomiast Daniel Myśliwiec. Ostatni okres nie jest jednak zbyt korzystny dla obu sąsiadów zza miedzy. ŁKS w roli beniaminka zajmuje ostatnią pozycję w tabeli ze stratą jedenastu punktów do bezpiecznej pozycji. Ma najwięcej porażek (13) oraz straconych goli (38). Czternaście potyczek liczy ich seria bez wygranej. Natomiast Widzew przegrał cztery ostatnie spotkania. W związku z tym spadł na 14. lokatę. W przypadku niekorzystnego obrotu sytuacji po 21. kolejce może się znaleźć nawet w strefie spadkowej. W sześciu poprzednich meczach ŁKS zanotował po trzy remisy i porażki. Widzew w tym czasie ani razu nie dzielił się punktami z rywalami (dwa zwycięstwa, cztery porażki).
WARTO WIEDZIEĆ:
5 ostatnich niezablokowanych strzałów ŁKS Łódź było celnych
1 1 z 22 ostatnich strzałów Widzewa Łódź było celnych
Więcej informacji: tutaj