
RADOMIAK RADOM - JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
Obie drużyny zadebiutowały na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w niewielkim odstępie czasowym od siebie. Radomiakowi Radom udało się to już w kampanii 1984/1985. Jagiellonia Białystok pojawiła się w elicie po raz pierwszy zaś trzy lata później. Czas pokazał, że jednak ona mocniej zadomowiła się w Ekstraklasie niż poniedziałkowy przeciwnik. Zieloni aż do 2021 roku mieli na koncie zaledwie jedną edycję w tej lidze w swym rejestrze dokonań. Tymczasem Duma Podlasia do obecnej odsłony zmagań przystępowała już po siedemnastu sezonach wśród najlepszych zespołów Polski. Pod względem najdłuższej aktualnie nieprzerwanej serii kampanii (14 z rzędu) ustępuje tylko najbardziej utytułowanemu tercetowi XXI wieku - Legii Warszawa, Wiśle Kraków i Lechowi Poznań.
Dziś jednak w tabeli lepiej radzi sobie beniaminek. Od 14 kolejek nie spadł poniżej 5. miejsca w tabeli, ale ten mecz w kontekście jego najbliższej przyszłości wydaje się arcyważny wobec rezultatów z minionego weekendu. Jeśli Radomiak przegra z Jagiellonią, to jego strata do 4. pozycji wyniesie już cztery punkty. Co więcej z powodu gorszego bilansu bezpośredniego spotkań wypadnie nawet z TOP-5 na rzecz Wisły Płock. Na korzyść pozytywnego scenariusza dla Radomiaka przemawia jednak jego postawa w meczach u siebie. Zieloni w sumie przegrali tylko jeden raz w siedemnastu ostatnich starciach w roli gospodarza w Ekstraklasie.
Obecnie na ich koncie znajduje się w ogólnym bilansie jedna wygrana w ośmiu poprzednich meczach. Jagiellonia Białystok wcale nie prezentuje się tu dużo korzystniej. Triumf nad KGHM Zagłębiem Lubin z 27. kolejki zakończył ich serię pięciu spotkań bez pełnej puli. W tym sezonie jeśli wygrywa na wyjeździe, to zawsze różnicą jednego gola (2x 2:1, 1x 1:0). Również odkąd stery Dumy Podlasia objął Piotr Nowak, jedyne dwa triumfy odniosła właśnie minimalną różnicą (2x 2:1).
WARTO WIEDZIEĆ: