

Ten mecz - jak wynika ze statystyk - to obietnica... ciężkiej pracy u obu bramkarzy. Radomiak Radom przewodzi bowiem w klasyfikacji oddanych strzałów. Jego piłkarze spróbowali już 98 razy pokonać bramkarzy przeciwników. Piast Gliwice ustępuje im jednak bardzo nieznacznie w tej klasyfikacji. Gracze Aleksandara Vukovicia oddal wszak 97 strzałów. Średnio więc każda z tych ekip mniej więcej raz na 5-6 minut gry prezentuje takie zagranie. Również pod względem prób niezablokowanych to one nadają ton stawce. Tu jednak różnica jest już zdecydowanie wyraźniejsza. Radomiak oddał 77 takich strzałów przy 69 u gliwiczan.
One także zajmują dwa pierwsze miejsca w drużynowej klasyfikacji goli oczekiwanych. Tyn razem - w odwrotnej kolejności. W tym zestawieniu przewodzi Piast z wynikiem 10,95. Zmierzony dorobek piłkarzy Constantina Galcy jest o 0,40 mniejszy. Oznacza to zarazem, że próby ekipy Aleksandara Vukovicia są groźniejsze. Średnie xG ich strzału wynosi bowiem 0,113 w porównaniu do 0,108. To jednak tak naprawdę kosmetyczna różnica. Upraszczając - każda próba Piasta ma 0,5% większe szanse powodzenia niż w przypadku przeciwnika. Tylko te dwie ekipy przekroczyły już barierę "10" pod względem goli oczekiwanych.
WARTO WIEDZIEĆ:
Radomiak Radom 4 z 5 ostatnich goli strzelił w pierwszych 30 minutach gry (4', 20', 22' 27' i 90')
W 33 ostatnich meczach Piast Gliwice nie stracił gola w pierwszych kwadransach
Więcej informacji: tutaj
Mecz z kilkoma smaczkami historycznymi. Korona Kielce swój pierwszy mecz w najwyższej lidze rozegrała właśnie przeciwko Cracovii. Stało się to 26 lipca 2005 roku. Wówczas w ich starciu nikt nie zdobył bramki. Dzięki temu czystemu kontu Złocisto-Krwiści zapisali zarazem premierowy punkt w swych starciach w Ekstraklasie. Z kolei przeszło jedenaście lat później Pasy ustanowiły rekord najwyższego zwycięstwa nad kielczanami. Wówczas pokonali Koronę aż 6:0. Z uczestników tego starcia nikt nie przetrwał w składach obu ekip do dziś. Za to Cracovię, tak jak wtedy, prowadzi Jacek Zieliński. Dwadzieścia trzy lata temu stał on z kolei na czele sztabu szkoleniowego kielczan.
Warto przyjrzeć się w tym starciu napastnikom obu ekip. Benjamin Kallman miał udział przy każdym z trzech ostatnich goli Cracovii. Jego partner z ataku, Patryk Makuch, zanotował najwyższe wyniki pod względem oddanych strzałów ze wszystkich graczy zarówno w 5., jak i 6. kolejce. Atak Korony Kielce opiera się natomiast na Adrianie Dalmau. Hiszpan zdobył 3 z 4 bramek Złocisto-Krwistych. Przy czwartej z nich z kolei zanotował asystę.
WARTO WIEDZIEĆ:
Cracovia nie przegrała 9 ostatnich meczów u siebie z Koroną Kielce
Korona Kielce straciła 1 gola w 22 ostatnich meczach po 75. minucie
Więcej informacji: tutaj
Bardzo dobry początek sezonu zanotował Lech Poznań. Otworzył te rozgrywki dwoma triumfami. W połączeniu z końcówką zmagań 2022/2023, legitymował się wtedy serią sześciu zwycięstw. Dwa kolejne starcia przyniosły jednak Kolejorzowi zaledwie jeden punkt. Oba te mecze rozegrał jednak na wyjeździe. U siebie w siedmiu ostatnich meczach zgromadził pięć zwycięstw, jeden remis i jedną porażkę. Oznacza to szesnaście punktów na dwadzieścia jeden możliwych (2,29 punktu na mecz). Wciąż też - wraz ze Śląskem Wrocław, Legią Warszawa i Rakowem Częstochowa - należy do grupy drużyn z trafieniem w każdym swym spotkaniu.
Szczególnie tej ostatniej serii może im pozazdrościć Górnik Zabrze. Ten sezon rozpoczął od trzech meczów z zerem po stronie zdobyczy bramkowych. W kolejnych trzech trafiał zaś po razie. W związku z tym wraz z Pogonią Szczecin ma najmniej goli strzelonych. Zespół Jana Urbana w ogóle bardzo rzadko daje sobie szansę na powodzenie. Średnio w jednym starciu notuje 5,67 strzału niezablokowanego, co stanowi najgorszy wynik w stawce. Z Lechem Poznań jednak na ogół potrafi regularnie zwiększać swe konto bramkowe. W każdym z trzynastu ostatnich meczów z tym rywalem zdobywał bramki. Na szesnaście spotkań poprzedzających dzisiejszą rywalizację, tylko raz nie udało im się wpisać na listę strzelców.
WARTO WIEDZIEĆ:
Filip Marchwiński (Lech Poznań) - 84,3% celności podań na połowie rywala
Damian Rasak (Górnik Zabrze) - 84% celności podań na połowie rywali w tym sezonie (powyżej 80% w 4 z 5 ostatnich meczów)
Więcej informacji: tutaj