

We wszystkich trzech spotkaniach z soboty drużyny z górnej połowy tabeli (4. - 8. - 1.) zagrają z rywalami z dołu zestawienia (13. - 18. - 10.). W dwóch z tych potyczek gospodarzami będą jednak niżej rozstawione ekipy. Na ten dzień przewidziano starcia: Pogoń Szczecin - Piast Gli
Dwie drużyny, a w nich dwa piłkarskie żywioły. Pogoń Szczecin to wicelider klasyfikacji goli strzelonych. Jeśli dziś pokonaliby cztery razy bramkarza rywali, wtedy osiągną średnią 2 bramek/mecz (obecna - 1,93/mecz). Niemożliwe? Możliwe, bo mowa tu o drużynie, która najczęściej w tym sezonie trafiała więcej niż cztery razy w ciągu meczu (2x 5:0, 1x 5:1). W czterech z pięciu ostatnich spotkań na własnym terenie zdobywała przynajmniej trzy bramki. Z drugiej strony jej rywalem będzie silny w defensywnych aspektach Piast Gliwice. Zawodnicy Aleksandara Vukovicia mają wespół z Lechem Poznań najwięcej spotkań bez straty bramki (po 11).
Tę dychotomię można łatwo zauważyć też w innych kategoriach. Pogoń Szczecin to drużyna, która oddała najwięcej strzałów w tym sezonie (454). Dzięki temu uzbierała też najwyższy współczynnik xG w stawce (47,44; co daje średnio - 1,69/mecz). Piast Gliwice z kolei ma najniższe xG przeciwników (24,3; co daje średnio 0,87/mecz). Portowcy najczęściej podchodzą do rzutów rożnych (175 razy, średnio - 6,3/mecz). Gliwiczanie natomiast najrzadziej pozwalają swoim rywalom wykonywać ten stały fragment gry (101 razy, średnio - 3,6/mecz). Ta odmienność odbija też wyraźne piętno w jeszcze jednym aspekcie - gracze ze Śląska najczęściej w tej edycji zmagań kończą mecze remisami (14, tyle samo: Ruch Chorzów i Cracovia). Pogoni zdarzało się to dotychczas najrzadziej (5 razy). Jeden z tych przypadków miał miejsce - co mało zaskakujące - w Gliwicach. Jesienią w ich starciu padł wynik 0:0.
WARTO WIEDZIEĆ:
Pogoń Szczecin to jedyna drużyna z dwoma piłkarzami z dwucyfrową liczbą goli (Efthymis Koulouris - 12, Kamil Grosicki - 11)
Piast Gliwice - jeśli wygrywa z Pogonią Szczecin na wyjeździe to zawsze 2:0 - 2x
Więcej informacji: tutaj
Ruch Chorzów anonsuje spodziewany rekord frekwencji w XXI wieku na pojedynczym meczu Ekstraklasy przy okazji tego starciu. W nieco odleglejszej przeszłości zdarzało mu się już przynajmniej wyrównać jeden z rekordów klubowych w rywalizacji z Widzewem Łódź. W 1948 roku wygrał z tym przeciwnikiem 13:1. To jego najwyższy wynik pod względem zdobytych bramek w spotkaniu najwyższej polskiej ligi. Udało mu się to jeszcze w 1934 roku (13:0 z Podgórzem Kraków). Nikt też od zakończenia II Wojny Światowej nie podziurawił bramki przeciwnika tak bardzo, jak Niebiescy niemal 76 lat temu. Dziś wystarczy mu jedna bramka, by świętować pięćdziesiąt goli w roli gospodarza w Ekstraklasie z Widzewem. W ogólnym bilansie przewaga zwycięstw jest jednak po stronie łodzian (23:18).
Tak samo jest w aktualnej tabeli. Ruch Chorzów po poprzedniej kolejce spadł na ostatnie miejsce. Widzew Łódź natomiast w pierwszych dziewięciu kolejkach po przerwie zimowej dokonał największego skoku w stawce. Przedostał się wszak w tym okresie z dwunastej na ósmą pozycję. W trzech ostatnich meczach zdobył siedem punktów. Aktualnie ma także najdłuższą serię bez porażki. Wynosi ona pięć spotkań (w tym: trzy zwycięstwa i dwa remisy). Strzelał także gole w dziewięciu z dziesięciu poprzednich potyczek ligowych.
WARTO WIEDZIEĆ:
Trener Janusz Niedźwiedź (Ruch Chorzów) w Widzewie Łódź (VI 2021 - IX 2023, awans do Ekstraklasy 2022): 41 meczów - 13 zwycięstw, 9 remisów, 19 porażek w Ekstraklasie
Widzew Łódź 22,2% swoich goli strzelił po strzałach zza pola karnego (8 z 36; najwięcej procentowo)
Więcej informacji: tutaj
W dwunastu ostatnich kolejkach Jagiellonia Białystok ani razu nie opuściła TOP-2. Po tej serii też jej to nie grozi - jej przewaga nad trzecim Lechem Poznań wynosi cztery punkty - ale już pozycji lidera zagraża Śląsk Wrocław. Po drugie każda kolejka spędzona na szczycie tabeli, przybliża ją do mistrzostwa Polski. Na razie trudno podważać jej prymat. Do niej należy wszak pierwszeństwo w liczbie zwycięstw (15), ale też w liczbie goli strzelonych (64, czyli 2,29 gola/mecz). Duma Podlasia trafiała do bramki przeciwników w dwudziestu sześciu z dwudziestu siedmiu poprzednich potyczek. Jej obecna seria składa się z dwunastu meczów z rzędu ze zdobyczą bramkową.
KGHM Zagłębie Lubin natomiast punktuje dość regularnie, choć niezbyt olśniewająco. Jego dziesięć ostatnich meczów to kolejno: dwie porażki - dwa remisy - dwa zwycięstwa - dwa remisy - dwie porażki. Czy kolejną "minipassę" składającą się z dwóch kolejnych starć rozpoczną dziś? Zawodnicy Waldemara Fornalika znacznie też ustępują Jadze pod względem zdobyczy bramkowych. Jako jedyny zespół w stawce nie strzelili więcej niż dwóch goli w żadnym spotkaniu. Jeśli już wygrywali w roli gospodarza to tylko jednym golem. W tym w czterech z pięciu takich spotkań zakończyło się rezultatem 1:0.
WARTO WIEDZIEĆ:
Jeśli KGHM Zagłębie Lubin strzeli gola, będzie to jego 50. bramka zdobyta z Jagiellonią Białystok w Ekstraklasie
Jeśli Jesus Imaz (Jagiellonia Białystok) strzeli gola, to w 5. z 6 ostatnich sezonów będzie miał dwucyfrową liczbę bramek (5 poprzednich sezonów: 16-11-11-9-14 goli)
Więcej informacji: tutaj