

Osiem pierwszych starć w PKO Ekstraklasie w sezonie 2019/2020 nie przyniosło żadnego zwycięstwa gospodarzom. Dziś szanse na przełamanie tej serii będą mieć Górnik Zabrze oraz Lech Poznań. Podejmą one odpowiednio: KGHM Zagłębie Lubin i Wisłę Płock.
GÓRNIK ZABRZE - KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
Igor Angulo nie zapomniał o swoich snajperskich umiejętnościach w czasie przerwy letniej. Król strzelców ubiegłego sezonu dał Górnikowi Zabrze wyrównanie w starciu pierwszej kolejki z Wisłą Płock. Trzy z czterech ostatnich bramek tego klubu w najwyższej polskiej lidze są właśnie autorstwa Hiszpana. W 2019 roku nikt częściej niż on nie trafiał do siatek rywali (13 razy). Jeśli w starciu z Miedziowymi zanotuje dublet, to już dziś osiągnie barierę pięćdziesięciu goli strzelonych w Ekstraklasie. Przed nim dokonało tego tylko czterech obcokrajowców (Miroslav Radović, Flavio Paixao, Marco Paixao i Kasper Hamalainen).
W czterech ostatnich meczach między tymi drużynami Górnik zawsze zdobywał punkty. W ogólnym bilansie ich starć KGHM Zagłębie przewyższa jednak rywala w liczbie zwycięstw (25:19). Właśnie z najbliższym przeciwnikiem zespół z Dolnego Śląska posiada najwięcej spotkań bez porażki w Ekstraklasie (40). Jemu także strzelił najwięcej goli na najwyższym szczeblu (78). Jeśli lubinianie dziś trafią co najmniej dwukrotnie, to osiągną liczbę 1200 bramek zdobytych w elicie.
WARTO WIEDZIEĆ
- W każdym z 50 ostatnich meczów Górnika Zabrze w Ekstraklasie padały gole (najdłuzsza obecnie seria w lidze)
- Jeśli zagra Bartłomiej Pawłowski (KGHM Zagłębie Lubin) będzie to jego 150. mecz w Ekstraklasie
- 26 meczów z rzędu między tymi drużynami bez bezbramkowego remisu (ostatni – sezon 2001/02)
LECH POZNAŃ - WISŁA PŁOCK
Od remisów 1:1 oba kluby rozpoczęły swoje boje w sezonie 2019/2020 PKO Ekstraklasy. Kolejorz na inaugurację zmagań punktami podzielił się na wyjeździe z mistrzowskim Piastem Gliwice. Dla niego strata poza swoim obiektem to jednak nie pierwszyzna w ostatnich miesiącach. W 2019 roku jeszcze nie wygrał w gościach. U siebie jednak wiedzie mu się zdecydowanie lepiej. Potęgę jego stadionu dobrze zna też Wisła Płock. Przy Bułgarskiej w Ekstraklasie Lech jeszcze nigdy nie poniósł porażki z Nafciarzami i zawsze strzelał minimum jednego gola. Siedem ostatnich starć tu rozegranych z najbliższym rywalem rozstrzygał na swą korzyśc.
Jednakże to własnie na tym stadionie płocczanie strzelili swego pierwszego gola na wyjeździe w historii występów w najwyższej lidze. Dokonał tego Jacek Majchrzak 28 sierpnia 1994 roku. W starciach z Lechem Nafciarze uzyskali też najwięcej trafień w dziejach swoich gier w elicie (33, tyle samo z KGHM Zagłębiem Lubin) oraz wyrównali rekord najwyższego zwycięstwa na tym poziomie (5:1 w sezonie 2005/2006). Ostatnio jednak Kolejorz sprawia im wyraźne trudności. Wygrali tylko raz w dziewięciu starciach z nim rozegranych.
WARTO WIEDZIEĆ
- W 36 ostatnich meczach Lecha Poznań u siebie zawsze padały bramki
- W 50 ostatnich meczach Wisły Płock na wyjeździe zawsze padały bramki
- Średnio w meczach między tymi drużynami pada 3,17 gola/mecz (w Poznaniu - 3,64 gola/mecz)