
Dziś zaczyna się czas rewanżów w sezonie 2021/2022 PKO Bank Polski Ekstraklasy. Na pierwszy ogień pójdą PGE FKS Stal Mielec z Bruk-Betem Termalica Nieciecza, a także Raków Częstochowa z Piastem Gliwice. W tym drugim spotkaniu drużyny poprowadzą dwaj trenerzy z najdłuższym stażem
PGE FKS STAL MIELEC - BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA
Na obiekcie w Mielcu Bruk-Bet Termalica Nieciecza toczył swoje pierwsze boje w roli gospodarza w Ekstraklasie. Dziś zagra tam jednak jako przyjezdna drużyna. I chyba ma się czego obawiać, sądząc po ostatniej formie Biało-Niebieskich. Przedstawiciel województwa podkarpackiego poniósł tylko jedną porażkę w dziewięciu ostatnich starciach ligowych. Na swoim obiekcie ma zaś pięć kolejnych potyczek ze zdobyczą punktową (łącznie 11 na 15 możliwych). Tymczasem przyjeżdża tu jedyna ekipa bez wygranej w gościach. Słonie najrzadziej ze wszystkich zdobywają także bramki poza swoim obiektem (6, tyle samo: KGHM Zagłębie Lubin i Legia Warszawa).
W tej potyczce może dojść do potyczki dwóch najlepszych strzelców tego sezonu spośród Polaków. Zarówno Mateusz Mak (PGE FKS Stal Mielec), jak też Piotr Wlazło (Bruk-Bet Termalica Nieciecza) zdobyli bowiem po siedem bramek. Pozycję lidera tej klasyfikacji dzielą jeszcze z Łukaszem Zwolińskim (Lechia Gdańsk) oraz Karolem Angielskim (Radomiak Radom). Tyle, że pomocnik gospodarzy ma jeszcze wydatne wsparcie w rodakach z zespołu. Wraz z Grzegorzem Tomasiewiczem tworzą najskuteczniejszy duet klubowy tego sezonu złożony z rodzimych graczy. W sumie zaś Polacy strzelili 21 goli dla mielczan, co stanowi - ex aequo z Pogonią Szczecin - najlepszy wynik w stawce.
WARTO WIEDZIEĆ:
- W 4 ostatnich meczach PGE FKS Stali Mielec padło 6 goli po 75. minucie gry
- Bruk-Bet Termalica Nieciecza w 15 z 16 meczów w tym sezonie tracił gole
RAKÓW CZĘSTOCHOWA - PIAST GLIWICE
Po czternastu kolejkach tego sezonu Raków Częstochowa legitymował się zaledwie jedną porażką na koncie. Cztery następne spotkania jednak poważnie zachwiały tym bilansem zespołu spod Jasnej Góry. Zespół Marka Papszuna na przełomie listopada i grudnia musiał bowiem uznać wyższość Cracovii (0:1) oraz Lechii Gdańsk (1:3). Obie wpadki przytrafiły mu się jednak na wyjeździe. U siebie częstochowianie są nadal niepokonani (po 3 zwycięstwa i remisy). Ich średnia bramkowa na własnym obiekcie wynosi 2,33/mecz. W pięciu z sześciu starć trafiali tu bowiem minimum dwukrotnie.
Dziś jednak będą musieli stawić czoła najskuteczniejszej ekipie na wyjeździe pod względem gry w obronie. Piast Gliwice ma najmniej goli straconych poza swoim stadionem (7, tyle samo: Pogoń). Jednak skazę na tym wizerunku stanowi fakt, że równie rzadko trafia do siatki przeciwników. Gdyby poprawili swój bilans w tej kategorii w piątek, to udałoby im się odczarować przynajmniej jedną niekorzystną passę. W najwyższej lidze gliwiczanie mierzyli się dwukrotnie w roli gościa z Rakowem i oba starcia przegrali, nie zdobywając żadnej bramki.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Raków Częstochowa zdobył najwięcej punktów w 2021 roku (60)
- 450. mecz Waldemara Fornalika (Piast Gliwice) w roli trenera w Ekstraklasie