

Trzy kolejki, dwadzieścia siedem meczów, osiemdziesiąt jeden punktów w puli. Te liczby to widoczny znak, że rozgrywki wchodzą już w decydującą fazę. Kiedy najwcześniej poznamy najważniejsze rozstrzygnięcia sezonu 2021/2022 w PKO Bank Polski Ekstraklasie?
Tylko w trzech rewirach tabeli różnica między sąsiadami przekracza pulę za zwycięstwo. Trzecia Pogoń Szczecin ma już dziewięć punktów przewagi nad znajdującą się bezpośrednio za nią Lechią Gdańsk. Piast Gliwice wyprzedza o pięć punktów szóstą Wisłę Płock. Z kolei dziewiątego Górnika Zabrze oraz dziesiątą PGE FKS Stal Mielec dzieli w tym momencie pięć punktów. Czego mimo tych niewielkich różnic możemy się dowiedzieć przed finałową serią spotkań.
OSTATECZNY SKŁAD PODIUM - 32. KOLEJKA
Już w najbliższą sobotę lub niedzielę może rozstrzygnąć się ostateczny skład podium mistrzostw Polski w sezonie 2021/2022. Pewne medali są w tym momencie: Raków Częstochowa (2. raz z rzędu) oraz Lech Poznań (17. raz w historii). Trzecia w klasyfikacji rozgrywek Pogoń Szczecin ma z kolei dziewięć punktów przewagi nad czwartą Lechią Gdańsk. W terminarzu widnieje zaś jeszcze również bezpośrednie starcie między tymi dwoma zespołami w 33. kolejce. W pierwszej potyczce tego duetu Portowcy wygrali 5:1. Lwy Północy potrzebują zatem kompletu punktów, a zarazem trzech przegranych ekipy Kosty Runjaica. Do tego spotkanie między nimi musi zakończyć się triumfem przynajmniej pięcioma bramkami zawodników Tomasza Kaczmarka lub chociaż czterema, ale z sześcioma golami strzelonymi Lechii Gdańsk (np. 6:2, 7:3). W razie innej wygranej czterema bramkami (4:0, 5:1) trzeba będzie jeszcze przebić dokonania Pogoni w końcowym bilansie bramkowym (obecnie: +32 vs +15 dla szczecińskiego zespołu). Te rozważania jednak stracą sens, jeśli Portowcy w sobotę nie przegrają ze Śląskiem Wrocław lub Lechia w niedzielę nie wygra z PGE FKS Stalą Mielec. Dla Pogoni byłby to piąty medal w historii.
UTRZYMANIE - 32. KOLEJKA
Osiem drużyn pozostaje w niepewności co do tego, gdzie przyjdzie im spędzić sezon 2022/2023. Zagrożone spadkiem są w tym momencie: Górnik Łęczna, Bruk-Bet Termalica Nieciecza, Wisła Kraków, KGHM Zagłębie Lubin, Śląsk Wrocław, Jagiellonia Białystok, Legia Warszawa, Warta Poznań i PGE FKS Stal Mielec. Przy czym druga połowa może zapewnić sobie utrzymanie już w najbliższej serii spotkań. Trzeba będzie tu jednak uwzględnić bilans bezpośrednich spotkań z rywalami, którzy potencjalnie mogą znaleźć się na 16. miejscu. Wojskowi mają korzystny rezultat z Bruk-Betem Termalica Nieciecza (0:0 i 4:1) oraz KGHM Zagłębiem Lubin (3:1 i 4:0) - nad nimi wystarczy im więc sześć punktów przewagi. Z Wisłą Kraków (0:1 i 2:1) są na remis. Mielczanie będą wyżej w zestawieniu z Bruk-Betem Termalica Nieciecza (1:1 i 1:0), Wisłą Kraków (2:1 i 1:0), ale na równi z KGHM Zagłębiem Lubin (4:2 i 1:3). Bardziej skomplikowana sytuacja jest w przypadku Zielonych, bo mają oni niekorzystny bilans bezpośredni z Bruk-Betem Termalica Nieciecza (0:0 i 0:1), a z Wisłą Kraków rozegrali na razie jedno spotkanie (1:1). Dlatego będą musieli zwiększyć swą przewagę nad nimi choćby o jeden punkt. W razie, jeśli pod "kreskę" wpadnie KGHM Zagłębie Lubin, to każda wygrana da Zielonym utrzymanie. Jagiellonia Białystok gra z kolei z bezpośrednim przeciwnikiem - Wisłą Kraków. Triumf i brak kompletu punktów u Bruk-Betu Termalica (w bilansie bezpośrednim między nimi jest 1:0 i 1:2) zapewni im pobyt w elicie na następny sezon. Z KGHM Zagłębiem Lubin odnotowali w tej edycji dwie wygrane.
PIERWSZY SPADKOWICZ - 32. KOLEJKA
Najbliższa kolejka może również przypieczętować los Górnika Łęczna. Zielono-Czarni mają w tym momencie pięć punktów straty do bezpiecznej lokaty. Jeśli zatem różnica między nimi, a pierwszym zespołem spoza strefy spadkowej wzrośnie, wówczas nic nie uratuje zawodników Marcina Prasoła przed trzecią degradacją w historii z elity. Z ekip, które mogą po tej kolejce zajmować 15. miejsce z prawie żadną łęcznianie nie mają lepszego bilansu bezpośredniego. Wyjątek w tym momencie to Śląsk Wrocław i teoretycznie najbliższy rywal Górnika, czyli Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Lecz by akurat Słonie weszły ponad strefę spadkową, również potrzebne jest im zwycięstwo w poniedziałek, więc i z nimi ekipa z Lubelszczyzny będzie wtedy w tym kryterium przegrywać. Tak naprawdę więc w wielu scenariuszach wystarczy różnica sześciu punktów między Górnikiem, a przeciwnikiem z 15. lokaty, by spadek tego zespołu został przesądzony w 32. kolejce. Tylko wygrana bezwzględnie przedłuży szanse tego zespołu, ale z drugiej strony żadna porażka na pewno go nie pogrąży, jeśli w innych starciach padną sprzyjające rezultaty.
MISTRZ POLSKI - 33. KOLEJKA
Trzy drużyny na miejscach 1-3. dzielą trzy punkty, przy czym dwie najlepsze w stawce - Lech Poznań i Raków Częstochowa - mają już identyczny dorobek w tym najważniejszym kryterium. Tylko ten tercet zachował jeszcze szansę na mistrzostwo Polski. W obecnej sytuacji wiadomo, że walka między nimi potrwa przynajmniej do 33. kolejki. By rozstrzygnęła się już wtedy i tak będą musiały złożyć się do tego przynajmniej dwa warunki. Najprostszą ścieżkę ma Raków Częstochowa ze względu na lepszy bilans bezpośredni z oboma rywalami. Wystarczy mu więc przewaga przynajmniej trzech punktów nad każdym z nich, czyli na przykład w dwóch najbliższych kolejkach: dwa zwycięstwa własne i jedna porażka Lecha Poznań, zwycięstwo i remis własne przy remisie i porażce Lecha Poznań oraz przy braku dwóch zwycięstw Pogoni Szczecin, jedno zwycięstwo własne, dwie porażki Lecha Poznań i maksymalnie jednym zwycięstwie Pogoni Szczecin. Sytuacja Kolejorza jest bardziej zagmatwana. On musi bowiem osiągnąć przewagę przynajmniej czterech punktów nad Rakowem lub Pogonią Szczecin. Z kolei Portowcy na pewno nie wywalczą mistrzostwa Polski przed finałem rozgrywek, bo z Lechem i Rakowem mają bowiem gorszy bilans bezpośredni.
OSTATECZNY PODZIAŁ MIEJSC NA PODIUM - 33. KOLEJKA
Możliwe jest także, by w 33. kolejce zdecydowała się ostateczna kolejność w czołowej "trójce". Stanie się tak, jeśli Raków Częstochowa będzie miał przewagę minimum trzech punktów nad Lechem Poznań i Pogonią Szczecin, a Lech Poznań minimum trzech punktów nad Pogonią Szczecin. Jednocześnie przy tym założeniach musi mieć także zastosowanie jeden z wariantów z zapewnionym mistrzostwem Polski przez Kolejorza lub Raków. Pogoń Szczecin na pewno przed 34. kolejką nie da rady sobie zapewnić miejsca wyższego niż trzecie.
CZWARTY PUCHAROWICZ - 33. KOLEJKA
Obecnie przewaga czwartej w tabeli Lechii Gdańsk nad Piastem Gliwice wynosi trzy punkty. W bilansie bezpośrednim rywalizacji między nimi oba zespoły jednak odniosły wygrane na swoim terenie po 1:0. W związku z tym w razie równości punktowej o ich kolejności zdecyduje bilans bramkowy z całych rozgrywek lub kolejne z kryteriów. Dlatego też gdańszczanie nawet w przypadku triumfu przy jednoczesnej porażce gliwiczan w ten weekend, nie będą mieli jeszcze komfortu pewności gry w europejskich pucharach w sezonie 2022/2023. Dopiero jeśli po przedostatniej kolejce osiągną przynajmniej cztery punkty przewagi nad Piastem lub kolejnym z rywali, wtedy przypieczętują przepustki. Gliwiczanom na pewno nie uda się ta sztuka do ostatniej kolejki. Podobnie jak Wiśle Płock, czy Radomiakowi Radom. Tylko te drużyny mają szansę zepchnąć Lwy Północy z czwartej lokaty.
KOMPLET SPADKOWICZÓW - 33. KOLEJKA
Nie jest nieprawdopodobna sytuacja, że tercet drużyn ze strefy spadkowej będzie mieć już po 32. kolejce przynajmniej pięć punktów straty do bezpiecznej pozycji. Stanie się tak, jeśli Górnik Łęczna wygra z Bruk-Betem Termalica Nieciecza, Wisła Kraków przegra z Jagiellonią Białystok, a KGHM Zagłębie Lubin i Śląsk Wrocław zwyciężą w swoich starciach. To zaś otworzy drogę do przekreślenia szans na utrzymanie trzech ekip spod "kreski". Również Miedziowi i Śląsk Wrocław mogą zostać pozbawieni możliwości utrzymania się w lidze już po przedostatniej serii spotkań. Reszta zespołów z miejsc 10-13., ostatnią szansę na zachowanie ligowego bytu na pewno otrzyma w finałowych starciach.