

Licznik goli w sezonie 2023/2024 zatrzymał się na razie na 99. Kto zaliczy setne trafienie? Jako pierwsi okazję otrzymają zawodnicy PGE FKS Stali Mielec i Radomiaka Radom. W razie gdyby zaś mieli gorzej nastawione celowniki "pałeczkę" przejmą Widzew Łódź i Śląsk Wrocław.
Z jednej strony mamy PGE FKS Stal Mielec, czyli zespół który jeszcze nie przegrał w rozpoczętej w marcu kadencji Kamila Kieresia na swoim terenie. W tym czasie zgromadził zaś na terenie województwa podkarpackiego trzy zwycięstwa oraz pięć remisów. Trwająca edycja już przyniosła wygraną nad Śląskiem Wrocław (3:1), a także rezultaty 2:2 z Cracovią i 0:0 z Piastem Gliwice. W żadnym z tych trzech spotkań jeszcze nie przegrywali. Z drugiej natomiast do rywalizacji przystąpi dziś z nimi Radomiak Radom. Akurat Zieloni jako jedyni zdążyli już wygrać dwukrotnie poza swoim obiektem w bieżącym sezonie i zgromadzili najwięcej punktów w roli gości (6). Ograli oni po 2:0 dwie ekipy z TOP-6 ubiegłej kampanii - Górnika Zabrze oraz Pogoń Szczecin.
W trakcie tego spotkania warto przyjrzeć się kilku indywidualnościom z obu ekip. Koki Hinokio z PGE FKS Stali Mielec to jedyny zawodnik, który zdążył w tej edycji zanotować już dwa gole o xG poniżej 0,04. Z kolei z szeregów Radomiaka Radom Christos Donis oraz Lisandro Semedo legitymują się dwoma kolejnymi spotkaniami z punktem w klasyfikacji kanadyjskiej. W dodatku Pedro Henrique ma najwięcej strzałów niezablokowanych w lidze (20, średnio raz na niecałe 21 minut gry). W dwóch ostatnich meczach miał dwie okazje o xG powyżej 0,75, ale... nie wykorzystał żadnej z nich.
WARTO WIEDZIEĆ:
W tym sezonie jeśli PGE FKS Stal Mielec strzela gola, to przynajmniej 2 w meczu (3x 0 goli, 1x 2 gole, 1x 3 gole)
Leonardo Rocha (Radomiak Radom) - 3 gole strzelone w ostatnich 171 minutach gry (raz na 57 min. gry)
Więcej informacji: tutaj
W tym meczu może wystąpić trzech zawodników ze ścisłej czołówki klasyfikacji kanadyjskiej. Jordi Sanchez i Bartłomiej Pawłowski - ze strony Widzewa Łódź, a także napastnik Śląska Wrocław, Erik Exposito. Każdy z nich zgromadził już przynajmniej po cztery punkty w klasyfikacji kanadyjskiej. Poza nimi udało się to jeszcze tylko Tomasowi Pekhartowi z Legii Warszawa. Duet Widzewiaków notował takie indywidualne zdobycze w swych czterech z pięciu spotkań. Poza nimi jednak też nie brakuje zawodników z ciągiem na bramkę. Właśnie Widzew wspólnie z Radomiakiem ma najwięcej graczy z trafieniem w bieżących rozgrywkach (po 6).
Hiszpan z wrocławskiego klubu gościł na liście strzelców lub asystentów w trzech ostatnich meczach. Miał udział przy pięciu kolejnych trafieniach ekipy Jacka Magiery, z czego sam czterokrotnie kierował piłkę do siatki. Dzięki temu ex aequo z Pekhartem przewodzi klasyfikacji strzelców. Jako jedyny dwukrotnie pokonał bramkarzy rywali strzałami głową. Już tylko jednego gola brakuje mu zaś do pułapu czterdziestu goli w najwyższej lidze. Z aktywnych zawodników tego szczebla granicę tę pokonał ośmiu graczy, w swym obecnym klubie zaś wyłącznie: Jesus Imaz, Kamil Wilczek, Mikael Ishak i Pekhart.
WARTO WIEDZIEĆ:
Widzew Łódź 14 z 24 ostatnich goli strzelił po 75. minucie (58,3%)
Śląsk Wrocław ma najmniej wykonywanych rzutów rożnych w tym sezonie (11)
Więcej informacji: tutaj