

Walka o utrzymanie w PKO Bank Polski Ekstraklasie nabiera rumieńców. W grupie pościgowej najwyżej jest Śląsk Wrocław, któremu brakuje dokładnie czterech punktów do czterech innych drużyn, grających w niedzielę. W rolę uciekinierów przed strefą spadkową wcielili się Górnik Zabrze,
ŚLĄSK WROCŁAW - RADOMIAK RADOM
W ostatniej kolumnie wyścigu o utrzymanie jeden z uczestników złapał zadyszkę. To Śląsk Wrocław, który przegrał trzy ostatnie mecze, a od siedmiu spotkań nie zaznał smaku zwycięstwa. Gdy, zmęczeni od ciągłego pościgu, piłkarze podnoszą głowę, zauważają pięć koszulek przed sobą, pozostających w ich zasięgu. Za cel biorą tę w zielonych barwach, a więc Radomiaka Radom. To z tym rywalem nigdy nie stracili bramki na własnym stadionie, więc jeśli mieliby kogoś dogonić, to może właśnie ich.
Radomiak Radom jednak nie ogląda się za siebie. Na równi ma przecież trzy inne zespoły, a ze Śląskiem Wrocław już w tym sezonie wygrywał. Jesienią osiągnął rezultat 2:0, czyli taki wynik, jaki zawsze towarzyszy zwycięzcom rywalizacji między tymi drużynami. Radomianie złapali głęboki oddech, gdy w rolę ich trenera wcielił się Constantin Galca. Rumuński szkoleniowiec w debiucie pomógł Zielonym osiągnąć siedemnasty nieprzegrany mecz w tym sezonie (tyle samo ma Śląsk Wrocław) i z optymizmem zapatruje się na mecz we Wrocławiu.
Warto wiedzieć:
PGE FKS STAL MIELEC - KORONA KIELCE
Identyczna ilość punktów zdobytych w tym sezonie to nie jedyny punkt wspólny PGE FKS Stali Mielec i Korony Kielce. Obie drużyny mają taki sam bilans (9 zwycięstw, 8 remisów, 12 porażek), a także identyczną liczbę strzelonych goli (33). Do tych samych rezultatów doszły jednak różnymi ścieżkami. PGE FKS Stal Mielec w 26. kolejce zmieniła trenera. Za kadencji Kamila Kieresia strzelała gole w każdym meczu (na przemian jeden i dwa). Korona Kielce natomiast nowego szkoleniowca zaprezentowała jeszcze w ubiegłym roku i teraz zbiera plony tej decyzji. Mogą się pochwalić siedmioma meczami bez porażki z rzędu, która zbliża ich do pierwszego tak dobrego wyniku od 9.12.2017. Problemem może się jednak okazać skuteczność na wyjazdach, ponieważ od dziesięciu spotkań Koronie Kielce nie udało się zwyciężyć na terenie przeciwnika.
Warto wiedzieć:
LECH POZNAŃ - GÓRNIK ZABRZE
Jedynym klubem z górnej połowy tabeli, który w niedzielę rozegra mecz 30. kolejki 2022/23 jest Lech Poznań. Mistrzowie Polski - w przeciwieństwie do swojego rywala - nie muszą martwić się utrzymaniem w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Nie znaczy to jednak, że nie mają już o co walczyć. Kolejorz pozostaje w grze o podium, chcąc dogonić Pogoń Szczecin. Górnik Zabrze to rywal, z którym poznaniacy odnieśli najwięcej zwycięstw w swoich występach w Ekstraklasie (45), więc mają sporą szansę, by zbliżyć się do tego celu.
Zatrzymać może ich Jan Urban i jego piłkarze. Doświadczony szkoleniowiec w trzecim kolejnym meczu zmierzy się ze swoim byłym klubem. W dwóch poprzednich przypadkach takie spotkania kończyły się zwycięstwami Górnika Zabrze 2:0, a biorąc pod uwagę, że w 20 meczach z rzędu między nimi padały minimum 2 gole, jest nadzieja dla zabrzan. Problemem może okazać się nieobecność Lukasa Podolskiego, który w 30. kolejce pauzować będzie za żółte kartki. Lider ofensywy Górnika strzelił w tym sezonie najwięcej goli z xG poniżej 0,03.
Warto wiedzieć: