

Z powodu przerwy reprezentacyjnej, rozpoczynającej się w nadchodzącym tygodniu, dziś zostaną rozegrane aż cztery mecze PKO Bank Polski Ekstraklasy: o 12:30, 15:00, 17:30 i 20:00. To jednocześnie ostatnia sobota meczowa we wrześniu. Następnym razem w szóstym dniu tygodnia piłkarze
PGE FKS STAL MIELEC - WIDZEW ŁÓDŹ
Na wyjazdach PGE FKS Stali Mielec przytrafiły się już dwa mecze przegrane w rozmiarze 0:4 (z Jagiellonią Białystok i Piastem Gliwice), a ponadto jeszcze jeden, w którym przeciwnicy zdołali zaaplikować Biało-Niebieskim trzy gole (2:3 z Rakowem Częstochowa). U siebie jednak gra w defensywie układa im się naprawdę dobrze. Wraz z Piastem Gliwice i Legią Warszawa przed startem tej kolejki drużyna Adama Majewskiego miała najmniej bramek straconych w roli gospodarza (po 2).
Dziś jej rywalem za to będzie Widzew Łódź, który z grą w defensywie wydaje się być za pan brat. W jego dorobku znajduje się najwięcej spotkań z czystym kontem zarówno ogółem (4, tyle samo: Legia Warszawa, Cracovia), jak też na wyjeździe (3, tyle samo: Warta Poznań). W Ekstraklasie ostatnio ten duet mierzył się w 1996 roku. W czterech poprzednich starciach między nimi na tym szczeblu Widzewiacy stracili tylko jeden punkt.
WARTO WIEDZIEĆ:
LECHIA GDAŃSK - JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
Czy to już? Czy dziś nastąpi przebudzenie Lechii Gdańsk? Lwy Północy zdecydowanie zaspały w początkowej fazie tego sezonu. Zajmują obecnie ostatnie miejsce w tabeli ze średnią 0,5 punktu na mecz, najgorszym wynikiem w liczbie zwycięstw (1), porażek (6), goli strzelonych (6, tyle samo: KGHM Zagłębie Lubin) i goli straconych (17, średnio - 2,13/mecz). Na swoim terenie jeszcze ani razu w trzech starciach nie zdołali się wpisać na listę strzelców.
Jagiellonia Białystok akurat nie jest ulubionym przeciwnikiem ekipy z Trójmiasta. W czterech ostatnich starciach z Dumą Podlasia Lechiści wywalczyli tylko jeden punkt. Niezbyt szczelna defensywa będzie musiała teraz zaś stawić czoła wyjątkowo aktywnej pod bramką przeciwnika Jadze. Ekipa Macieja Stolarczyka jako jedyny zespół ma już na swym koncie cztery spotkania z przynajmniej dwudziestoma oddanymi strzałami. To przede wszystkim zasługa duetu Marc Gual i Jesus Imaz. W sumie w sześciu poprzednich starciach strzelili oni osiem goli. W całym sezonie wypracowali zaś wynik 8,19 w golach oczekiwanych i obaj w indywidualnej klasyfikacji tego parametru zajmują 2 pierwsze miejsca.
WARTO WIEDZIEĆ:
RAKÓW CZĘSTOCHOWA - RADOMIAK RADOM
Wynik 4:0 w starciu z Legią Warszawa w wykonaniu Rakowa Częstochowa z minionej niedzieli zdecydowanie robi wrażenie. Teraz w drugim tygodniu z rzędu zespół spod Jasnej Góry zagra na swoim terenie. I w tej swojej "obwarowanej fortecy" jest wyjątkowo trudnym przeciwnikiem do rozgryzienia dla gości. Na dwadzieścia osiem ostatnich meczów u siebie poniósł zaledwie jedną porażkę. Dziś legitymuje się serią czternastu spotkań ze zdobyczą punktową (10 zwycięstw, 4 remisy). Jeszcze lepiej wygląda passa z golami strzelonymi. Raków pokonywał bramkarzy przeciwników bowiem w siedemnastu kolejnych starciach na swoim terenie.
Ekipa Marka Papszuna ma najwyższy średni współczynnik goli oczekiwanych (1,82/mecz), ale zmierzy się dziś z Radomiakiem Radom, który przewodzi pod względem najniższego współczynnika goli oczekiwanych rywala. Przeciętnie konkurenci Zielonych notują wynik 0,68/mecz. W całej edycji 2022/2023 zdarzyły się tylko trzy strzały przeciwko nim z wyższą wartością niż 0,24! Ostatnio jednak miał on miejsce w 6. kolejce. Zarówno z Legią Warszawa dwa tygodnie temu, jak i w poprzednią sobotę z Wisłą Płock zawodnicy Mariusza Lewandowskiego nie dopuścili zaś do celnego strzału ze swego pola karnego.
WARTO WIEDZIEĆ:
CRACOVIA - POGOŃ SZCZECIN
Obu ekipom zdecydowanie trudno jest strzelić gola w początkowej fazie meczu. Właśnie one bowiem straciły najmniej bramek w I połowach spotkań. Rywale zdołali pokonać ich golkiperów po trzy razy (tak samo mało przed startem 9. kolejki miały jeszcze Legia Warszawa i KGHM Zagłębie Lubin). Pasy utrzymują zresztą taką samą skuteczność w defensywie także po pauzie. Mają najmniej straconych goli ogółem (8). Jako jedyni inkasują je rzadziej niż raz na 90 minut gry (raz na 102,3 minuty). U Portowców z kolei golkiper w okresie od 60. minuty tylko raz ich bramkarz sięgał po piłkę do sieci.
Skoro o golkiperze mowa... Dante Stipica pełni rolę "jedynki" w Pogoni Szczecin nieprzerwanie od startu sezonu 2019/2020. Za nim więc dokładnie 110 meczów z rzędu rozegranych w Ekstraklasie od 1. do 90. minuty. Jeśli Jens Gustafsson nie wyłamie się z tej "tradycji" i pośle go między słupki także w starciu z Cracovią, to zrówna się z poprzednim zawodnikiem z lepszą serią od niego - Pavelsem Steinborsem. Łotysz od 2017 do 2020 roku nie zszedł z boiska w 111 kolejnych potyczkach Arki Gdynia na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Ostatnio bardziej okazałą passę od tej dwójki zanotował Łukasz Surma w latach 2014 - 2017. Rekordzista Ekstraklasy w liczbie występów zagrał w 116 spotkaniach z rzędu, choć akurat nie w każdym w pełnym wymiarze.
WARTO WIEDZIEĆ: