

Dziś rozpoczyna się czwarty miesiąc meczowy sezonu 2022/2023 - październik. Ten okres otworzą starcia Górnika Zabrze z KGHM Zagłębiem Lubin, Lecha Poznań z Legią Warszawa i Pogoni Szczecin z Lechią Gdańsk. Trzy z tych zespołów w poprzednim sezonie finiszowały w TOP-4.
GÓRNIK ZABRZE - KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
Górnik Zabrze po czterech remisach z rzędu, w ostatniej kolejce przed przerwą reprezentacyjną do swego dorobku dopisał wygraną 2:1 nad Koroną Kielce. Jeśli w tę sobotę odprawi też KGHM Zagłębie Lubin, to będzie mógł świętować 800. zwycięstwo w najwyższej polskiej lidze. Na razie drużyna ta rozegrała w Ekstraklasie 1889 spotkań, co oznacza że współczynnik zwycięstw wynosi 42,3%. Przed zabrzanami ten pułap triumfów osiągnęły tylko: Legia Warszawa, Wisła Kraków i Ruch Chorzów.
Zawodnicy Bartoscha Gaula lubują się ostatnio w dużej liczbie podań oraz jednoczesnym ograniczaniu takich zagrań u rywali. W swoich dwóch poprzednich meczach (z Piastem Gliwice oraz Koroną Kielce) wymienili się piłką w sumie aż 1122 razy przy 470 próbach przeciwników, co daje różnicę 652 podań! KGHM Zagłębie Lubin z kolei ma wyraźny ciąg na bramkę. Właśnie ta drużyna oddała najwięcej strzałów (161, w tym 117 niezablokowanych). W trzech ostatnich starciach Miedziowi przeciętnie kierowali futbolówkę 19,7 razy na bramkę przeciwników.
WARTO WIEDZIEĆ:
LECH POZNAŃ - LEGIA WARSZAWA
Lider przyjeżdża na teren urzędującego mistrza Polski. Średnia punktowa z tego sezonu wyraźnie przemawia właśnie za Wojskowymi (2 vs 1,56/mecz). Natomiast gdyby spojrzeć na wyniki z sześciu poprzednich meczów obu ekip rozegranych w najwyższej polskiej lidze, wyjdzie że teraźniejsza forma jest w podobnym stadium. Zarówno Legia Warszawa, jak i Lech Poznań w swych sześciu ostatnich spotkaniach wygrały po cztery razy, raz zremisowały i raz poniosły porażki. Ten dorobek daje im trzynaście punktów w tym okresie.
Na dziesięć ostatnich edycji rozgrywek Legia Warszawa dziewięciokrotnie była w TOP-2 klasyfikacji końcowej (w tym siedem razy ze złotym medalem). Lech Poznań gościł tam natomiast pięciokrotnie (w tym dwa razy jako najlepsza drużyna kraju). To najlepsze wyniki tej dekady. Mecze między nimi słyną jednak raczej z zaciętości, aniżeli dużej liczby bramek. Na dziesięć ostatnich starć goście ani razu nie strzelili więcej niż jednego gola (6x 1 gol, 4x 0 goli), gospodarze natomiast nie zdołali pokonać bramkarzy przeciwników więcej niż dwukrotnie w trakcie rywalizacji (4x 2 gole, 3x 1 gol, 3x 0 goli). Ba! dwubramkowe prowadzenie w tym czasie w pojedynczej potyczce zdarzyło się w obrębie tej pary tylko w 34. kolejce 2019/2020 (2:0 dla Lecha, ostateczny wynik - 2:1) i 23. kolejce 2018/2019 (2:0 dla Lecha, ostateczny wynik - 2:0).
WARTO WIEDZIEĆ:
POGOŃ SZCZECIN - LECHIA GDAŃSK
Pogoń Szczecin tym spotkaniem rozpoczyna nową erę w historii Stadionu im. Floriana Krygiera. Dziś zostanie on uroczyście otwarty po przebudowie. Gospodarze obiektu w tym sezonie na razie na swoim terenie legitymują się średnią 2,2 punktu/mecz i ani razu nie przegrali. W czterech z pięciu potyczek zdobywali przynajmniej dwie bramki, w jednej zaś poprzestali na pojedynczym trafieniu. Każdy zespół gości wyjeżdżał więc ze stolicy województwa zachodniopomorskiego z bagażem goli. Portowcy mają też najwięcej meczów z golem (9, tyle samo: Wisła Płock), czy przynajmniej dwoma golami (6, tyle samo: Wisła Płock).
Dziś spróbuje się im przeciwstawić Lechia Gdańsk, choć... niewiele wskazuje na powodzenie w tej materii defensywy Lwów Północy. Stracili oni najwięcej goli zarówno ogółem (19, średnio - 2,11/mecz), jak też w roli gości (13, średnio 2,6/mecz). Może jednak gra tylnej formacji odmieni się pod kierownictwem nowego szkoleniowca? Marcin Kaczmarek poprowadzi drużynę pierwszy raz w meczu Ekstraklasy od 2 czerwca 2017 roku (5 lat 121 dni). Sam przed laty był piłkarzem Pogoni Szczecin. Dla Portowców rozegrał 85 meczów w Ekstraklasie (w tym debiutanckie na tym poziomie) i strzelił 1 gola. Prowadził ich też w niższych klasach rozgrywkowych.
WARTO WIEDZIEĆ: