

Cztery najlepsze kluby poprzedniego sezonu w ostatni dzień sierpnia zmierzą się w bezpośrednio w zaległych meczach 6. kolejki. Zostały one przełożone z uwagi na udział w eliminacjach Ligi Konferencji Europy UEFA. W tę środę Raków Częstochowa podejmie Pogoń Szczecin, Lechia Gdańsk
RAKÓW CZĘSTOCHOWA - POGOŃ SZCZECIN
Wicemistrzowie i brązowi medaliści w każdym z dwóch ostatnich sezonów. Tak przedstawia się skrócony dorobek obu drużyn w minionych latach. W nowej odsłonie rywalizacji także wiele przemawia za tym, że będą się one liczyć przy podziale czołowych lokat. Jak dotąd poniosły po jednej porażce i mają średnią punktową przynajmniej 2/mecz (Raków: 2, Pogoń: 2,17). Portowców czeka dziś naprawdę ciężkie zadanie. Prawie czterysta lat temu Częstochowę oblegały wojska szwedzkie. Na nic im się jednak zdał miesięczny pobyt u stóp Jasnej Góry. Silną twierdzą wydaje się też stadion lokalnego reprezentanta tego miasta w Ekstraklasie. Raków zdobywał punkty bowiem w 25 z 26 ostatnich starć na własnym terenie. W 2022 roku nie pokonał go tutaj jeszcze nikt.
Statystyki wskazują, że kluczowe rozstrzygnięcia w tym spotkaniu mogą zapaść w początkowej fazie rywalizacji. Pogoń Szczecin bowiem aż 54,5% swoich goli z tego sezonu (6 z 11) strzeliła do 30. minuty gry. Jednak warto zwrócić uwagę, że zespół Marka Papszuna z kolei jako jedyny obok Cracovii nie zainkasował w owym przedziale jeszcze trafienia od rywali. Sam za to ma jednocześnie najwięcej bramek zdobytych w premierowych kwadransach (4).
WARTO WIEDZIEĆ:
LECHIA GDAŃSK - LECH POZNAŃ
Dużo punktów uciekło obu klubom na początku tego sezonu. To wyjątkowo jaskrawo kontrastuje z faktem, że właśnie one mają największą celność podań (81,9% i 83,3%). Mimo tej skrupulatności w dostarczaniu piłki, Lechia Gdańsk wywalczyła 3 na 15 możliwych punktów, dorobek Lecha Poznań jest tylko o jeden remis większy. U Kolejorza na razie nie rozpędził się atak, bo zespół Johna van den Broma ma najmniej goli na koncie w całej stawce (3, tyle samo: KGHM Zagłębie Lubin). W żadnym starciu nie pokonał bramkarzy przeciwników więcej niż raz. Lechia Gdańsk tymczasem dla odmiany nie może zewrzeć szyków z tyłu. Jeszcze nie zdarzyło zachować jej się czystego konta, a średnio inkasuje od rywali 2,4 gola/mecz. To najgorszy wynik wśród uczestników ligowych zmagań.
"Zero" z tyłu w środowym spotkaniu miałoby podwójną wymowę dla ekipy z Trójmiasta. Raz, że przełamałoby złą passę Lwów Północy pod tym względem, dwa - prawdopodobnie uświetniłoby wyjątkowy jubileusz Dusana Kuciaka. Jeśli bowiem trener Tomasz Kaczmarek postawi na Słowaka, to golkiper ten zostanie pierwszym obcokrajowcem w historii z 300 meczami w Ekstraklasie! Przed nim do Klubu 300 zdążyło awansować 94 Polaków. Bramkarz z południowej strony Karpat akurat przedwczoraj obchodził 11. rocznicę debiutu w elicie.
WARTO WIEDZIEĆ: