

RADOMIAK RADOM - KORONA KIELCE
Pierwszy mecz między tymi drużynami na poziomie najwyższej polskiej ligi. Na niższych szczeblach zdarzało im się już spotykać i na ogół były to starcia o dużym ciężarze emocjonalnym. Wszak przecież chodzi o reprezentantów dwóch miast podobnej wielkości, oddalonych od siebie o jakieś osiemdziesiąt kilometrów. Do piłki dochodzą więc liczne zaszłości regionalno-historyczne. To Korona Kielce ma zdecydowanie większy staż w Ekstraklasie (15 sezonów przy 3 rywala). W tym momencie jednak pełni rolę beniaminka, podczas gdy ekipa lokalnego przeciwnika w zeszłej edycji osiągnęła 7. miejsce w elicie. Radomiak przystępuje do tego starcia z najdłuższą obecnie serią zwycięstw w stawce (3 mecze z rzędu). W Koronie po dwóch wygranych (3:1 nad Śląskiem Wrocław, 1:0 nad Lechią Gdańsk) przyszła kolej na dwie porażki (0:1 z Wartą Poznań i 1:2 z Wisłą Płock). W tabeli dzieli je obecnie jedenaście lokat na korzyść Zielonych. Tak olbrzymia przepaść to jednak efekt zaledwie czterech punktów różnicy w dorobku.
WARTO WIEDZIEĆ:
MIEDŹ LEGNICA - LECHIA GDAŃSK
Do sezonu 2022/2023 Miedź Legnica przystępowała jako zwycięzca 1. Ligi. Lechia Gdańsk natomiast rozpoczynała rywalizację w roli uczestnika eliminacji Ligi Konferencji Europy UEFA. Po pierwszych krokach w nowej edycji rozgrywek pokłady optymizmu jednak chyba się zmniejszyły po obu stronach barykady. Miedzianka jako jeden z dwóch klubów w tym sezonie nie odniósł jeszcze wygranej. Obecnie mierzy się z najdłuższą w stawce serią porażek (4 z rzędu). Stosunek zwycięstw do przegranych u Lwów Północy wynosi natomiast 1:3, więc również trudno o powody do radości. Oba zespoły strzeliły w tym sezonie po cztery gole, z czego dwa miały xG poniżej 0,1. Za 50% całego dorobku tej dwójki odpowiadają zaś odpowiednio dwaj piłkarze: Angelo Henriquez i Flavio Paixao. W drugą stronę - każda z tych ekip zainkasowała po dziesięć trafień. Żadnej nie udało się też zachować czystego konta.
WARTO WIEDZIEĆ:
POGOŃ SZCZECIN - KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
Pogoń Szczecin to jedyny obok Wisły Płock zespół, który trafiał w każdym swoim spotkaniu tego sezonu. Oznacza to zarazem, że Jens Gustafsson nie widział meczu swych zawodników na poziomie Ekstraklasy bez zdobyczy bramkowej. W efekcie średnia punktowa w czasie jego kadencji osiągnęła poziom 2/mecz. Jeszcze lepiej wygląda skuteczność Portowców na własnym obiekcie. Tu zdobywali bramki aż w 24 z 25 ostatnich meczów. Jedyny wyjątek stanowi potyczka z Lechem Poznań z 26 lutego 2022 roku (0:3). Dziś jednak natrafiają na zespół z najmniejszą liczbą straconych goli. Na razie w sześciu starciach przeciwnicy KGHM Zagłębia Lubin wbili tylko cztery razy piłkę do siatki. To oznacza średnio gola straconego raz na 135 minut gry (tyle samo ma też Cracovia). Porównując to z golami oczekiwanymi rywala, Miedziowi powinni mieć 3 bramki zainkasowane więcej. To najkorzystniejsza różnica w stawce.
WARTO WIEDZIEĆ:
WIDZEW ŁÓDŹ - WISŁA PŁOCK
Od 2009/2010 nie było drużyny z tak imponującym początkiem sezonu co Wisła Płock (16 na 18 możliwych punktów). Od 2004/2005 nikt nie strzelał na starcie rozgrywek tak często jak Wisła Płock (średnio 3 gole/mecz). Nafciarze od początku tych zmagań zajmują pozycję lidera i wypracowali sobie już tak pokaźną przewagę, że niezależnie od wyników 7. kolejki, na pewno pozostaną na szczycie na koniec weekendu. Historia przemawia jednak za Widzewem Łódź. Gospodarze sobotniego starcia wygrali połowę wszystkich meczów z Wisłą w Ekstraklasie (7 z 14). Na swoim obiekcie zaś zdobyli 19 z 21 możliwych punktów, oddając gościom zaledwie jeden remis! Średnio strzelał w nich 2,29 gola. W ogóle w całych dziejach ich rywalizacji na najwyższym poziomie przyjezdne ekipy wygrały tylko raz.
WARTO WIEDZIEĆ: