

"Wiślane Derby", czyli starcie imienniczek z Płocka i Krakowa zakończy pierwszą serię spotkań w rundzie finałowej. Spotkaniu towarzyszy duża stawka. Wobec wpadek Lecha, Jagiellonii i Legii, w razie zwycięstwa Nafciarze mogą mieć zaledwie trzy punkty straty do lidera i dwa punkty
WISŁA PŁOCK - WISŁA KRAKÓW
Scenariusz z włączeniem się płocczan do walki o najwyższe cele jest o tyle prawdopodobny, że w pięciu ostatnich meczach ta drużyna wygrała aż cztery razy! Nie przestaje też śrubować swego rekordu największej liczby zwycięstw w jednym sezonie Ekstraklasy. Obecnie na jej koncie znajduje się już piętnaście wygranych. Zatem połowę spotkań w rundzie zasadniczej rozstrzygnęli na swoją korzyść. Duża w tym zasługa Semira Stilicia. Bośniakowi brakuje już tylko jednego trafienia, by zostać ósmym obcokrajowcem w historii Ekstraklasy z czterdziestoma strzelonymi golami. Przed nimi dokonali tego: Miroslav Radović, bracia Marco i Flavio Paixao, Kasper Hamalainen, Edi Andradina, Stanko Svitlica oraz Nemanja Nikolić.
Wisła Płock jednak na ogół nie radzi sobie w starciach z imienniczką. To właśnie Biała Gwiazda strzeliła Nafciarzom najwiecej goli w Ekstraklasie (49). Średnio w jednym spotkaniu z przeciwnikiem z północy Mazowsza notuje więc 2,45 gola. Dwukrotnie wyrównywała też rekord najwyższego zwycięstwa z tym zespołem w Ekstraklasie. W Płocku nie przegrała dziewięciu ostatnich spotkań
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- W żadnym z pięćdziesięciu ostatnich spotkań Wisły Płock w LOTTO Ekstraklasie nie padł bezbramkowy remis
- Wisła Kraków ma najlepszy bilans bramkowy na wyjeździe po rundzie zasadniczej (0, tyle samo: Cracovia)
- Cztery ostatnie mecze między Wisłami rozstrzygnęły się różnicą jednego gola

Wojciech Bajak
fot. 400mm.pl