

KGHM Zagłębie Lubin, Wisła Płock i Górnik Zabrze będą dziś walczyć o zmniejszenie swych strat do podium, a co za tym idzie do furtki wiodącej ku europejskim pucharom. Sandecja Nowy Sącz może opuścić ostatnią lokatę, jej rywalka, Pogoń Szczecin, powiększyć przewagę nad strefą spad
WISŁA PŁOCK - KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
Jeszcze w fazie zasadniczej Wisła Płock ustanowiła rekord pod względem swojej największej liczbie zwycięstw w jednym sezonie. W rundzie finałowej jeszcze go wyśrubowała - do szesnastu triumfów. Jeśli nie przegra w starciu z Miedziowymi to na koniec rozgrywek na pewno będzie miała więcej wygranych niż porażek.
Obecnie Wisła legitymuje się najdłuższą serią bez przegranej w całej stawce ligowców (siedem meczów z rzędu). Berło pierwszeństwa w tej klasyfikacji przejęła z rąk sobotnich rywali. Porażka z Lechem Poznań w 32. kolejce zakończyła wszak passę ośmiu spotkań ze zdobyczą punktową Miedziowych. Na wyjeździe zawodnicy z Dolnego Śląska nie przegrali w pięciu ostatnich starciach.
To będzie też jednocześnie starcie dwóch trenerów z największą liczbą występów w reprezentacji Polski wśród obecnie pracujących w Ekstraklasie. Szkoleniowiec Wisły Płock, Jerzy Brzęczek, z orłem na piersi zagrał czterdzieści dwa razy, jego sobotni przeciwnik, Mariusz Lewandowski, ma na koncie dwadzieścia cztery spotkania więcej.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Wisła Płock zdobyła najwięcej punktów w tym roku (23)
- KGHM Zagłębie Lubin ma najwięcej remisów w tym sezonie (13, tyle samo: Sandecja Nowy Sącz)
- Średnio w meczach między tymi drużynami padają 3 gole
POGOŃ SZCZECIN - SANDECJA NOWY SĄCZ
W 32. kolejce Sandecja zakończyła serię 22 meczów z rzędu bez zwycięstwa. To jednocześnie było pierwszym triumfem Sączersów pod wodzą Kazimierza Moskala. Szkoleniowiec ten na wygraną w LOTTO Ekstraklasie czekał blisko jedenaście miesięcy. Ten poprzedni triumf odniósł przeciwko Koronie, prowadząc... Pogoń Szczecin. W okresie od 23 kwietnia 2017 roku do 23 kwietnia 2018 roku odniósł on zaś tyle samo zwycięstw z Portowcami, co z Sandecją...
W poprzednim meczu między tymi drużynami Pogoń łatwo ograli 4:1 gości z Nowego Sącza. To najwyższe zwycięstwo Kosty Runjaicia odkąd rozpoczął pracę trenera w LOTTO Ekstraklasie. Stanowi ono też jeden z czterech triumfów Portowców w pięciu ostatnich spotkaniach rozgrywanych u siebie. Dziś piątą wygraną zespół ze Szczecina będzie chciał uświetnić 70-lecie klubu.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Pogoń Szczecin nie straciła bramki w dwóch spotkaniach z rzędu
- Sandecja Nowy Sącz w tym roku na wyjeździe gole strzela tylko w II połowach
- W dotychczasowych meczach między nimi bramki zawsze zdobywały obie drużyny
LECH POZNAŃ - GÓRNIK ZABRZE
To mecz dwóch drużyn z największą liczbą goli strzelonych w tym sezonie. Nawet po odliczeniu trzech bramek przyznanych Górnikowi za walkower zostaje mu pięćdziesiąt pięć trafień, co jest najlepszym wynikiem w stawce. Kolejorz natomiast jak drugi po rywalu z Zabrza osiągnął rezultat pięćdziesięciu goli w bieżącej edycji rozgrywek.
Cechą charakterystyczną spotkań z udziałem Górnika jest zresztą obfitość bramek. Średnio w jego starciach pada w tym sezonie 3,31 gola na spotkanie. Dorobek Lecha pod tym względem jest dalece skromniejszy, a to zasługa najlepszej defensywy w lidze. Kolejorz ma dwa razy mniej goli straconych niż Górnik w tym sezonie (24-48). Średnio natomiast traci 0,75 gola na mecz.
Lech nie przegrał żadnego z trzynastu ostatnich spotkań u siebie z Górnikiem. W jedenastu starciach z rzędu z zabrzańskim klubem strzelał zaś co najmniej jednego gola. Z tym przeciwnikiem odniósł też największą liczbę zwycięstw w historii swoich występów w Ekstraklasie (40).
W tej rywalizacji spotkają się: najlepszy strzelec tego roku w LOTTO Ekstraklasie - Christian Gytkjaer (8 goli) oraz najlepszy strzelec całego sezonu - Igor Angulo (22 gole).
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Lech Poznań ma najwięcej zwycięstw jako gospodarz w tym sezonie (12)
- Górnik Zabrze strzelał minimum jednego gola w 27 spotkaniach w tym sezonie (najwięcej w lidze)
- W dziesięciu ostatnich meczach między tymi drużynami zawsze padały co najmniej dwa gole
Wojciech Bajak
fot. 400mm.pl